Kaczyński



share

?Najwyższy urząd w państwie? ? brzmi to dosadnie i nie pozostawia maluczkim złudzeń, dopóki maluczcy nie zobaczą, że prezydentem w Polsce może być każdy. Nie mieliśmy przez 20 lat wolnej polski pół prezydenta, który zbliżyłby się do zasługiwania na ?najwyższy urząd w państwie?. Wałęsa z legendarnego przywódcy związkowego stał się fatalnie niekompetentnym prezydentem, prezydentem bez odpowiedniego wykształcenia, obycia i wiedzy. Kolejny prezydent ? Kwaśniewski ? był mieszanką popowej gwiazdy i klasycznego polskiego karierowicza. Tam zełgać w rubryce wykształcenie, tu wskoczyć do bagażnika samochodu, zatańczyć z Murzynem disco polo, napić się z Ukraińcami na polskim cmentarzu, po kilku głębszych owinąć się polską flagą na amerykańskiej ziemi i nie pamiętać z kim piękna małżonka robiła sobie zdjęcia. Z Kuną, czy z Żaglem?



share

Wreszcie wyszło szydło z worka. I stało się jasne, po co nasz pan prezydent chce lecieć na brukselski szczyt. Sypnął go prezydent Czech Vaclav Klaus. Panowie spotkali się dziś na cieszyńskim moście, miło pogawędzili ze sobą i z rozentuzjazmowaną lokalną społecznością. Po czym prezydent Klaus ujawnił: Polska i Czechy będą mówić w Brukseli jednym głosem.



share

Pan prezydent podjął kontrrewolucję październikową - mówił w Superstacji Jerzy Baczyński. Rząd do końca roku chce przeprowadzić sto kilkadziesiąt ustaw. Większość z nich to projekty komisji Palikota. A więc w gruncie rzeczy proste uregulowania, mające wyeliminować absurdalne przepisy przede wszystkim prawa gospodarczego i administracji. Są jednak także w tej szumnie zapowiadanej rewolucji ustawowej projekty w programie PO kluczowe. Tymczasem szykuje się wielki klops.

Strony