kłamstwa



share

Oszołoma pod własnym adresem słyszałem jakieś 10 000 tysięcy razy, może trochę więcej i za każdym razem komplement padał z ust tych „normalnych”, którzy opierają się na prawdziwej wiedzy i rzetelnych dziennikarzach. W przeciwieństwie do wymienionych tytułów medialnych i ich konsumentów, nie rzucam słów na wiatr, co najwyżej nazwę rzeczy i pajaców po imieniu. Nie inaczej jest i tym razem, bo w ramach luźnej piątkowej atmosfery zamierzam przytoczyć zabawne „fakty medialne”. Posłużę się chronologią, żeby żadnego oszołoma nie skrzywdzić i wyznawcy kosmitów nie zmartwić. Pierwszym oszołomem jest niejaki Krzymowski, podopieczny dobrze znanego Lisa, głównie z łgarstw i lizusostwa znanego. On to zasłynął kilkoma artykułami pod, którymi nie podpisałaby się stażystka The Sun. Wśród rekordów głupoty i śmieszności przez długi czas Krzymowski nie pobije wskrzeszonej przez siebie teściowej Piotra Dudy.



share

Dla mnie to żadna niespodzianka, wszystkie moje wcześniejsze zapowiedzi i twierdzenia zostały zweryfikowane w sprawozdaniu złożonym w MAiC i zamieszczonym na stronie http://zbiórki.gov.pl/zbiorki/index. 8 marca widzieliśmy tani teatrzyk w wiejskiej remizie, „popisową” akcję w stylu Jerzego Owsiaka rozłożoną na marketingowe raty. W niedzielę o 13.00 gdzieś na wsi, WOŚP organizuje we własnym gronie „konferencję prasową”, na której pada kłamstwo za kłamstwem. Potem Owsiak robi ustawki z zaprzyjaźnionymi mediami i podaje milionom Polaków „wydymany rekord” pokazując biednych okłamywanych ludzi ubranych w koszulki tworzące kwotę 53 milionów. Tuż po tej żałosnej imprezie, stypie udającej fetę, napisałem wprost, że nie było żadnego rekordu, nie było żadnych 40 milionów w „puszkach” i mogłem sobie na to pozwolić, bo mam dziesiątki informacji ze sztabów i samej centrali WOŚP.



share

Z dużym komfortem, także procesowym, obnażam kolejne kłamstwa Jerzego Owsiaka i sztabu propagandowego WOŚP. Kilka tygodni temu słyszeliśmy cały cykl bajek wyjaśniających dlaczego kwota deklarowana stoi w miejscu, jak nigdy w historii WOŚP. Pewnie niewiele ludzi pamięta, że dopiero w ostatnim tygodniu przed zamknięciem licznika na stronie WOŚP spłynęło w astronomicznym tempie kilkanaście brakujących milionów. W między czasie Jerzy Owsiak reagując na moje informacje, które posiadam od dawna, wymyślał bajkę za bajką. Na początku wszystkiemu były winne „bezpieczne koperty” składane do banku. Ta „nowość” miała wydłużyć procedury związane z liczeniem kasy z puszek. Zweryfikowałem pierwsze kłamstwo i podałem do publicznej wiadomości, że „nowość” funkcjonuje od kilku lat. Bajkę o kopercie natychmiast zastąpiła bajka o firmie wyspecjalizowanej w liczeniu. Za górami, za lasami pieniądze spływają wolno jak nigdy, ponieważ liczeniem zajmuje się profesjonalna firma.

Strony