Schetyna



share

Nudno się zrobiło jak zwykle i chociaż tym razem sprawa jest wybitnie prosta, to znów pojawiają się piętrowe „analizy”, jedna śmieszniejsza od drugiej. Na czym polega nuda? No właśnie na „dziennikarskim” komplikowaniu rzeczy prostych. Mamy trzy rodzaje dyżurnych wykładni, POKO krzyczy o genialnym ruchu, PiS o kompromitacji, „centrum” o jednym i drugim. Jak w takim razie naprawdę wygląda nominacja Kidawy-Błońskiej na główną twarz porażki? Pozwoliłem sobie na żart, bo na powagę w odniesieniu do tej „polityczki” nie ma miejsca. W całym teatrzyku powagę i to śmiertelną zachował tylko i wyłącznie Schetyna, ale do rzeczy.



share

Od wczoraj krąży w eterze złośliwa informacja, że POKO wynajęła żydowskich speców od politycznego marketingu, a ci w pierwszym ruchu doradzili, żeby schować Schetynę przed wyborcami. Pewnie nie wszyscy wiedzą, to pragnę poinformować, że Grzegorz Schetyna to obecny lider i to nie tylko POKO, ale całej opozycji. Spece z Izraela uzasadnili swoje zalecenie wizerunkiem Schetyny, który w ich ocenie jest politykiem agresywnym, nie wzbudzającym zaufania i mało komunikatywnym. Reakcją na działania izraelskiej firmy miała być wściekłość lidera POKO i pogonienie fachowców.



share

Poza poziomem intelektualnym lub raczej jego brakiem, oraz dożywotnim brakiem wiarygodności, PO ze Schetyną mają jeszcze jeden wielki brak. W pierwszym odruchu chciałem napisać, że chodzi o brak przyzwoitości, ale to by oznaczało, że chłopcy z PO nie pomagają mamie w zmywaniu naczyń (płeć społeczna), a dziewczęta kradną pomadki swoim koleżankom i starszym siostrom. Nie chodzi zatem o brak przyzwoitości, tylko o coś znacznie poważniejszego. Jedni nazywają to kręgosłupem moralnym inni systemem wartości. Zwracam dość często uwagę, jak ta nieodzowna część życia człowieka wygląda w wydaniu „liberalnego” towarzystwa, ale oni ciągle dodają coś od siebie.

Strony