Obama



share

Spoglądając na karuzelę międzynarodowej sceny politycznej możemy zaobserwować, że Historia lubi i potrafi się jednak powtarzać, niestety czasami, jako farsa. Na początku lat 80-tych mieliśmy do czynienia z tandemem światowych liderów Janem Pawłem II i Ronaldem W. Reaganem natchnionymi ideami godności i wolności jednostki. Ich przeciwnikiem był ideologiczny ustrój silnego państwa otwarcie gardzącego jednostką ludzką. Tandem ten poprzez swoją pracę i wizję szczęśliwym zrządzeniem losu był w stanie wyzwolić z totalitarnej szczęśliwości sowieckiej wielu narodów, w tym i naszą Polskę. Odrębnym zagadnieniem pozostaje, co my Polacy z tą daną nam szansą uczyniliśmy…



share

Zdaje się, że jeszcze nigdy różnice między ZSRR i USA nie zatarły się tak spektakularnie, jako to miało i jeszcze ma miejsce w związku z aferą Snowdena i nieco popadającą w zapomnienie aferę PRISM. Przyznaję, musiałem odszukać w wiadomym miejscu, nie tylko jak się ten system inwigilacji człowieka nazywał, ale o co tam konkretnie chodziło. Niedobrze, gdy najbardziej przewrażliwione oszołomy zapominają co się wokół nich dzieje, ale z drugiej strony ulotna pamięć nie bierze się znikąd. Zniknęło PRISM, nie przyjęło się jako utrwalacz niebezpiecznych zjawisk, zupełnie inaczej niż Al.-Kaida, która utrwaliła się fantastycznie. Wcześniej utrwalił się „terroryzm”, termin właściwie nieistniejący do połowy wieku XX., PRISM trzeba szukać w google, bo jakoś w pamięć nie zdołał się wyryć. Przypadku w tym nie ma żadnego, po prostu mocarstwa polityczno-finansowe precyzyjnie dobierają słowa które potem jeszcze precyzyjniej promują.

Strony