prawo



share

Dziś niejaki Tuleya, dobrze znany błazen przebrany za sędziego, wydał postanowienie w sprawie umorzenia postępowania przez prokuraturę. Na początek i w przeciwieństwie do Tuleyi, warto się zapoznać z czymś, co nazywa się stanem faktycznym. Sprawa dotyczy „ciamajdanu”, który rozpoczął się od blokowania mównicy sejmowej przez najdurniejszą na świecie opozycję. Cały cyrk wystartował w połowie grudnia i zakończył się dopiero po nowym roku. Dokładnie w tym okresie powstało wiele legend i anegdot politycznych, które warte są podkreślenie, bo uwypuklają paranoję.



share

W każdej tego typu sprawie, jak wolność słowa, mediów, itp., ludzie najpierw włączają emocje, potem rozum, o ile w ogóle ta druga czynność ma miejsce. Druga rzecz to mieszanie porządków prawnych i moralnych, a podstawowa definicja porządkująca te dwa żywioły jest bardzo prosta. Nie wszystko, co niemoralne jest bezprawne i przykłady tego typu działań i zachowań można mnożyć w nieskończoność. Pierwszy z brzegu i dość popularny, to skok w bok. Czy zdrada męża albo żony jest moralna? Dla mnie nie tylko niemoralna, ale kończąca związek, jednak za to nie idzie się do więzienia.



share

Podstawą działania „Komisji do spraw usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa” jest ustawa z dnia 9 marca 2017 r. o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich, wydanych z naruszeniem prawa (Dz. U. z 2017 r., poz. 718). Tak wygląda pełna nazwa komisji i pełna nazwa ustawy stanowiącej podstawę prawną działania komisji i to jest wstęp do prawnych rozważań w odniesieniu do publicznie ogłoszonej przez HGW decyzji o odmowie składnia zeznań.

Strony