Polityka



share

Zgodnie z przewidywaniami, a raczej z ludzką naturą, wszystko przebiega modelowo. Znikają makarony, ryż, mydło, papier toaletowy, w mediach paski świecą się na żółto, w Internecie tabuny epidemiologów, co sekundę dostarczają coraz bardziej zatrważających informacji. Wśród tego przewidywalnego szaleństwa szczególną pozycję zajmują Włochy, gdzie w ogóle ma być masakra i sami do tego doprowadzili. Na każdą próbę zracjonalizowania najzwyklejszego na świecie zjawiska, które polega na tym, że ludzie łapią wirusy, chorują i niestety część z nich umiera, pada jedna odpowiedź – Włochy. Dobrze, w takim razie przyjrzyjmy się Włochom, ale z udziałem rozumu, bez emocji i statystyki dopasowanej do emocji.



share

Nic nowego pod słońcem, ale jednak skala przygnębia i to pewnie zasługa Internetu, który ludzką głupotę jednocześnie eksponuje i kumuluje. Dożyliśmy takich czasów, w których normalność, obecna w ludzkim życiu od zawsze, uzyskuje status wojny światowej. Wystarczy dosłownie kilka sekund i to średnio intensywnego myślenia, aby uporządkować powszechnie znane fakty. Po pierwsze mamy do czynienia z wirusem, którego poziom zjadliwości nie przekracza przysłowiowej grypy. Po drugie według najbardziej pesymistycznych statystyk, liczonych w sposób idiotyczny, bo nie od rzeczywistej liczby zarażonych, ale od stwierdzonych zarażeń, 95% pacjentów zdrowieje. Inne dane mówią, że około 80% populacji przechodzi przez wirusa bezobjawowo. Wreszcie grupą najbardziej zagrożoną, a właściwe jedyną realnie zagrożoną, są osoby starsze zbliżające się do 70 lat.



share

Bardzo mi przykro, że tak brutalnie niszczę nadzieje z marzeniami naiwnych komentatorów i obywateli, ale będzie dokładnie tak, jak napisałem w tytule. Nie ma takiej możliwości, aby doszło do dymisji kabotyna Grodzkiego i nawet nie o to chodzi, że dymisja doprowadziłaby do destabilizacji większości w senacie, ale chodzi o systemowe „zasady”. Niejakiemu Neumanowi przypisuje się definicję patologicznie pojętej lojalności: „Jeśli będziesz w Platformie, będę cię k... bronił jak niepodległości”. Bardzo nośne, łatwo zapamiętać i dlatego się przyjęło, ale to nie jest źródło selekcji negatywnej obowiązującej wśród elit RP III. Twórca nowego „porządku moralnego” był zbiorowy i nazywa się „okrągły stół”, przy którym esbecy dogadali się ze swoimi kapusiami. Z takiego „materiału ludzkiego” powstały „nowe elity”.

Strony