salon



share

Ostatnio trochę mniej się udzielałem w Salonie. Po powrocie zauważyłem duży wzrost agresji u wielu użytkowników. Zastanawiam się, skąd się to bierze?

Zamieściłem ostatnio trzy posty. W jednym napisałem o tym, że na Zachodzie cieszą się z wyniku wyborów w Polsce, w drugim pisałem krytycznie o obu rządzących obozach, w trzecim ? skrytykowałem Waldemara Pawlaka. Niezależnie od tego, czy pisałem trochę dobrze, czy źle o rządzie, pod moim tekstami pojawiły się niezwykle agresywne komentarze. Takiego poziomu złości dawno tu nie było. Podobny, czasem nawet bardziej ostry ton zauważyłem niestety na wielu innych blogach.

Bardzo mnie cieszy, że w Salon są i przeciwnicy i zwolennicy obecnej władzy. Salon powstał po to, żeby normalnie ze sobą rozmawiać, toczyć debatę na wyższym poziomie niż to czynią politycy. I nie chodzi mi o jakąś fikcyjną miłość, o jakiej ostatnio mówi nasz nowy premier.



share

Ale mamy w Polsce Paryż, Brukselę, Berlin, może nawet Tokio z Waszyngtonem, krzeseł pod dostatkiem, samolotu nie trzeba. Nasz noblista sprosił gości i wszyscy najważniejsi przyjechali. I co? No i nie jeden wlazłby na Dyzmę, żeby zobaczyć jak Dalajlama rozprawia o marksizmie, a Sarko o żonie, tymczasem nasz Nikoś legł zmęczony i poszedł w kimono. Wrócił z podróży po Azji, raczej tej mniejszej, bo poza jurtą i klamką kuchennego wejścia jego cesarskiej japońskiej mości niewiele zobaczył. Kumysu pokosztował i był w restauracji cały dorobek. Jeśli mam być bezwzględnie szczery, to Peru było wielkim odkryciem Ameryki. Podróż Donalda do Peru była przełomową wizytą zagraniczną jeśli za punkt wyjścia wziąć peregrynację Kaczyńskiego, po Azji małej. A wiecie dlaczego tak się stało? Takie jest życie, tylko niektórym los i Bóg wybacza kombinacje reszta płaci słono.



share

Najpierw wyjaśnię motywację, bo ostatnio ktoś mnie prosił bym wyjawił motywy mojej grafomanii. Motywem jest tekst Matki Kurki, zresztą nie cały tekst, a samo postscriptum, mówiąc krótko jedno zdanie, w odpowiedzi na które skieruję zdań multum. W swym zdaniu Matka Kurka napisał, czego nie będę cytował i co opiszę w skrócie, skrót jest taki, że się wszyscy opieprzamy i ugotowaliśmy tylko jeden, tolerancyjny kocioł, poza tym nie ma nawet kociołka.

Strony