sądy



share

Sprawiedliwości stało się zadość, Ziobro dostał taki wyrok z powództwa cywilnego, jakiego Polska jeszcze nie widziała. Nie jestem w tej sprawie obiektywny i jako egzemplarz z natury wredny i cieszący się z nieszczęścia moich wrogów, zacieram łapki i otwieram Kadarkę, ale jak zwykle mam ?ale?. Sprawiedliwości stało się zadość, natomiast co się stało i co się dzieje z polskim prawem? Bezwątpienia musi być tak, że obywatel zatankowany przez przedstawiciela władzy ma mieć poczucie już na stracie wszelkich procesów nie tylko sądowych, ale i społecznych, że to on jest na uprzywilejowanej pozycji i to on obywatel ma być otulony i chroniony przez państwo. W związku z tą naczelną zasadą, którą sobie sam sobie przed chwilą stworzyłem, a która w Polsce choć powinna, za cholerę nie obowiązuje, wyrok na Ziobro może cieszyć, a właściwie mógłby cieszyć, gdyby ten wyrok wynikał z normy prawnej, wspólnej jeśli nie dla wszystkich, to chociaż dla wszystkich polityków atakujących obywateli.

Strony