głupota



share

Nowe słowo króluje w eterze, przynajmniej dla mnie zupełnie nowe. Poszperałem po słownikach, bo nie potrafiłem „ekologizmu” umieścić wśród słów, które są mi znane i postawiłbym sporą gotówkę, że to neologizm, jednak myliłem się. Wyszła ze mnie ignorancja, „nie byłem w temacie”. Mam jednak usprawiedliwienie, wszystkie edytory tekstu podkreślają „ekologizm” jako błąd. Co innego twierdzi słownik PWN i tutaj czytamy: 1. zob. ekologia w zn. 2. 2. «pogląd zakładający możliwość wpływu środowiska społecznego na cechy psychiczne i zachowania człowieka». Jak widać „ekologizm” to jest taki trochę Miodek: „obie formy są dopuszczalne, ze względu na uzus społeczny”. Odrobiłem lekcje, teraz mogę z czystym sumieniem przejść do wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego, któremu „ekologizm” przypisano i celebryckim rechotem potraktowano.



share

Istnieją dwie teorie niekoniecznie ze sobą sprzeczne. Pierwsza głosi, że polityczna konkurencja PiS jest nieskończenie głupia. Druga mówi, że oni nie mają innego wyjścia, ponieważ dostają jasne polecenie od „liberalnej międzynarodówki”. Jak wspomniałem, jedno nie wyklucza drugiego i sam jestem zwolennikiem teorii mieszanej. Oni są nieskończenie głupi i dodatkowo realizują, co im każą. Aby nie pomylić powyższej tezy ze zwykłymi inwektywami, śpieszę z dostarczeniem argumentów i zaczynam od nowości, które chyba i do opozycji dotarły.



share

Ile czasu minęło od wyborów europejskich? O ile mnie pamięć nie myli i szkoły nie brakuje, to dokładnie dwa tygodnie. W tym czasie zapanowało w Polsce prawdziwe pojednanie, prawie wszyscy zgodnie twierdzili, że Koalicja Europejska przegrała z wielu powodów, ale jednym z głównych była lewacka ofensywa, podgrzewaną ideologią LGBT. Doszło nawet do tego, że część dziennikarzy GW obwiniała Sekielskiego i jego film o pedofilii w Kościele. Nie żartuję, a kto nie wierzy w każdej chwili może sobie sprawdzić wypowiedzi tych samych „dziennikarzy”, którzy propagandówkę Sekielskiego na chama promowali.

Strony