Polityka



share

Jest temat z mojej ulubionej prawnej półki i w dodatku na tej samej półce leży inny mój „ulubieniec” – poprawność polityczna. Parę dni temu przetoczyła się świeża lawina domorosłych analiz prawnych i patetycznych uniesień. Zdecydowanie najlepsza minister w rządzie Mateusza Morawieckiego, Pani Elżbieta Rafalska, przedstawiła projekt ustawy dotyczący tak zwanej przemocy domowej. Już sam termin jest pokłosiem bełkotu zwanego poprawnością polityczną, przemoc to przemoc i nie ma znaczenia, czy ma miejsce w domu, czy na łące. No, ale to dopiero początek paranoi.



share

Spokojnie to nie jest tytuł i felieton patetyczny, ale bardzo rzeczowy i zaraz się wszystko wyjaśni. Nim do tego dojdzie dwie uwagi natury porządkowej i cywilizacyjnej. Coś takiego jak Ministerstwo Cyfryzacji, które za czasów Tuska było przerzucane z jednego resortu do drugiego i traktowane jak przechowalnia szwagrów, z przyczyn oczywistych nie ma racji bytu. Równie dobrze można powołać Ministerstwo Kolei Żelaznych, co miało sens, ale sto lat temu. Analogicznie sprawy się mają z cyfryzacją, 30, 20 lat temu taki urząd może i by się przydał, dziś jest urzędem groteskowym.



share

Zbliżają się żniwa, a skazany i ponownie oskarżony „Jurek” Owsiak, na 11 dni przed koszeniem kasy, ma pusty bak w swoim ulubionym kombajnie. W 2015 roku Owsiak wpadł na żyłę złota, całkiem przypadkowo i po błędzie posła Stanisława Pięty. W przełomowym roku poseł PiS pogroził odpowiedzialnością dyscyplinarną pracownikom mundurowym, którzy pomagają WOŚP w ramach pełnionych obowiązków. Dalej dodał, że jeśli nie są w pracy mogą robić, co chcą, ale było już za późno, takich okazji sekta „charytatywna” nie przepuszcza.

Strony