demokracja



share

Każdy człowiek ma w swoim życiorysie takie fragmenty i „dokonania” na wspomnienie, których skóra mu cierpnie i policzki pąsowieją. Wielokrotnie zdawałem relację ze swojej głupoty i bezmyślnej pisaniny sprzed lat, zatem stałych Czytelników uspokajam, że nie będzie to kolejna wersja tego samego głosu sumienia, ale konkretny epizod z mojego życia, który ściśle nawiązuje do wielkiej propagandowej bujdy. Nie ma władzy na świecie, która nie bałaby się gniewu ludu, dlatego każda próba demonstrowania niezadowolenia zwykle jest kwitowana „zamachem”, „zdradą”, „awanturnictwem”. W Rzeczypospolitej Trzeciej histeria władzy związana ze sprzeciwem społecznym, czy to się komuś podoba, czy nie podoba w ogóle, zdecydowanie sięgnęła standardów „białoruskich”. Nie ma dnia, żeby dowolnej grupy niezadowolonych od protestujących sadowników, przez smoleńskie marsze pamięci, aż po wielkie demonstracje, jak „Marsz Niepodległości”, nie nazywano „podpalaczami Polski”.



share

Drugi dzień utrzymuję stylistykę kibicowania, ale tym razem postaram się pokazać jak to się z sensem powinno robić. Byłem pewien, że PO nie pójdzie na tak ostry numer, jak podważenie głosów zebranych pod referendum. Ba! Głowę bym dał, że gdyby liczba głosów ocierała się o parę setek pod kreską Tusk zastanowiłby się trzy razy zanim by z tej okazji skorzystał. Tak nisko sobie cenię kondycję partii i lidera, ponieważ nie widzę najmniejszego powodu, aby dostarczać temu towarzystwu nadziei. Strach zajrzał w oczy i nie ma już miejsca na ostatnie podrygi, którymi niepotrzebnie się ludzie straszą. Będzie referendum, HGW wyleci z hukiem i żadne specjalne okoliczności tej klęsce towarzyszyć nie mogą. Nie wierzę, że Tusk zamachnie się na demokrację, co przywidują pesymiści. Gdyby Komorowski stał na czele rządu bałbym się bardziej, Tusk na pewno nie zrobi niczego, co po prostu wymaga odwagi.



share

“Reformy Gowina” i stan wymiaru sprawiedliwości w Polsce jest dzisiaj tematem codziennym nie tylko w mediach drugiego i trzeciego obiegu, ale również w mediach main stream.

Przy okazji tych dyskusji część lobby pro-prokuratorskiego natychmiast wykorzystało sytuację do promowania po raz kolejny konstytucjonalizacji prokuratury. Nie sposob nie zauważyć niepokojących aspektów w tej dyskusji.

 W kontekście tych dyskusji, trzeba najpierw przypomnieć jasno i wyrażnie, jakie zadania ma do wypełnienia prokuratura w demokratycznym państwie prawa.

Strony