Powstanie warszawskie



share

Najnowszy i szeroko komentowany numer, jaki odstawiła partia miłości i jednoczenia Polaków, jest czymś porównywalnym ze szczaniem na znicze, które miało wymóc poszanowanie demokratycznie wybranej władzy i nawet dekoracje w tym numerze z identycznej półki. Staram się zawsze i wszędzie wyśmiewać wszelkie zabiegi emocjonalne, że już o retorycznych nie wspomnę i dlatego do dziś nie mogę się otrzepać z własnej głupoty, że się na taki prostacki zabieg nabrałem. Metoda partii miłości i jednoczenia narodu jest do nudności eksploatowaną kalką. Nie wpuszczamy na salę sejmowa delegacji Solidarności, wcześniej nazywając szefa Solidarności pętakiem, potem zapraszamy TVN przed sejm, żeby pokazać jak „bydło” związkowe manifestuje i „łamie obyczaj demokratyczny”.



share

Miałem już przygotowane mocarne postanowienie, że w tym roku słowa nie napiszę o Powstaniu Warszawskim, żeby nie powielać treści. Nic się w mojej ocenie Powstania nie zmieniło i z tego co widzę nic się nie zmieniło w kierunkach analiz, cały czas obracamy się w historii alternatywnej na usztywnionych stanowiskach. Nie ma nowych wątków, brak świeżego spojrzenia, zatem dokładanie własnych myśli, niezmienionych choćby w przecinku nie ma najmniejszego sensu. Przy tym wszystkim nie uważam, aby dyskusja na temat Powstania, nawet w tej formie była bezzasadna, po prostu mój udział w dyskusji nie ma uzasadnienia. Mimo wszystko złamałem postanowienie i napiszę parę zdań, tylko nie bardzo wiem w jaki sposób zdefiniować swoje przemyślenia. Zamiar mam dość dziwaczny, bo nie chcąc dotykać Powstania, chciałbym Powstanie umieścić na właściwym miejscu.



share

Czekamy Ciebie

Czekamy Ciebie czerwona zarazo

Byś wybawiła nas od czarnej śmierci

(...)Warszawa, 26 sierpnia’44, autor „Ziutek”

UWARUNKOWANIA W PRZEDEDNIU

Optymistyczny realizm Premiera i Naczelnego Wodza gen. Wł. Sikorskiego odnosnie możliwości utrzymywania stosunków z Rosja Sowiecką, załamał się po odkryciu zbrodni katyńskiej. Stalin oburzony za przypomnienie mu o zbrodni, zerwał stosunki dyplomatyczne z Rządem gen. Sikorskiego w Londynie.

Bijąc Niemców, pod Warszawę w wyniku operacji białoruskiej, największej ofensywy II wojny swiatowej, nadciagała Armia Czerwona. Wcześniej, jedyną nadzieją był plan gen. Sikorskiego (po części premiera Churchilla, przedstawiony Rooseveltowi w 1942r.) uderzenia przez Bałkany, Polska mogłaby mieć ciagle jeszcze szanse na niepodległosć. Jak szybko zmieniała się sytuacja militarna zamykając wczorajsze i otwierając nowe polityczne opcje?

Strony