sądy



share

Pani prezes Sądu Najwyższego jeszcze pół roku temu była gwiazdą, a jej decyzje śledzono z zapartym tchem. Parę dni temu podjęła decyzję, którą na niej wymusiło obowiązujące prawo i trzeba się tej informacji doszukiwać na końcowych, w najlepszym razie na środkowych stronach gazet. Na dzień 27 kwietnia 2018 roku, pani Gersdorf wyznaczyła termin pierwszego posiedzenia rady KRS, na którym ma być wybrany nowy prezes KRS. Odbyło się to w „dramatycznych” okolicznościach, najpierw Małgorzata Gersdorf napisała, co zamierza zrobić potem blada jak ściana, z podkrążonymi oczami ogłosiła swoją decyzję na konferencji.



share

Wczoraj odbyła się stypa w Krajowej Radzie Sądownictwa i w przeciwieństwie do wielu komentujących, uważam tę „uroczystość” za bardzo pożyteczną. Tuż przed wymianą 15 sędziów w składzie KRS, towarzystwo kolejny raz postanowiło podkreślić swoją wyjątkowość. Obecna, choć dogorywająca ekipa może podjąć dowolną uchwałę, a ponieważ tam większość stanowią sędziowie to pakiet możliwości jest olbrzymi. Od roztargnienia po niekonstytucyjność. Jednak główny przekaz, jaki poszedł od półbogów w togach brzmiał zupełnie inaczej i podkreślał boskość.



share

Publicysta to ma dobrze, papier i klawiatura wszystko przyjmą. W dowolny sposób można sobie snuć plany i produkować recepty, ale życie to coś innego niż pisanie bez większych zobowiązań. Między powiedzonkiem „wszyscy won”, a realizacją skomplikowanego projektu istnieje przepaść. Kto by nie chciał, żeby przy pomocy czarodziejskiej różdżki nagle zrobił się porządek. Hokus-pokus i mamy uczciwe sądy, czary mary i wszyscy złodzieje idą siedzieć. Tylko w bajkach takie cuda się zdarzają, w twardych realiach czarodzieje i różdżki nie istnieją, a sprawy toczą się według procedur.

Strony