prokuratura



share

Od wczoraj mówi się w zasadzie tylko o jednym reżyserze, jego dorobku i zasługach dla Polski. Zwłaszcza ta ostatnia pośmiertna laudacja przyprawia mnie o drgawki na całym organizmie i między innymi dlatego nie przyłączę się do tradycyjnego chóru hipokryzji, ale polecę nowoczesnym Gombrowiczem – mnie nie zachwyca. Wszystkie gwiazdy i gwiazdeczki zdążyły się nad trumną wylansować, poznaliśmy śmieszne anegdoty i nieznane fragmenty z życia „mistrza”. Za dwa dni będzie po wszystkim i kolejny grób porośnie trawą, jak w przypadku innych „wielkich Polaków”, którzy karierę zaczynali za Stalina i kończyli przy okrągłym stole. Odcinając się od medialnej płycizny żałobnej, zwracam uwagę na inną stypę. Żywota dokonał „zamach na demokrację”, o którym swego czasu było bardzo głośno.



share

Poniżej publikuję treść pisma, jakie otrzymałem od Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, a wcześniej opiszę ile mnie to zdrowia i czasu kosztowało. Sprawa dotyczy organizacji imprezy masowej „Przystanek Woodstock”, w latach 2011-2015, i toczy się ponad 13 miesięcy. Pierwsze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyłem w lipcu 2015 roku. Zdając sobie sprawę z tego, że właściwa miejscowo do rozpoznania jest Prokuratura Rejonowa w Słubicach i co za tym idzie Komisariat Policji w Kostrzynie, wysłałem pismo do kliku nadrzędnych organów. W treści zaznaczyłem, że PR Słubice i Komisariat Kostrzyn nie mogą brać udziału w czynnościach, ponieważ są bezpośrednio zaangażowane w organizację „Przystanek Woodstock”. Kto zgodnie do kogo trafiło zawiadomienie? Zgadza się, ale nagród nie będzie, bo to nawet nie była zagadka, ale tradycyjna w RP III kpina z prawa.



share

Przyłapałem się na wzruszeniu, a to mi się niezwykle rzadko zdarza, gdyż twardym trzeba być, jak Roman Bratny. Wzruszyłem się zupełnie bez sensu, co może się wydać obrazoburcze, zwłaszcza gdy podam powód. Zobaczyłem rodziny smoleńskie, w tym Generałową Błasik, przed budynkiem prokuratury, tej samej, w której pogwałcono nie tylko uczucia bliskich ofiar, ale zgwałcono polską rację stanu. Generałowa Błasik z ulgą i nadzieją w głosie mówiła, że w końcu prokuratura zaczyna normalnie działać i nie zajmuje się poniewieraniem Polaków, tylko dąży do wyjaśnienia przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem. Swoje w życiu przeszedłem i ciągle przechodzę, szczególnie szeroko pojęty wymiar sprawiedliwości uprzejmie mnie doświadcza, jednak moje przejście są absolutnie niczym w porównaniu z tragedią takich ludzi, jak Pani Błasik, żon, matek i dzieci opłakujących śmierć najbliższych. Cóż jest zatem nienormalnego we wzruszeniu?

Strony