Polityka



share

Informacja o możliwości wyboru Polaka na stanowisko szefa NATO, to nie kaczka dziennikarska, ani nie spekulacje. Ujawnienie tego przez niemiecki “Der Spiegel”, który ma te informacje ze źródeł zbliżonych do samej organizacji, dobrze rokuje dla polskiego kandydata. Również głosy poparcia ze strony polskiej, świadczą o tym, że tym razem politycy mogą się wznieść ponad podziały.

Kto miałby większe szanse? Zapewne Aleksander Kwaśniewski. Jest starszy, bardzie doświadczony, ma zdolności łączenia stanowisk i łagodzenia sporów, ma szersze kontakty, jest na politycznej emeryturze. Radosław Sikorski to też dobry kandydat, nie jednak takich możliwości, jak Kwaśniewski, szczególnie w Europie - no i jest kojarzony raczej z nurtem konserwatystów amerykańskich, z racji pracy w American Enterprise Institute w Waszyngtonie, co przy objęciu władzy przez Baracka Obamę, demokratę, może mieć kluczowe znaczenie. I nawet znajomość z Ronem Asmusem może mu nie pomóc.



share

Gdy w Polsce słychać, że coś zostanie poddane negocjacjom społecznym, osądowi społecznemu, to takie głosy oznaczają wszystko, tylko nie to, że ktokolwiek spoza dyżurnych ?mediatorów? i ideologów znów rozdziawi gębę. Widziałem dialog społeczny w coraz bardziej dziadziejącej TVN. Dialog społeczny wyglądał tak. Na głównej arenie publicystycznego cyrku posadzono jednego ?katolickiego? błazna, jednego katolickiego cherubinka i oczywiście feministkę, bo jakże mogłoby być inaczej, no jeszcze homoseksualista dobrze się komponuje z katolicką egzekutywą, no ale ostatnio mieliśmy przesyt z tej strony. Katolicką egzekutywę traktuje się pomadą i sadza w świetle kamer, na obrotowych skórzanych fotelach. W cieniu, gdzieś na trybunie na malutkich konferencyjnych składanych krzesełkach siedzi społeczeństwo, tym razem za społeczeństwo robi cichutka i pokorna jak baranek katolicka rodzina, która doznała podwójnego szczęścia wywołanego zapłodnieniem in vitro.



share

Z tego co widac, co się dzieje, to mało prawdopodobne by PiS pociągnął więcej niż jeszcze kilka, no może z dziesięć, miesięcy. Partia się właśnie wypala, a im bardziej gaśnie tym głośniej skwierczy ? normalka.

Przesłanka pierwsza: ludzie partii.

Można śmiało powiedzieć, że w tak zwanym ?terenie? coś takiego jak PiS, to praktycznie nie ma, znaczy: owszem istnieją jakieś struktury regionalne, składające się głównie z zarządów, często zresztą istniejących tylko na papierze (byty wirtualne), bo PiSu widać na prowincji coraz mniej i rzadziej.

Strony