Lis



share

Dziennik „Rzeczpospolita” zlecił pewnej firmie, aby ta w ramach reprezentatywnej próby ważonej zadzwoniła do 1000 Polaków i spytała na jakie mniejsze zło mają zamiar głosować.

Na wszelki wypadek i dla formalności ankieterzy podawali stanowisko, które będzie obsadzone i tym razem chodziło o prezydenta. Odbierający telefony mieli do wyboru parę nazwisk, raczej znanych, jeśli nie z telewizji, to z prasy, jeśli nie z prasy to z blogów. Konkurs wygrał Donald Tusk, w kategorii mniejszego zła, jak dotąd absolutny faworyt. Zaskakuje nieco liczba zdeklarowanych zwolenników, bo jest to zaledwie 26% i nie więcej.



share

Autorytet moralny i człowiek renesansu, nowa jakość dziennikarstwa, duchowy pogromca Tadeusza Mazowieckiego w kategorii siła spokoju, gwiazda TV... przepraszam: GWIAZDA tv, najpiękniejszy z Tomaszów i najsłynniejszy z Lisów, jednym słowem „ Człowiek Który Jest Dla Nas Wszystkich Wzorem”, raczył wreszcie głos zabrać w sprawie pana Czumy. Głos srogi, krytyczny, bezkompromisowy.
Pana Czumy nie znam osobiście i jako człowiek z natury spolegliwy, starałem się cierpliwym okiem patrzeć na doniesienia prasowe w sprawie jego długów i innych wykroczeń przeciw moralności społeczno-ekonomicznej. W końcu złe języki i czynni szatani łasi są bardzo na ludzkie potknięcia i błędy, zwłaszcza gdy potknąć się przyjdzie człowiekowi ze świecznika. Czekałem więc spokojnie na sprawy rozstrzygnięcie. Dziś okazało się, że długo czekać nie trza.



share

Po wczorajszym dniu spojrzałem na tabele wyników, na zestawienie efektów odwiecznego pojedynku głupoty medialnej z głupotą polityczną. Doszła nowa pozycja, w pojedynku Kaczyński ? Lis 12:0, w tym co najmniej 6 ?swojaków? Lisa. Człowiek ma leniwą i rutynową naturę, wydaje się człowiekowi, że jak zajmuje się czymś całe życie, to wie co robi. Redaktor Tomasz Lis z takim właśnie przeświadczeniem wszedł do studia, ale wychodził już z zupełnie innym doświadczeniem i całkiem niepodobną do początkowej, miną. Gdy dorobek i warsztat dziennikarza był oceniany tak jak inne bardziej praktyczne zawody, powiedzmy zawód ślusarza czy kowala, redaktor Lis nie tylko dostałby po premii, ale prawdopodobnie zostałby wywalony z cechu. Od dziennikarza, który robi za gwiazdę już trzeciej telewizji oczekuję czegoś więcej niż nieudolnej rutyny, oczekuję czegoś więcej niż politycznej łupaniny. Po kilku zdaniach jakie wymienili panowie w studio, było jasne, kto i z jakim założeniem przyszedł do studia.

Strony