gazeta polska



share

Blade, a momentami w ogóle nie mam pojęcia, co prezes Jarosław Kaczyński kombinuje, ale wiem na pewno, że kombinuje. Bladość i brak pojęcia pozostaje mi zastąpić domysłami i kilkoma pomniejszymi pewnikami. Na pewno nie jest przypadkiem, że Kaczyński w wystąpieniu wiecowym, moim zdaniem fatalnym, co jest o tyle dziwne, że wcześniej wygłosił całkiem niezłe przemówienie w bibliotecznej sali, wygłosił najbardziej radykalne racje. I jeszcze tego jestem pewien, że Kaczyński mówił to, co sobie zaplanował. Idąc po kolei, planem Kaczyńskiego, mamy: Rydzyka, Gazetę Polską, Macierewicza i w końcu IVRP. Jesteśmy w towarzystwie ludzi inteligentnych, o co staram się dbać, nie przebierając w środkach, zatem dwóch rzeczy nie trzeba tłumaczyć.



share

W ostatniej GP dwa artykuły na temat Smoleńska.

Pierwszy na temat podstaw prawnych badania smoleńska. Okazuje się , że do 14 .04.10 badanie katastrofy odbywało się na podstawie umowy miedzy rządowej z 1993 roku, działały dwie WOJSKOWE komisje badające sprawę Polska i Rosyjska .Od 15.04.10 Tusk NA GĘBĘ zawarł tajne porozumienie z Putinem i w ten sposób przekazał śledztwo wyłącznie ruskim.

Jeżeli jest to prawda to Tusk ma się czego bać- Trybunał Stanu dla niego i paru gości z rządu .

Drugi artykuł na temat dziwnych wyłączeń sprzętu pokładowego, w który był wyposażony PL 101 .Żelastwo zainstalowane w tutce , między innymi amerykańskie komputery , przestały działać gdy samolot był kilkadziesiąt metrów nad ziemią. Można by podchodzić do tej rewelacji z pobłażliwością gdyby nie fakt że ten amerykański sprzęt badali amerykanie i to oni , na podstawie zapisanych w nim parametrów lotu. doszli do takich wniosków.

Strony