prawo



share

Taka jest rzeczywistość i żeby dokładnie opisać problem zacznę od prościutkiej sprawy, która dziennikarzy przerosła. Uwaga ogólna! Poziom wiedzy prawnej wśród komentatorów internetowych pogłębia się, ale w stronę dna. Podstawowe błędy są powielane i nagłaśniane w taki sposób, że potem Kowalski opowiada bzdury, co komu zasądzono i na jakiej podstawie. Ostatni wyrok, jaki zapadł w sprawie Owsiaka kolejny raz ujawnił pełną ignorancję. „Dziennikarze” piszą o skazaniu, pozwie, a nawet mandacie. Stan faktyczny i prawny jest zupełnie inny i banalny do ustalenia. Nie mógł Owsiak być skazany, ponieważ nie było aktu oskarżenia, nie mógł być pozwany, bo nie złamał prawa cywilnego i nie mógł dostać mandatu, bo stanął przed sądem.



share

Przed wojna według odjazdów pociągów można było ustawiać zegarki, po wojnie w III RP według autorytetów można budować wokandy. Na 10 gorliwych obrońców sądów, którzy biegają po mediach, 9,5 jest na bakier z prawem albo w ich otoczeniu znajdują się podejrzani. Tak było z Kijowskim, tak było z KOD-bydlakiem, który stręczył i handlował ludźmi, tak było z Piniorem, Wałęsą i tak dalej i tym podobnie. Po najnowszym odkryciu, wielki autorytet prawny z tytułem profesorskim wziął i znikł. Mowa o Zbigniewie Ćwiąkalskim, byłym ministrze sprawiedliwości w rządzie Tuska i chyba byłym ekspertem od konstytucji, sądownictwa, prokuratury i wszystkiego, co z peerelowską zgnilizną systemową związane.



share

Kocham prawne interpretacje, wykładnie, doktryny i orzecznictwo. Nigdzie indziej tak się nie przeplata tragedia z komedią. Na podstawie wyroków można by z powodzeniem pisać dialogi i scenariusze do dowolnego gatunku filmowego, od opery mydlanej po thriller, co zresztą nie jest fikcją i propozycją, ale faktem wykorzystywanym w branży. Parę lat temu zapadł jeden z moich ulubionych wyroków, chociaż nie dotyczył sprawy z moim udziałem. Zacytuję, bo „klasyki orzecznictwa” nigdy dość:

Hejtowanie ma różne znaczenie .Sąd sięgnął do różnych słowników - hejtowanie to bezpodstawna krytyka, niedozwalana krytyka, hejtowanie w gwarze znaczy „błoto bryzga wyżej uszu”, woźnica woła, jadąc na przemian: „Het, hejt, wist, bryczka skacze i tak dalej… Cytuję słownik języka polskiego…

Strony