Polska



share

W natłoku spraw, a tak w zasadzie w większości przypadków zwykłych dupereli, najlepiej robi się brudne i ciemne interesy. Ktoś powie, że sięganie po temat euro to dyżurny straszak i zapychacz, gdy nie dzieje się nic ciekawszego, ale dokładnie dzięki takiej postawie i lekceważeniu spraw fundamentalnych, wyprowadzono z Polski większość kapitału. Tak, że lepiej się odrobinę ponudzić, niż znów świecić gołym tyłkiem. Ponudzić albo i nie, bo śmiem twierdzić, że wielu Polaków ciągle nie wie czym euro pachnie. A zatem do boju, szczególnie, że dziś mamy Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.



share

Znam na pamięć wszystkie schematy „polemiczne”, jakimi ludzie się posługują w Internecie i nie muszę wysilać wyobraźni, aby zobaczyć i usłyszeć falę oburzenia połączoną z zarzutami agenturalnymi. Jątrzę, kombinuję, dostarczam paliwa i tak dalej. Nic z tych rzeczy, myślę i dzielę się myślami. Swego czasu „prawicowa blogerka” dbając o swój złoty interes polegający na szkoleniu tych, którzy szkolą, wypisywała podobne rzeczy, że nie jest przygotowana na zwycięstwo PiS i trochę żal jej Komorowskiego, bo upadnie wiele fajnych projektów.



share

Życie składa się z przypominania. Od dziecka słyszymy, prawie codziennie, umyj ręce, umyj zęby, pościel łóżko, co było zadane szkole, nie baw się zapałkami, mów prawdę, bądź grzeczny, jak dorośniesz, to zrozumiesz. Niby wszystkie dzieci znają te mantry na pamięć i za każdym razem poirytowane odpowiadają: „oj mamo” albo „dobra, dobra”, ale zawsze przychodzi taki dzień, w którym okazuje się, że Mamy miały rację. W duchu nowoczesności i postępu trzeba dodać, że Ojcowie też mają swoje racje i zasługi.

Strony