Pamięć



share

Tytułowa prowokacja wygląda na taką sobie, bo pierwszym powodem, dla którego nie płaczę jest dokładnie prowokacja. Ślepy, głuchy i chromy czuje każdym nerwem swojego ciała, że w Bydgoszczy wykonano centralne zamówienie pod kryptonimem „zadzwoń do brata”. Protestować można i chyba nawet trzeba, żeby nie wyjść z wprawy, ale na pewno nie wolno wpadać w histerię, czyli realizować celu prowokacji. Niech sobie zmieniają tonący chłopcy z PO Plac Piłsudskiego na Plac Czerwony, tyle i tylko tyle im zostało. Z tej akcji da się wyciągnąć więcej spokoju i konkretów niż się może wydawać. Trudno zachować oryginalność przy analizowaniu podrygów PO, ale co ja innego mogę więcej napisać, niż to co ślepy widzi. Mamy do czynienia ze skrajną desperacją, z sięganiem po środki, które pokazują, że nic innego PO zaproponować nie może.



share

Cała moja rodzina to repatrianci, przyjechali do Polski z Ukrainy, tuż po wojnie, z wyjątkiem dziadka, który przyjechał nieco później, z Niemiec, gdzie był na przymusowych robotach i w obozie pracy. Od dziecka, takiego, które się teraz nie kwalifikuje do szkoły, z powodu niewyobrażalnego stresu, słyszałem w rozmowach dziadków i rodziców te same historie. Opowieści dziadka i babci zawsze zaczynały się i kończyły w ten sam sposób. „Za Polski jeden drugiemu pomagał, chleb piekli dla siebie i biednego…” – taki był początek. „Nie chcę tam wracać, nie chcę tego więcej widzieć” – tak brzmiał koniec historii. A co było w środku? Nim napiszę co było w środku, poczynię kilka uwag wstępnych. Zawsze tępiłem argumentację, która posiłkując się jednostkowym przykładem stara się zilustrować zjawiska powszechne.



share

Narodziła się dziwna świecka tradycja, co roku 1 sierpnia dyskutuje się nie tylko o Powstaniu, co jest cenne, ale o tym czy wolno gwizdać i wyć na cmentarzu. Prawdę pisząc nie pamiętam jakie miałem zapatrywania na tę kwestię, pisałem gdzieś o tym i to kilka razy. Moje zagubienie potrafię szybko wytłumaczyć. Otóż całe to gwizdanie na Powązkach, przed Wawelem i na jakimkolwiek innym cmentarzu nagle staje się tematem dnia i choćby dla tego jednego powodu należałoby się zastanowić nad sensem wycia po cmentarzach.

Strony