PO



share

Z nowym rokiem, nowym krokiem? Być może, ale niektóre rzeczy i zjawiska w przyrodzie są stałe. Do tego pakietu z pewnością należy niezmienna głupota opozycji. Nowy rok tak na dobrą sprawę jeszcze się nie zaczął, a już widzimy, że w przysłowiowym „bunkrze Hitlera” zmian nie będzie. Wszystkie śmieszności i głupoty z poprzednich lat opozycja zamierza kontynuować i wcale się z tym nie kryje. Co więcej mówimy o całej opozycji, nie o samym POKO. Postawione zarzuty mają swoje pełne pokrycie w faktach, tyle tylko, że spora część tych faktów jeszcze się nie przebiła do mediów, dlatego warto mediom pomóc.



share

Cyrkowej formalności stało się zadość, wczoraj PO wybrała Kidawę-Błońską na swojego kandydata w wyborach prezydenckich. Pomimo braku jakichkolwiek racjonalnych przesłanek, służących samemu kandydatowi PO, Schetyna na siłę odstawił ten cyrk w jednym konkretnym celu. Prawybory w PO były niczym innym tylko liczeniem szabel, no i nie wypadło dla Schetyny najlepiej. Obecny szef PO może liczyć na około 125 głosów i nawet jeśli przyjąć, że poparcie dla Jaśkowiaka nie przekłada się wprost na poparcie dla Schetyny, to i tak po drugiej stronie jest 345 głosów.



share

Medialny przekaz dotyczący dwóch wrażych obozów zawsze posługiwał się tym samym fałszywym schematem. W PO panuje demokracja, w PiS Kaczyński wszystkich wycina i trzyma za twarz. Z medialnymi przekazami jest też tak, że im bardziej są oddalone od faktów, tym lepiej dla przekazów i dokładnie taka prawidłowość zachodzi w tym przypadku. Kaczyński nie tylko nigdy nie był wodzem zamordystą, ale wręcz się mówi o wyjątkowo tolerancyjnym podejściu szefa PiS, żeby nie powiedzieć naiwności, jeśli chodzi o partyjne kadry. Przykłady można mnożyć bez końca, najbardziej aktualny to powrót Ziobro i Jakiego do dużej polityki i niestety Kurskiego do TVP.

Strony