Polityka



share

Zgódźmy się we własnym interesie co do jednego. Jesteśmy w gronie osób inteligentnych, tak? I nie musimy sobie pewnych rzeczy tłumaczyć, a z innych nie będziemy się śmiać jak głupi do sera? Skoro wszyscy są za, to zaczynamy, bez opisów przyrody. Pierwsze i ukochane dziecko polityczne Jarosława Kaczyńskiego to Porozumienie Centrum. Była to partia na wskroś inteligencka, powiedziałbym nawet, że przeintelektualizowana. Pomimo tej wady na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, to małe ugrupowanie przez chwilę znaczyło bardzo wiele na polskiej scenie politycznej.



share

Dzieje się coś nowego i to na niemałą skalę, co zawsze wywołuje różne ludzkie reakcje. Jedni są wściekli, drudzy zadowoleni, jeszcze inni się dobrze bawią. Tak działa „nowe”, ale nowym jest się tylko przez chwilę i to krótszą niż się jest młodym. Pierwszy dzień strajku będzie miał rozstrzelone emocje i swoje atrakcje. Samorządowcy z POKO zadbali o fajne gry i zabawy, rodzice na przykład mogą przyjść z dziećmi do pracy, oczywiście mówimy o miejskich przedsiębiorstwach, bo „prywaciarz” na takie wygłupy zgody nie da. Gdzieś prowadzone są zajęcia z wiedzy o islamie, w innym miejscu teatrzyk lalek na sali gimnastycznej.



share

Przede wszystkim nie bądźmy hipokrytami, zdecydowana większość ubawiła się słowami Jarosława Kaczyńskiego, gdy padły zapewnienia, że do polskiej krowy PiS dopłaci 500 zł, a do tucznika 100 zł. Byłem w tej większości, ale trzeba jeszcze znać moje specyficzne poczucie humoru i dopiero wtedy można mówić o sprawach poważnych. Śmiejemy się z głupoty i niewiedzy, powtarzając brednie i rozdawnictwie, a ta propozycja nie ma być finansowana z budżetu, tylko w ramach funduszy unijnych. Poza tym wychowałem się na wsi, mieszkam na wsi, spory kawałek mojego życia to wieś i gwarantuję rozbawionej większość, że na wsi nikt się z propozycji Kaczyńskiego nie śmiał. Zresztą nawet totalny mieszczuch, jeśli ma odrobinę inteligencji i kawałek politycznej wiedzy, to wie, że „Samoobrona” robiła blokady w centrum Warszawy, aby każdy kolejny rząd dopłacił do tucznika i krowy.

Strony