nokaut



share

Dylemat moralny mną trząsł, gdy usiadłem przed monitorem, ale zniosłem niepokojące zjawisko jednym argumentem, który jest jednocześnie sednem, tego co zamierzam napisać. Nie wiem, czy to coś da, ale głośno i wyraźnie powtórzę, że dłużej tak się nie da, chociaż tyle warto zrozumieć. Zanim cokolwiek się zaczęło, już pojawiła się soczewka, która potem skupiła się w pigułce. Wszystko co nas gubiło od wieków i jeszcze długo gubić będzie, nie tyle dało się zauważyć, co się rzucało na oczy i pozostałe zmysły. Nie padł pierwszy gong, gdy w klasycznie polskim stylu naród poczuł moralną przewagę, bo o to Polak, katolik, lżejszy, niższy i pono szybszy, rusza do boju z gigantem. Dość było popatrzeć na bokserski rytuał, w czasie którego przeciwnicy wygrażają sobie spojrzeniem, aby wiedzieć, że nie może się udać.

Strony