Polska



share

W Internecie nic nie ginie, a co raz zostało zobaczone, to wiadomo, że się „nieodzobaczy”, Ktoś, przynajmniej jedna osoba, za 20 lat przeczyta ten tekst i co sobie wtedy pomyśli o autorze? Tego nie wie nikt, ale dziś wielu pomyśli, że „hejterowi” całkiem odbiło i kąpie się w wazelinie przed Wodzem Wszechczasów. Przywykłem, jak mawia klasyk, był czas przywyknąć i takie opinie nie robią na mnie najmniejszego wrażenia. Wizjonerów od przeciętniaków różni to, że ogłaszają światu okrągłość kręcącej się wokół Słońca Ziemi, gdy cała reszta rży ze śmiechu i puka się w czoło.



share

Na razie bez charakterystycznego patosu, historii i autorytarnych ekspertyz autorytetów, na nową liderkę opozycji namaszcza się Aleksandrę Dulkiewicz. O Dulkiewicz napisałem praktycznie wszystko, co da się o niej napisać, dlatego posłużę się jej przykładem, by dokonać analizy znacznie szerszego i poważniejszego zjawiska. Dziś odbyły się obchody 80 Rocznicy II Wojny Światowej. Państwo polskie zorganizowało normalne i godne uroczystości, podkreślające skalę tragedii, jakiej doświadczyli Polacy z rąFstanik niemieckich okupantów. W Gdańsku zorganizowano cyrk historyczny, z alternatywną oceną przyczyn i skutków II Wojny Światowej i w tym cyrku wzięli udział egzotyczni bohaterowie.



share

W ogóle bym się tym tematem nie zajmował, bo mnie najzwyczajniej w świecie śmieszy podnieta dzikiego plemienia, które się zapłakało i obraziło z powodu odwołanej wizyty białego człowieka. Murzyńskość w czystej postaci, ale zająłem się z prostego powodu. Jest okazja, aby na tę falę głupoty wrzucić odrobinę zdrowego rozsądku. Zacznę od samego początku, czyli od wyznaczenia proporcji. Dla 95% Amerykanów Polska ciągle jest takim krajem, jak dla Polaków Trynidad Tobago. Mało kto wie, gdzie to leży, co tam się je i czy mają tam asfalt. Przepraszam najmocniej, że lecę stereotypem, ale to przykra prawda.

Strony