sejm



share

Na plaży gorąco i w zasadzie nudnawo, co nie znaczy, że nic się nie dzieje, przeciwnie, w powietrzu wisi bardzo ważny projekt nowelizacji kodeksu karnego. Prócz projektu wisi też pytanie, czy prezydent Andrzej Duda ustawę zawetuje, podpisze, czy ponownie skieruje do Trybunału Konstytucyjnego. Skóra cierpnie na samą i wspomnienie podpisywania i nie podpisywania ustaw związanych z sądownictwem przez prezydenta Andrzeja Dudę, ale tym razem to tylko odruch bezwarunkowy, bo rzecz jest zupełnie inna i warto ją uporządkować.



share

Minął prawie rok od największej kompromitacji opozycji spod szyldu „ulica i zagranica” i wszystko wszyscy wiedzą o „Ciamajdanie”, ale czy aby na pewno? Kto pamięta od czego się zaczął ten tandetny kabaret, oczywiście pytam o pretekst, nie o faktyczną przyczynę, która jest jasna? Sam nie przepadam za quizami, to od razu odpowiem. Od pajaca się zaczął! Pajac Szczerba wyszedł na mównicę i zaczął przedstawienie od „Panie marszałku kochany”, w końcu został wykluczony z obrad i to było sygnał do odpalenia „Ciamajdanu”.



share

Kaczyński z „Atlasu kotów” w ciągu sekundy stał się autorem kultowej scenki sejmowej, która obiegła cały świat i tym samym doczekał się nowego poziomu własnej potęgi. Na pierwszy rzut oka przychodzą do głowy tylko same dowcipne skojarzenia. Mnie się od razu skojarzył Turbodymomen, postać z reklam, dość niszowa współcześnie, wzorowana na dowcipach z udziałem Chucka Norris, które akurat wszyscy znają. Formuła tych dowcipów jest zawsze taka sama, zwykli ludzi coś tam muszą robić, natomiast Turbodymomen nie musi.

Strony