Obama



share

 

Moim zadaniem tu jest przedstawienie sylwetki i dorobku (kwalifikacji) kandydata na sekretarz/ministra Obrony USA, oraz argumenty używane przez jego zwolenników jak i przeciwników w procesie zatwierdzenia jego kandydatury przez US Senat.

Chuck Hagel ur. w 1946 r. w North Plate, w stanie Nebraska, w rodzinie niemiecko-polsko-irlandzkiej (babcia Kukelewska).  W latach 1967-68 służył  wraz ze swoim bratem Tomem w Wietnamie, wielokrotnie unikając śmierci.  Dwukrotnie ranny sierżant, za służbę otrzymał dwa Purpurowe Serca i inne odznaczenia US i Wietnamu.  Po wojnie korzystając ze stypendium dla weteranów ukończył studia historyczne i zaangażował się w życie polityczne.



share

Zapewne dziś dla amerykańskiej lewicy największym bogactwem jest sam prezydent Barack Hussein Obama, który w swojej drugiej kadencji już nie skrępowany kolejnymi wyborami, będzie mógł zrealizować więcej z jej ulubionego programu obdarowywania biednych i poskromienia bogatych. 

Prezydent Obama z republikańskim marszałkiem Kongresu Johnem Boehnerem
http://c9.nrostatic.com/uploaded/pic_giant_120312_JF.jpg



share

Wybory w USA były dla mnie mało interesujące, nie widziałem większych różnic między dwoma tworami medialnymi, które się prześcigały w wypowiadaniu „śmiesznych żartów”. Chcąc być precyzyjnym i nie chcąc popadać w populizm, jakieś tam różnice oczywiście dostrzegam. Ubawiłem się wystąpieniem pierwsze czarnego, który na jednym oddechu wspomniał o „gejach” i powierzył Amerykę Bogu Wszechmogącemu. Z pewnym podziwem patrzyłem na kolejnego białego, który pogroził władzy radzieckiej i napomknął o polskim sojuszniku, chociaż jedno i drugie należy czytać jako jeden ze „śmiesznych żartów”. Pewnie da się zauważyć, że pierwszy czarny to taki Kwaśniewski dla ubogich, tylko za większą kasę przysposobiony do czarnej roboty, a kolejny biały miał swoje naturalne wpadki i zachowania. Nie równałbym też obu panów na płaszczyźnie obyczajowej, biały bardziej mi odpowiada, pomimo sekciarskiej przynależności.

Strony