biznes



share

Nie samymi wyborami Polska żyje, teraz troszkę inny temat dla odmiany.

W dniu dzisiejszym w Onecie ukazała się notka takiej treści.
"Blisko 80 proc. Polaków chce, by państwo wysyłało do firm więcej kontrolerów, alarmuje "Gazeta Wyborcza" w oparciu o sondaż PBS DGA.
Na pytanie czy polscy przedsiębiorcy, którzy osiągnęli sukces są uczciwi, niemal 48 proc. ankietowanych odpowiedziało "nie". Przeciwnego zdania było nieco ponad 41 proc.
Szokująca większość ankietowanych - prawie 80 proc. - uznało, że państwo powinno bardziej kontrolować przedsiębiorców. Tylko 19 proc. z nas jest przekonanych, że sukces w biznesie to zasługa "uczciwości i ciężkiej pracy".



share

– Ech – rozmarzył się Krzaczasty, z którym często gęsto współpracujemy, poza godzinami pracy dobry znajomy – Znaleźć by taką niszę… Rynkową, znaczy. Żeby się biznes sam kręcił. Żeby klienci sami do ciebie przychodzili, ba, szturmowali drzwiami i oknami. Żebyś mógł sobie wybrać, o, temu damy, temu damy, a tamtemu może w drugiej kolejności. Wiesz, to i kasa by była na rozwój, żeby zainwestować, a żyłbyś, o potąd! – tu pokazał, pokąd, a że chłop z niego słusznej postury, to wywnioskowałem, że życie byłoby godne pozazdroszczenia.
– Krzaku, a wiesz, ile byś musiał na samą reklamę wywalić? – nawiązałem.
– Eee, jaką reklamę – skrzywił się. – Cały wist w tym, że nic byś nie musiał reklamować, ludzie sami by do ciebie przychodzili. Drzwiami i oknami, pamiętasz –.



share

Wraz ze zbliżającą się 1 września wizytą Putina na Westerplatte w internecie, prasie i TV pojawia się coraz więcej komentarzy , przypuszczeń, a nawet analiz domniemanej wypowiedzi szefa rosyjskiego rządu.

Powód tej wizyty będzie jak najbardziej związany z datą wybuchu II wojny światowej, ale już wszystko co nastąpi wokół tej wizyty jakby nie za bardzo. Historia, jak zwykle przy takich okazjach, może posłużyć za wygodny pretekst, by raczej znów doszło do zgrzytu, niż jakiegokolwiek zbliżenia stanowisk. I dobrze wiedzą o tym zarówno Polacy, jak i Rosjanie.

Donald Tusk ma jednak w tej grze z rosyjskim partnerem (co za fajne sformułowanie) trochę mniejsze pole manewru, niż widziałaby to opozycja. Domagaj się tylko prawdy, a negocjuj twardo. Taka prosta recepta, to dla Rosjan znakomity powód, aby cofnąć się w relacjach z Polską do roku 2005-czyli zimnej dyplomatycznej wojny.

Strony