Jerzy Owsiak



share

Właściwie trudno się przyczepić do relacji podanych przez portale „niepokorne”, solidna dziennikarska robota z podaniem najważniejszych informacji dotyczących składania fałszywych zeznań przez Michała Kamińskiego. Pozwolę sobie mimo wszystko na małe uzupełnienie, otóż postępowanie w sprawie zegarka Kamińskiego prowadził słynny prokurator Dariusz Ślepokura. Z czego słynie prokurator Ślepokura każdy internauta może sobie sprawdzić przy pomocy popularnej wyszukiwarki. Postępowanie prokuratorskie toczyło się z mojego zawiadomienia, przytaczałem też kilka tygodni temu okoliczności pierwszego umorzenia postępowania, które tego samego dnia ponownie zostało wszczęte. Już wtedy wiedziałem, że mamy do czynienia z cyrkiem, a w finale zobaczymy ten sam zgrany numer i nie ma sensu dywagować o przyczynach, dopóki nie zmieni się w Polsce władza. W między czasie chciałbym zwrócić uwagę na inny aspekt całej sprawy.



share

Proszę sobie wyobrazić, że na jakiejkolwiek imprezie masowej promującej tolerancję, miłość i wiarę w ideały, niech to będą „Światowe Dni Młodzieży”, ginie 5 osób i żadna z nich nie umiera naturalnie. 3 osoby umierają z przepicia i przećpania, jedna w niewyjaśnionych okolicznościach i jedna po śmiertelnym pobiciu. Jaki byłby oddźwięk medialny, zwłaszcza, że „Światowe Dni Młodzieży” to impreza szczególna, z udziałem młodych katolików, którzy przyjeżdżają na spotkanie z papieżem, żeby się oddać duchowej uczcie? Nietrudno zgadnąć, co by się działo w mediach, ilu ekspertów zajęłoby jednoznaczne stanowisko, jakie konsekwencje prawne poniósłby organizator i przede wszystkim, jak gęsto musiałby się tłumaczyć i to w sądzie? Warto też przypomnieć, że „Światowe Dni Młodzieży” to przedsięwzięcie olbrzymie, powyżej miliona uczestników, a rekord padł w Brazylii, gdzie liczba uczestników przekroczyła 3,7 miliona i nikt nie zapił się na śmierć, nikt nie został na śmierć pobity.



share

Pojawiło się całe morze nowych materiałów, dokumentów i mali od wielu ludzi, którzy wskazują na najnowsze osiągnięcia pierwszego filantropa RP III Jerzego Owsiaka. Wśród nich mamy ustawione konkursy ofert – wiem, co napisałem i w najbliższym czasie przedstawię dokumentację – są też pisma z samej WOŚP i relacje handlowców, którym „Pokojowy Patrol”, na wzór swojego szefa, grozi wywracaniem stoisk. Ciągle toczą się też postępowania, właściwe w tej chwili można mówić o kilku, dwóch cywilnych i jednym karnym. Z tak bogatego wyboru zdecydowałem się opisać najnowsze postanowienie Sądu Rejonowego w Złotoryi. Parę miesięcy temu, zgodnie z publiczną obietnicą, wniosłem do Sądu Rejonowego w Złotoryi prywatny akt oskarżenia przeciw prezesowi Fundacji WOŚP Jerzemu Owsiakowi. Większość Czytelników wie o co chodzi, a resztę informuję, że chodzi o art. 216 i 212 kk, czyli znieważenie i zniesławienie.

Strony