SLD



share

Powrót do centralizmu demokratycznego to dla postkomunistycznej lewicy kaszka manna. Aż dziw, że tak długo się wozili z imitacją innych wzorców. No i skutek jak widać. W porywach 10 procent. A młodemu, prężnemu przewodniczącemu marzy się co najmniej 20-30. Tyle co ma prawicowa lewica. Ma niewątpliwie dzięki silnej ręce i zwartemu systemowi wartości tego jednego jedynego, prawdziwego wodza. Lewicowa lewica nie będzie gorsza. Koniec z hamletyzowaniem, negocjowaniem, ustępstwami. Koniec rozmów Wojtka z platformerskimi kumplami.



share

Zaledwie dziesięć dni temu napisałam, że ze swoim pomysłem kastrowania pedofilów Donald Tusk przestrzelił. Że trzonowi wiernego elektoratu PO trudno będzie premierowi wybaczyć zawężenie definicji człowieczeństwa. I że pijarowskie intencje, które nim kierowały są ewidentne, w związku z czym nikt się na tani populizm byłego liberała nie nabierze. Tymczasem opublikowane dziś przez GW wyniki sondażu popularności partii politycznych stoją w absolutnej kontrze do moich intuicji. Gdyby wybory odbyły się w miniony weekend PO zdobyłaby 58% głosów. Takiego wyniku nie osiągnęła w analogicznym okresie żadna z dotychczas rządzących partii. Populizm jednak popłaca - komentuje większość obserwatorów. Oczywiście oprócz postulatu farmakologicznej kastracji pedofilów przywołują inne poczynania platformersów, trafiające w gust publiczności.

Strony