LGBT



share

W przeciwieństwie do domorosłych wykładowców, filozofów, etyków, prawników i bojowników o tolerancję, w linczu na obywatelu drukarzu interesują mnie wyłącznie dwa aspekty: prawny i społeczny. Zacznę od tego pierwszego, bo tutaj więcej niż 80% komentujących nie ma pojęcia o czym pisze i nie potrafi oddzielić podstawowych pojęć, dlatego lista idiotycznych porównań i wniosków jest bardzo długa.



share

Nie może być tak, że w sobotę biskupi potępiają z jasnogórskiej ambony ideologię gender oraz wzywają do walki z całą antyludzką ideologią LGBT, a po tygodniu potępiają ludzi wcześniej mobilizowanych do walki z antywartościami mówiąc, iż: „Przemoc i pogarda w żadnym przypadku nie mogą być usprawiedliwiane i akceptowane. Trzeba wyrazić jednoznaczną dezaprobatę wobec aktów agresji, takich jak te, które miały miejsce w Białymstoku. Każda forma agresji jest wbrew nauce Jezusa Chrystusa. Szacunek należy się każdemu człowiekowi, bez względu na jego poglądy. [rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik]

Niestety, ale z przykrością należy stwierdzić, że to jakieś niekatolickie banialuki są; jakaś forma poprawności politycznej wypierająca się zdrowego rozsądku i własnych poglądów.



share

Nie można być jak cymbał brzmiący, który, gdy cymbalista wprawny uderzy, dźwięczy na z góry znany sposób. Cóż to jest za odpowiedź „z czego się cieszysz idiotko taka i owaka”? idiotka tylko na to czeka i znów zaczyna się przepychanka, jazgot i karczma po pół litrze.

Po pierwsze, szczerze się zastanowiłem, jako rasowy ciemnogrodzki, moherowy i do tego integralny katolik, czy ostatnie wyczyny pokracznej, wynaturzonej tłuszczy z Gdańska, jakoś szczególnie mnie obrażają, czy może moje uczucia religijne obrażają, a może moją religię obrażają?

No bez przesady. Nawet jeśli ktoś ma intencję mnie obrazić (czy moje uczucia) to jeszcze nic nie znaczy. Ja jestem po prostu ponad to. Szczerze – w ogóle mnie to nie rusza. Nie ten kaliber przeciwnika.

Strony