sądy



share

Czegoś takiego jak prokuratura, czy szerzej wymiar sprawiedliwości, w Polsce najzwyczajniej nie ma. Nie istnieje, ponieważ istnieć nie może. „Pion” sądowniczy i prokuratorski, to w znacznej mierze scheda po PRL, a świeży nabór to wychowani i zmanierowani, przez „mistrzów” następcy. Chciałbym uniknąć przesady, ale wszystkie moje osobiste doświadczenia z wymiarem sprawiedliwości nie pozostawiają złudzeń. Z pieczołowitością i z amatorskim socjologicznym zboczeniem unikam przekładania jednostkowych doświadczeń na globalne zjawiska, ale tutaj mam czyste sumienie. Między tym co spotykało mnie, a tym co się widzi CODZIENNIE jest absolutna korelacja, a mówiąc po ludzku prawidłowość.



share

za onet. pl:

„Kamienica przy ul. Polanki 58 w Gdańsku Oliwie niebawem wróci w posiadanie niemieckich spadkobierców. W czerwcu 2007 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku nakazał gminie zwrot nieruchomości, a Sąd Apelacyjny podtrzymał 30 grudnia 2009 roku wyrok Sądu Okręgowego. Zrozpaczeni lokatorzy wywiesili szyld: "To jest następny dom z mieszkańcami, który zabiorą Niemcy. Kolejny rząd czeka na cud – my mieszkańcy na ratunek".



share

Spróbuję się odnieść rzeczowo do tego tekstu, choć szczerze mówiąc, będzie to trudne. nie można bowiem przekonać człowieka, który ma subiektywne poczucie krzywdy, do rozwiązań systemowych.
http://www.kont...
Porównywanie systemów common law i kontynentalnego jest bez sensu. Nie ulega wątpliwości, iż Project Innocence ma co robić w USA.
System, w którym bierze się 12 ludzi z ulicy którzy maja rozstrzygać o winie a o karze decyduje osoba wybrana w wyborach a wyrok nie wymaga uzasadnienia ( a często brak jest możliwości apelacji) powoduje, że USA są krajem w którym jest najwięcej pomyłek sądowych. Dodam jeszcze brak inicjatywy dowodowej po stronie sądu (tzn. sąd ocenia tylko te dowody, które strony przedstawia na rozprawie).

Strony