rodzina



share

To niezwykłe i fascynujące, że w XXI wieku, w realnie istniejącym świecie, jedyne światowe supermocarstwo jest kierowane przez syna członka kenijskiego plemienia Luo, który wydaje się, marzy o zmianie świata zgodnie z ideami swojego ojca.



share

Pan Ignacy Lajkonik zszedł z taboretu i popatrzył na swoje dzieło. Ozdobna arabska (a może perska?) strzelba, podarunek od pana Szeherezada, wisiała na dwóch haczykach, wkręconych w ścianę tak chytrze, że prawie nie było ich widać, no chyba że podeszło się całkiem blisko i popatrzyło pod specyficznym kątem. Strzelba była tak stara, że zamiast napisu „Wyprodukowano w Chinach” nosiła oznaczenie „Wyprodukowano za panowania dynastii Qing”, co czyniło ją szacownym zabytkiem nawet w świecie podróbek. „Tak mi wiś!” pomyślał rozkazująco pan Ignacy i poszedł odebrać telefon, który dzwonił dziwnie trwożliwie.



share

Parę dni temu otrzymałem pisemne uzasadnienie wyroku w sprawie „Polską rządzą dwa ruskie cwele: Tusk i Komorowski”, przypomnę, że ten tekst uzyskał status prawomocnie legalnego i można się swobodnie na tezy tekstu powoływać. W uzasadnieniu skład sędziowski, który już swego czasu przedstawiałem jako skansen PRL, w części dotyczącej wolności słowa powołał się na wyrok Sadu Najwyższego z 1968 roku. Doczytałem do tego miejsca i dalej nie dałem rady, a niestety będę musiał zmóc całość, bo za chwilę trzeba sporządzić wniosek do Strasburga. Odwołałem się do owego… no właśnie… owego czego? Wszystko się w RPIII dewaluuje i używanie słowa „kuriozum” w celu podsumowania opinii sądu właściwie nic nie znaczy. Pomyślałem sobie zatem, że warto przywołać podstawowe terminy zamiast poszukiwać wymyślnych określeń, które i tak spowszedniały. Gdy się czyta takie uzasadnianie sądu i gdy się widzi inne zachowania ciemnego ludu wystarczy sięgnąć po pierwsze skojarzenia.

Strony