Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).

narty



share

Facet siedzący naprzeciwko, za barem, spojrzał na mnie. Patrzyliśmy sobie prosto w oczy – wyraźnie było widać szaleństwo płonące w jego źrenicach. Mierzyliśmy się wzrokiem przez kilka sekund, aż wreszcie ryknął jakieś nienawistne słowo i wypadł z baru. Ciężkie narciarskie buty tylko nieznacznie spowalniały  jego ruchy. Dopadł stojaka z nartami, rzucił je energicznie na śnieg i wskoczył w wiązania, które jęknęły, ale posłusznie zaskoczyły, łącząc buty z deskami.



share

Tego dnia wstajemy dość wcześnie, żeby zdążyć ze wszystkim. Jemy śniadanie, ubieramy kombinezony i po kwadransie jedziemy już do kas, żeby dokupić skipass na cały resort – w naszej sytuacji zdecydowanie niezbędny. Wciągamy się orczykiem, żeby nabrać wysokości, a potem rozpęd! I zielonym łącznikiem na sąsiedni stok, gdzie z kolei czeka na nas krzesełko. Stąd już łatwą, niebieską nartostradą do stacji Transval – krótkiej, ale bardzo istotnej kolejki, zgodnie z nazwą komunikującej ze sobą dwie strony doliny.



share

Zaczęłem od Sportów po 10. Po 10 paczkowane z krakowskiej wytwórni za jedyne 1,75zł.To nie był problem którym chcę zawracać uwagę.Natomiast kwestią było 5Gr,których już wówczas nie było w obiegu.W kiosku Ruch sprzedawała sąsiadka,a kiosk był po drodze do mojej szkoły podstawowej.Kiedy z kolegami i koleżankami-bo one zajmują mi dziś wspominki,zatrzymywaliśmy się przy kiosku i każdy przylepiał nos do szyby w poszukiwaniu swoich atrakcji.

Oczywiście był Świat Młodych z Tytusem de Hołdys,były kolorowe gumki pachnące,wtedy to oznaczało gumki chińskie do gumowania,a nie jak teraz prezerwatywy.Były losy w foremce kartonowej ,gdzie co chwilę można było powtórnie wygrać kolejny los. 

Kiosk też wtedy spełniał rolę centrum komunikacji ,bo sprzedawał bilety na autobus na lodowisko.

Ja kupowałem oprócz 10tki Sportów plik biletów,biletow wiozących mnie na lodowisko.

Strony