Polityka



share

Większość, szczególnie współczesnych reżimów, została zbudowana według tytułowego klucza. Za wyjątek mimo wszystko należy uznać III Rzeszę, gdzie idiotą był tylko wódz, ale otoczenie niestety składało się z wybitnych jednostek, które na kilka lat zbudowały niemiecką potęgę, grabiąc i mordując w sposób „przemysłowy” miliony ludzi. Nic podobnego nie zdarzyło się za to w reżimach komunistycznych i postkomunistycznych, tutaj zawsze wyjątkowo prymitywne jednostki i kadry odpowiadały za nieszczęścia własnego narodu.



share

Styczeń 2019 roku był miesiącem żniw dla wszystkich mediów, tak intensywnego miesiąca dawno nie widzieliśmy. Uczciwie powiem, że bez ściągi nie jestem w stanie wymienić wszystkich tematów, którymi żyły media, a i te główne się nieco plączą. W każdym razie tragiczną śmierć Adamowicza przykrył taniec Owsiaka, z kolei jedna „wieża Kaczyńskiego” runęła po aresztowaniu „Miśka”, druga gdy Stefan Niesiołowski najadł się fasolki po bretońsku. Wstęp może się wydawać niezrozumiały i w żaden sposób niezwiązany z tytułem felietonu, ale to jest tylko pierwsze i bardzo mylne wrażenie.



share

Pragnę nieco uspokoić rozpalone prawicowe głowy i zapewniam, że seks afera z udziałem Stefana Niesiołowskiego tak odmieni scenę polityczna, jak „bomba” z Czerskiej. Sprawa ucichnie szybciej niż się wielu wydaje, zwłaszcza, że po trzech godzinach od wybuchu sensacji, media „liberalne” w ogóle nie podjęły tematu. Szkoda czasu i atłasu na opisywanie po raz setny mechanizmów, jakie rządzą przestrzenią medialną w Polsce, tutaj naprawdę nic nowego dodać się nie da. Tak jest i dopóki nie zmienią się proporcje oraz jakość przekazu po prawej stronie, co w tej chwili wygląda biednie, nie zmieni się nic.

Strony