Reklama

Na przykładzie Bronisława Komorowskiego można w sposób precyzyjny wyjaśnić na czym polega dość powszechny błąd językowy z naprzemiennym używaniem słów: ilość i liczba. Ilość odnosimy do czegoś, co jest nie policzalne, natomiast liczba to policzone dane. Jestem przekonany, że nikt nie policzył wszystkich wpadek, błazeństw i kompromitacji Komorowskiego i dlatego należy mówić o imponującej ilości. Tego chyba nikt nie zakwestionuje, stąd też trudno uniknąć powtarzającego się pytania. Co się takiego stało, że kampania niepodanego Bronka praktycznie nie istnieje? Czy rzeczywiście sztab obecnego prezydenta i nieszczęścia Polski, poszedł do boju z gołymi rekami? Patrząc na chaotyczne ruchy i wyciąganie najstarszych trupów z szafy, taka konkluzja nasuwa się sama. Komorowski musiał być przekonany, że nic złego w trakcie kampanii mu się nie stanie, bo niby, z której strony niebezpieczeństwo miałby nadejść? Media robią swoją, służby obstawiły Belweder z każdej strony, a wyborcy ogłupiani codzienną dawką tematów bzdurnych, żyją historią dowcipnego kierowcy MPK albo dramatem porzuconych psów, przetrzymywanych w klatkach. Coś jednak nie wypaliło, a dokładnie rzecz ujmując na 100% będzie II tura. Chętnie poznałbym opinię Komorowskiego na temat tak nieoczekiwanego zwrotu akcji. Dalej się upieram, że tych wszystkich żenujących scen z udziałem safanduły można było po prostu nie pokazać albo przykryć wymyślonymi na siłę skandalami z udziałem Andrzeja Dudy. Zresztą tę drugą strategię z marnym skutkiem próbowano odpalić, ale nie udało się Dudy ustrzelić ani SKOK-ami, ani Smoleńskiem. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby Bronek zadawał sobie to samo pytanie: „O co tu do cholery chodzi?”.

Duda okazał się strzałem w dziesiątkę, naprawdę bardzo dobrze sobie radzi medialnie i potrafi zejść z linii ognia, ale to nie ma większego znaczenia w RP III, gdzie w 5 sekund można z idioty zrobić filozofa i z filozofa idiotę. Pozostało trochę ponad trzy tygodnie do pierwszego rozstrzygnięcia. Na mój gust wszystkie największe armaty sztabowcy Bronka już wytoczyli. Wystrzeliły SKOK-i, in vitro, Smoleńsk i same ślepaki, które nawet Dudy nie drasnęły. Ludzie są zmęczeni wywlekaniem tych samych krzykliwych tematów, w których głównymi dyskutantami są ideologiczni zaganiacze, nie ma pomysłu na rozpalenie emocji, a stare numery po prostu nie działają. Fakt, że dojdzie do II tury już jest porażką Komorowskiego, ale to nie koniec. 10 maja dostaniemy odpowiedź na dwa kluczowe pytanie. Czy pościg Dudy za Komorowskim skrócił dystans do rozsądnych rozmiarów, takim była by różnica poniżej 10%. No i druga odpowiedź, co z „ruskimi serwerami”? Jeśli mają być jakieś ordynarne numery odstawiane, to I tura musiałaby być próbą generalną. Oczywiście w desperacji panowie mecenasi mogą pójść na bezczelnego i na przykład z wyniku 39 do 32 dla Komorowskiego, w II turze wyrzeźbić 68 do 32, jednak takie zagrywki mogły by się skończyć resetem nastrojów społecznych. Biorąc to wszystko pod uwagę nadal nie potrafię powiedzieć, co się tak naprawdę w tej kampanii dzieje i być może Komorowski też się tylko domyśla.

W łagodniejszej wersji ciągle obowiązuje hipoteza, że Bronek jako człowiek WSI powiązany ze sprzedażą broni, jest dyscyplinowany i straszony, aby wpłynął na planowane przetargi, które pozwolą „tłustym misiom” wyrwać grube miliardy złotych. W wersji bardziej radykalnej trzeba się odwołać do generalnego przemeblowania. Zarówno miejscowa, jak i zagraniczna bezpieka jest podzielona na strefy wpływów i ma różne interesy. Bronek z całą pewnością nie jest gwarantem dla wszystkich biznesów, przeciwnie, dla wielu jest przeszkodą. W tej sytuacji, aż chce się powtórzyć za Stanisławem Aniołem: „Miećka, ale pod kogo tu się podpiąć”. Kampania Komorowskiego wygląda tak jak wygląda, bo trwa jakaś szarpanina pod dywanem i diabli wiedzą, kto to za kim stoi i pod kogo się podpiął. Pamiętam doskonale, że niejaki Kwaśniewski przed reelekcją zaliczał takie upadki, że i Bronek na jego tle wygląda przyzwoicie, ale wygrał w cuglach I turę. Dlaczego? Ano właśnie! Inne czasy, inne i wtedy trwałe układy. Obojętnie, co jest przyczyną pokazywania zawrotnej ilości wpadek Komorowskiego, ten fakt jest najbardziej interesującym znakiem czasów. Wydaje się, że będzie przetasowanie. Jeszcze nie wiadomo na jakim szczeblu i w jakiej skali, ale z całą pewnością jesteśmy świadkami konfliktu interesów, czego obrazem jest tragifarsa z udziałem Komorowskiego.

Reklama

84 KOMENTARZE

  1. a’propos
    panie piotrze.
    zapomnial pan dodac ze juz dzis wiadomo ze "debaty"nie bedzie..nie widze szans na spelnienie swojego obywatelsko-wyborczego marzenia gdy ktos z interlokutorów zada mu pytanie o lasy panstwowe lub dlaczego tekst z jego oredziem ukazal sie w necie okolo5tej nad ranem..

  2. a’propos
    panie piotrze.
    zapomnial pan dodac ze juz dzis wiadomo ze "debaty"nie bedzie..nie widze szans na spelnienie swojego obywatelsko-wyborczego marzenia gdy ktos z interlokutorów zada mu pytanie o lasy panstwowe lub dlaczego tekst z jego oredziem ukazal sie w necie okolo5tej nad ranem..

  3. CO nie zmienia faktu, że
    CO nie zmienia faktu, że funkcyjni działają na całego. Dzisiaj obserwowałem takie k@rwiszona z wytrzeszczonymi oczami który jak tepa piła dwa razy w zdaniu opowiadał jak to SKOKI wyjądą PiS bokiem. Nieważne, że to się nie kleiło, nawet stylistycznie, nie miało sensu i brzmiało jak wypowiedź debila. Najważniejsze, że 30 razy powiedziała, że SKOKI to PiS i z jakąś niesamowitą wręcz chorą satysfakcją pluła o powiązaniach Duda-Bielecki i jakiś aktualny prezes SKOK który miał nieszczęście dać gdzieś artykół co podchwyciła reżimowa szmata. A to coś pytając rzecznika Dudy o komentarz wręcz zarzuciła ma kłamstwo kiedy odpowiedział, że nie czytał jeszcze szmaty. Ale i to było jej mało, sama sobie póżniej skomentowała własny "wywiad" z jak pisałem nieprawdopodobną wściekłością i zajadłością, dodając (chba dla tych bardziej tępych lemingów (sic!) jak to "udowadnia"  to umoczenie Dudy w niewiadomo co.
    To już jest tak chore, że nie widzę lekarstwa, poza dekapitacją i kauteryzacją rany.
    A może ruskim który tu przyjdzie i powybija te "elyty"? Niestety ruski to spec od doboru negatywnego, za chwilę zatęsknilibyśmy za komorem jako "noblistą" wiedzy, intelektu, smaku i wychowania. Porządek musimy zrobić sami, ale ktoś musi uświadomić ludowi, że ich jest 1 % a nas 99%. Wtedy porządki będą możliwe.

  4. CO nie zmienia faktu, że
    CO nie zmienia faktu, że funkcyjni działają na całego. Dzisiaj obserwowałem takie k@rwiszona z wytrzeszczonymi oczami który jak tepa piła dwa razy w zdaniu opowiadał jak to SKOKI wyjądą PiS bokiem. Nieważne, że to się nie kleiło, nawet stylistycznie, nie miało sensu i brzmiało jak wypowiedź debila. Najważniejsze, że 30 razy powiedziała, że SKOKI to PiS i z jakąś niesamowitą wręcz chorą satysfakcją pluła o powiązaniach Duda-Bielecki i jakiś aktualny prezes SKOK który miał nieszczęście dać gdzieś artykół co podchwyciła reżimowa szmata. A to coś pytając rzecznika Dudy o komentarz wręcz zarzuciła ma kłamstwo kiedy odpowiedział, że nie czytał jeszcze szmaty. Ale i to było jej mało, sama sobie póżniej skomentowała własny "wywiad" z jak pisałem nieprawdopodobną wściekłością i zajadłością, dodając (chba dla tych bardziej tępych lemingów (sic!) jak to "udowadnia"  to umoczenie Dudy w niewiadomo co.
    To już jest tak chore, że nie widzę lekarstwa, poza dekapitacją i kauteryzacją rany.
    A może ruskim który tu przyjdzie i powybija te "elyty"? Niestety ruski to spec od doboru negatywnego, za chwilę zatęsknilibyśmy za komorem jako "noblistą" wiedzy, intelektu, smaku i wychowania. Porządek musimy zrobić sami, ale ktoś musi uświadomić ludowi, że ich jest 1 % a nas 99%. Wtedy porządki będą możliwe.

  5. Zmęczenie.
    A może zwyczajnie po prostu Polacy są Komorowskim zmęczeni? I jeszcze jedno tzw.reforma emerytalna, to jest kula u nogi Bronka, która nie pozwala Bronkowi przekroczyć 50% w I turze.
    A tak swoją drogą to reforma  emerytalna powinna być bejsbolem PiSu do okładania Bula i POlszewików.

  6. Zmęczenie.
    A może zwyczajnie po prostu Polacy są Komorowskim zmęczeni? I jeszcze jedno tzw.reforma emerytalna, to jest kula u nogi Bronka, która nie pozwala Bronkowi przekroczyć 50% w I turze.
    A tak swoją drogą to reforma  emerytalna powinna być bejsbolem PiSu do okładania Bula i POlszewików.

  7. Ordynarnej, rzeźbionej ręką
    Kozieja i Dukaczewskiego  prowokacji należy oczekiwać na dzień, dwa przed wyborami. To będzie jakieś gówno, którego zadaniem będzie obryzgać A. Dudę, żeby nie miał on czasu na skontrowanie. To jest pewne.
    W przypadku drugiej tury do debaty DOJŚĆ MUSI. Musi, bo inaczej sztab Dudy odtrąbi, że gamoń z ruskiej budy zrejterował sromotnie oddając bez walki pola bobrzym bandom. Przed chwilą w Polsacie u Doroty Gawryluk był A. Duda, tak pewnego swoich racji, mówiącego płynnie i co najważniejsze na temat, poza Kaczorem oczywiście, można długo szukać. 
    Siłą Dudy jest jego wysoka kultura i sposób w jaki prowadzi swoją kampanię. Nie odpowiada na zaczepki, jest bardzo stonowany, co przy aparycji zewnętrznej, prezencji, procentuje z dnia na dzień.
    Odwróćmy role i pomyślmy przez chwilę, że na krzesło w japońskim parlamencie włazi Duda? Czujecie ten rejwach i harmider w "wiodących mediach"? A Duda tego nie wykorzystuje, czeka, ma czas, może, ale nie musi, obśmiać wiejskiego głupka.
    W debacie, nawet bez wyciągania teściów, przypominania wpadek i oczywistych kompromitacji Andrzej Duda po prostu pozamiata gajowym tak, jak na to zasługuje. Na to liczę. I na otrzeźwienie części moich Rodaków.

  8. Ordynarnej, rzeźbionej ręką
    Kozieja i Dukaczewskiego  prowokacji należy oczekiwać na dzień, dwa przed wyborami. To będzie jakieś gówno, którego zadaniem będzie obryzgać A. Dudę, żeby nie miał on czasu na skontrowanie. To jest pewne.
    W przypadku drugiej tury do debaty DOJŚĆ MUSI. Musi, bo inaczej sztab Dudy odtrąbi, że gamoń z ruskiej budy zrejterował sromotnie oddając bez walki pola bobrzym bandom. Przed chwilą w Polsacie u Doroty Gawryluk był A. Duda, tak pewnego swoich racji, mówiącego płynnie i co najważniejsze na temat, poza Kaczorem oczywiście, można długo szukać. 
    Siłą Dudy jest jego wysoka kultura i sposób w jaki prowadzi swoją kampanię. Nie odpowiada na zaczepki, jest bardzo stonowany, co przy aparycji zewnętrznej, prezencji, procentuje z dnia na dzień.
    Odwróćmy role i pomyślmy przez chwilę, że na krzesło w japońskim parlamencie włazi Duda? Czujecie ten rejwach i harmider w "wiodących mediach"? A Duda tego nie wykorzystuje, czeka, ma czas, może, ale nie musi, obśmiać wiejskiego głupka.
    W debacie, nawet bez wyciągania teściów, przypominania wpadek i oczywistych kompromitacji Andrzej Duda po prostu pozamiata gajowym tak, jak na to zasługuje. Na to liczę. I na otrzeźwienie części moich Rodaków.

  9. tajemnica państwa
    Stale musimy zgadywać “o co chodzi’, bo od 1989 żaden funkcjonariusz partyjno-rządowy nie puścił pary z gęby na temat jak to wszystko działa, kto dla kogo pracuje, i tak dalej. Niesamowita dyscyplina. Nawet wywaleni jak Marcinkiewicz, czy Rokita, siedzą cicho.
    Kiedyś było lepiej, bo co jakiś czas ktoś z władzy uciekał na Zachód i ciekawie opowiadał. Teraz nie mają dokąd uciekać, brak bezpiecznego raju.
    Są pewnie jakieś podsłuchy, ale nie ma do nich dostępu jak dotąd.

  10. tajemnica państwa
    Stale musimy zgadywać “o co chodzi’, bo od 1989 żaden funkcjonariusz partyjno-rządowy nie puścił pary z gęby na temat jak to wszystko działa, kto dla kogo pracuje, i tak dalej. Niesamowita dyscyplina. Nawet wywaleni jak Marcinkiewicz, czy Rokita, siedzą cicho.
    Kiedyś było lepiej, bo co jakiś czas ktoś z władzy uciekał na Zachód i ciekawie opowiadał. Teraz nie mają dokąd uciekać, brak bezpiecznego raju.
    Są pewnie jakieś podsłuchy, ale nie ma do nich dostępu jak dotąd.

  11. A dlaczego niby ma być 2 tura?
    Wynik musi być jedynie odpowiednio uwiarygodniony. Kilka "afer" przed wyborami, potem seria "druzgoczących" spadków w sondażach i już można jechać po bandzie. "Narud" przełknął poprzednie wybory, przełknął wiek emerytalny, smoleńsk, taśmy kelnerów, aferę hazadową i pół tysiąca mniejszych i większych smrodów, to i tym razem rozejdzie się po kościach. Skoro odpowiedź na pytanie "co zrobili by polacy gdyby dowiedzieli się że w dziesiątkach komisji doszło do nieprawidłowości przy liczeniu głosów" brzmi "zmienili kanał w TV", to właściwie o czym mówimy?

    Poza tym bardzo łatwo uciszyc społeczeństwo, wystarczy że część "lewych" głosów poleci nie na BK, ale też na innych kandydatów. Potem należałoby równomiernie nagłośnić przypadki nieprawidłowości wśród pozostałych kandydatów i zwalić całość na ogólny polski bajzel. Każdy potencjalny "awanturnik" zostanie medialnie ucziszony, a Bronek i WSI zgarną całą pulę. I ciemny lud to kupi.

    Zwyczajnie nie wierzę, że mając takie narzędzia jakie ma sitwa i grając o taką stawkę, o jaką gra sitwa, sitwa gotowa jest zaryzykować starcie, z racji udziału w którym, już na samym starcie rejestruje same straty. Jeśli natomiast ma zamiar skorzystać z posiadanych narzędzi, to będą one i tańsze i bezpieczniejsze w użyciu w I turze.

    Co więc obstawiam? Po serii "druzgocących" dla PiS i Dudy sondaży, BK "wygrywa" przewagą kilku procent (nie za wielką, by nie stracić na wiarygodności, ale i nie za małą, by uwalić sugestie powtórnego liczenia głosów). Wybory i liczenie głosów w przeciwieństwie do poprzednich przebiegają dosyc sprawnie (trzeba uzasadnić przejście na ręczne liczenie głosów), ale z całego kraju dochodzą informacje o nieprawidłowościach w komisjach, zwłaszcza znikania głosów na AD i dosypywania głosów dla BK. W kilku komisjach jest jendak zupełnie odwrotnie, a media stawiają znak równości pomiędzy obydwoma "przypadkami" pomijając całkowicie liczbę wystąpień (albo wręcz odwracając kota ogonem). PKW ogłasza jednak że ew. nieprawidłowości nie miały żadnego wpływu na wynik, podkresla też konieczność uszczelnienia procedur, poprawy standardów i takie tam pierdoły. Po miesiącu ustają wszelkie protesty, natomiast zgłoszenia o nieprawidłowościach toną w oceanie polskiego sądownictwa. I viola!

    Jeśli dojdzie do 2 tury, to oznaczać to będzie albo wojnę na górze, albo dyscyplinowanie niepokornych.

    • niestety ale obawiam sie, ze to sluszna diagnoza
      Po wrzutce ¨smolenskiej¨ ruszylu dzis sondaze, ktore pokazuja jak to Komorowskiemu rosnie (na razie skormnie) a Dudzie spada. Jeszcze jedna-dwie wrzutki typu TS dla Ziobry (rozgrzani sedziowie juz czekaja) czy ¨anonimowy informator¨ w sprawie SKOK w wywiadzie dla GW i sondaze zaczna pokazywac 50/20 w pierwszej turze po czym w wyborach Bul odrobi straty i wygra wynikiem 52%. Do tego chaos kontrolowany z nowymi dowodami bez adresu zamieszkania + dziwnym przypadkiem niedzialajaca aplikacja ¨Zrodlo¨ i gotowe..

      Obawiam sie, ze bez jakiegos buntu w sluzbach, ktore porwa sie na jakis przewrot palacowy nic sie nie zmieni. Przeciez to spoczesnstwo jest tak tresowane, ze afery po ktorych zaden rzad w cywilizownaym kraju by sie nie ostal, u nas nie robia nic a nawet powoduja, ze ¨sondaze¨ rosna..

  12. A dlaczego niby ma być 2 tura?
    Wynik musi być jedynie odpowiednio uwiarygodniony. Kilka "afer" przed wyborami, potem seria "druzgoczących" spadków w sondażach i już można jechać po bandzie. "Narud" przełknął poprzednie wybory, przełknął wiek emerytalny, smoleńsk, taśmy kelnerów, aferę hazadową i pół tysiąca mniejszych i większych smrodów, to i tym razem rozejdzie się po kościach. Skoro odpowiedź na pytanie "co zrobili by polacy gdyby dowiedzieli się że w dziesiątkach komisji doszło do nieprawidłowości przy liczeniu głosów" brzmi "zmienili kanał w TV", to właściwie o czym mówimy?

    Poza tym bardzo łatwo uciszyc społeczeństwo, wystarczy że część "lewych" głosów poleci nie na BK, ale też na innych kandydatów. Potem należałoby równomiernie nagłośnić przypadki nieprawidłowości wśród pozostałych kandydatów i zwalić całość na ogólny polski bajzel. Każdy potencjalny "awanturnik" zostanie medialnie ucziszony, a Bronek i WSI zgarną całą pulę. I ciemny lud to kupi.

    Zwyczajnie nie wierzę, że mając takie narzędzia jakie ma sitwa i grając o taką stawkę, o jaką gra sitwa, sitwa gotowa jest zaryzykować starcie, z racji udziału w którym, już na samym starcie rejestruje same straty. Jeśli natomiast ma zamiar skorzystać z posiadanych narzędzi, to będą one i tańsze i bezpieczniejsze w użyciu w I turze.

    Co więc obstawiam? Po serii "druzgocących" dla PiS i Dudy sondaży, BK "wygrywa" przewagą kilku procent (nie za wielką, by nie stracić na wiarygodności, ale i nie za małą, by uwalić sugestie powtórnego liczenia głosów). Wybory i liczenie głosów w przeciwieństwie do poprzednich przebiegają dosyc sprawnie (trzeba uzasadnić przejście na ręczne liczenie głosów), ale z całego kraju dochodzą informacje o nieprawidłowościach w komisjach, zwłaszcza znikania głosów na AD i dosypywania głosów dla BK. W kilku komisjach jest jendak zupełnie odwrotnie, a media stawiają znak równości pomiędzy obydwoma "przypadkami" pomijając całkowicie liczbę wystąpień (albo wręcz odwracając kota ogonem). PKW ogłasza jednak że ew. nieprawidłowości nie miały żadnego wpływu na wynik, podkresla też konieczność uszczelnienia procedur, poprawy standardów i takie tam pierdoły. Po miesiącu ustają wszelkie protesty, natomiast zgłoszenia o nieprawidłowościach toną w oceanie polskiego sądownictwa. I viola!

    Jeśli dojdzie do 2 tury, to oznaczać to będzie albo wojnę na górze, albo dyscyplinowanie niepokornych.

    • niestety ale obawiam sie, ze to sluszna diagnoza
      Po wrzutce ¨smolenskiej¨ ruszylu dzis sondaze, ktore pokazuja jak to Komorowskiemu rosnie (na razie skormnie) a Dudzie spada. Jeszcze jedna-dwie wrzutki typu TS dla Ziobry (rozgrzani sedziowie juz czekaja) czy ¨anonimowy informator¨ w sprawie SKOK w wywiadzie dla GW i sondaze zaczna pokazywac 50/20 w pierwszej turze po czym w wyborach Bul odrobi straty i wygra wynikiem 52%. Do tego chaos kontrolowany z nowymi dowodami bez adresu zamieszkania + dziwnym przypadkiem niedzialajaca aplikacja ¨Zrodlo¨ i gotowe..

      Obawiam sie, ze bez jakiegos buntu w sluzbach, ktore porwa sie na jakis przewrot palacowy nic sie nie zmieni. Przeciez to spoczesnstwo jest tak tresowane, ze afery po ktorych zaden rzad w cywilizownaym kraju by sie nie ostal, u nas nie robia nic a nawet powoduja, ze ¨sondaze¨ rosna..

  13. ????
    temat walkowany juz mocno..
    ale red warzecha wkleil na wpolityce.pl pół godziny temu ciekawy poglad na "chirurga"..wpuszcza do kraju??nie wpuszcza??beda mieli wizy??nie beda mieli??toc to panie redaktorze.. bez znaczenia..jesli wjadą..a na przyklad panu ZALDOSTANOWOWI lub komus  jeszcze z jego "ekipy"..zepsuje sie maszyna i postanowią poczekac na czesci do harley'a troszku dluzej..tak do dnia wyborów..to pan ekscelencja grzegorz schetyna bedzie mial zagwozdke dyplomatyczno-medialną..

  14. ????
    temat walkowany juz mocno..
    ale red warzecha wkleil na wpolityce.pl pół godziny temu ciekawy poglad na "chirurga"..wpuszcza do kraju??nie wpuszcza??beda mieli wizy??nie beda mieli??toc to panie redaktorze.. bez znaczenia..jesli wjadą..a na przyklad panu ZALDOSTANOWOWI lub komus  jeszcze z jego "ekipy"..zepsuje sie maszyna i postanowią poczekac na czesci do harley'a troszku dluzej..tak do dnia wyborów..to pan ekscelencja grzegorz schetyna bedzie mial zagwozdke dyplomatyczno-medialną..

  15. No nie, wyrobieni użytkownicy
    No nie, wyrobieni użytkownicy Kontrowersji nie wiedzą o 90 – minutowej debacie w TVP 5 maja o 20.25? Dziś szydło i Mastalerek podawali parę szczegółów – byli na spotkaniu reprezentanci kandydatów, było losowanie numerów w studio, przy których będą siedzieć/stać kandydaci. Duda ma nr 1, a Komorowski nr 7. Jako pierwszy podsumowanie debaty będzie miał Duda, za to Komor wylosował jako pierwszy swoje wystąpienie w jednym z podtematów. Tematów ma być kilka (bodajże 4 czy 5 – polityka zagraniczna, wizja prezydentury itd.).
    Dziś Mastalerek z Szydło mówili o tym, a transmitowała to TV Republika. Oczywiście możliwe, że mimo, że jego (Bronka) reprezentant dziś był w TVP to nie znaczy, że Bronek przyjdzie 5 maja – tylko, że stanowisko z nr 7 pozostanie wówczas puste lub pozostali kandydaci poinformują widzów,że prezydent olał wszystkich (i kandydatów i widzów – wyborców) i nie przylazł – na 11 przyjdzie 10 i tyle.
    Tak jak jest w ustawie zapisane – żadne kombinacje Julka Brauna z trzema najmłodszymi kandydatami nie mogły wypalić, ustawa nakazuje zrobienie debaty przed obydwoma turami – to obowiązek "telewizji misyjnej", natomiast nie ma obowiązku, aby kandydat przyszedł.
    5 maja, godzina 20.25 początek, poprowadzi prawdopodobnie Krzysztof Ziemiec.
    I to jest informacja dnia, a nie najnowszy millward brown – szczerze mówiąc obawiałem się dziś gorszego wyniku Dudy po kanonadzie RMF i NPW w dniach 7 – 11 kwietnia.
    Bronek może nie przyjść 5 maja, może też nie przyjść 19 czy 20 maja, ale debaty są ustawowym obowiązkiem TVP i nawet niech on sobie nie przychodzi – nie przyjście Bronka na obydwie debaty to szczyt marzeń konkurencji. Mainstream nie wie czy Bronek przyjdzie dlatego o debacie 5 maja główny ściek milczy.

    • Właśnie wszedłem na
      Właśnie wszedłem na niezależną – Tyszkiewicz zapowiedział, że 5 maja Bula nie będzie na debacie w TVP. Czyli będzie albo puste krzesło (Julek Braun może się nie zgodzić), albo poprzedzanie przy swoich wypowiedziach przez wszystkich (poza bimbrownikiem), że prezydent lekceważy wszystkich i drodzy wyborcy wyciągnijcie wnioski.
      Właściwie od jutra wystarczy szturchać Komora i krzyczeć, że ten pierdoła nie ma zamiaru przyjść na debatę.

      • Najdziwniejsze i
        Najdziwniejsze i najstraszniejsze jest to ,ze niezaleznie od wyniku tych wyborow-"wiekszosc" spoleczenstwa bedzie z wyboru tego niezadowolona ….
        Pytanie tylko czy o tej "wiekszosci" uslyszymy w "glownym scieku" czy tez dowiemy sie z innych zrodel.

  16. No nie, wyrobieni użytkownicy
    No nie, wyrobieni użytkownicy Kontrowersji nie wiedzą o 90 – minutowej debacie w TVP 5 maja o 20.25? Dziś szydło i Mastalerek podawali parę szczegółów – byli na spotkaniu reprezentanci kandydatów, było losowanie numerów w studio, przy których będą siedzieć/stać kandydaci. Duda ma nr 1, a Komorowski nr 7. Jako pierwszy podsumowanie debaty będzie miał Duda, za to Komor wylosował jako pierwszy swoje wystąpienie w jednym z podtematów. Tematów ma być kilka (bodajże 4 czy 5 – polityka zagraniczna, wizja prezydentury itd.).
    Dziś Mastalerek z Szydło mówili o tym, a transmitowała to TV Republika. Oczywiście możliwe, że mimo, że jego (Bronka) reprezentant dziś był w TVP to nie znaczy, że Bronek przyjdzie 5 maja – tylko, że stanowisko z nr 7 pozostanie wówczas puste lub pozostali kandydaci poinformują widzów,że prezydent olał wszystkich (i kandydatów i widzów – wyborców) i nie przylazł – na 11 przyjdzie 10 i tyle.
    Tak jak jest w ustawie zapisane – żadne kombinacje Julka Brauna z trzema najmłodszymi kandydatami nie mogły wypalić, ustawa nakazuje zrobienie debaty przed obydwoma turami – to obowiązek "telewizji misyjnej", natomiast nie ma obowiązku, aby kandydat przyszedł.
    5 maja, godzina 20.25 początek, poprowadzi prawdopodobnie Krzysztof Ziemiec.
    I to jest informacja dnia, a nie najnowszy millward brown – szczerze mówiąc obawiałem się dziś gorszego wyniku Dudy po kanonadzie RMF i NPW w dniach 7 – 11 kwietnia.
    Bronek może nie przyjść 5 maja, może też nie przyjść 19 czy 20 maja, ale debaty są ustawowym obowiązkiem TVP i nawet niech on sobie nie przychodzi – nie przyjście Bronka na obydwie debaty to szczyt marzeń konkurencji. Mainstream nie wie czy Bronek przyjdzie dlatego o debacie 5 maja główny ściek milczy.

    • Właśnie wszedłem na
      Właśnie wszedłem na niezależną – Tyszkiewicz zapowiedział, że 5 maja Bula nie będzie na debacie w TVP. Czyli będzie albo puste krzesło (Julek Braun może się nie zgodzić), albo poprzedzanie przy swoich wypowiedziach przez wszystkich (poza bimbrownikiem), że prezydent lekceważy wszystkich i drodzy wyborcy wyciągnijcie wnioski.
      Właściwie od jutra wystarczy szturchać Komora i krzyczeć, że ten pierdoła nie ma zamiaru przyjść na debatę.

      • Najdziwniejsze i
        Najdziwniejsze i najstraszniejsze jest to ,ze niezaleznie od wyniku tych wyborow-"wiekszosc" spoleczenstwa bedzie z wyboru tego niezadowolona ….
        Pytanie tylko czy o tej "wiekszosci" uslyszymy w "glownym scieku" czy tez dowiemy sie z innych zrodel.

    • a’propos
      ze co przepraszam..  ;-)) ..2 lata..a skąd akurat taki dlugi okres??..im blizej dnia zero..10.05..tym wszystko przyspiesza..kto by pomyslal ze 2lat atemu..moze rok..ze pewien dziennikarz zza odry napisze baaaaaardzo dziwna ksiazke..KSIAZKE KTORA WSZYSTKO WYJASNILA!!!..CZY TO SIE KOMUS PODOBA CZY NIE!!!.albo ze urzedujacy prezydent napluje obywatelom w twarz odmawiajac debaty..a do wyborow jeszcze miesiaczek..wszystko sie moze wydarzyc..moze znow ktos-cos-gdzies-wypusci…i…pan urzedujacy prezydent oglosi ze wycofuje sie z kandydowania na 2gą kadencje??nie wiem..tak se ino mysle jak Kwicoł…

    • a’propos
      ze co przepraszam..  ;-)) ..2 lata..a skąd akurat taki dlugi okres??..im blizej dnia zero..10.05..tym wszystko przyspiesza..kto by pomyslal ze 2lat atemu..moze rok..ze pewien dziennikarz zza odry napisze baaaaaardzo dziwna ksiazke..KSIAZKE KTORA WSZYSTKO WYJASNILA!!!..CZY TO SIE KOMUS PODOBA CZY NIE!!!.albo ze urzedujacy prezydent napluje obywatelom w twarz odmawiajac debaty..a do wyborow jeszcze miesiaczek..wszystko sie moze wydarzyc..moze znow ktos-cos-gdzies-wypusci…i…pan urzedujacy prezydent oglosi ze wycofuje sie z kandydowania na 2gą kadencje??nie wiem..tak se ino mysle jak Kwicoł…

  17. Nocne Wilki
    Temat trochę z boku ale nie bardzo… Otóż podobno uczestnicy Rajdu Katyńskiego balowali z Nocnymi Wilkami w Moskwie, teraz chcą z nimi jeżdzić…
    Ciekawe jest to, że poodbno wśród uczestników rajdu jest P. Węgrzyn (nawet chyba jego szef) – jednoczesnie szef kampanii G. Brauna…

    Cóż, otorbili Grześka różnorakim prosowieckim elementem a ten udaje, że nic nie widzi albo taki naiwny… Miesiąc do tyłu jak się prowadzał z Pińskim z Uważam Rze – tym co go Graś mianował redaktorem na śmietniku pod blokiem..
    Taki antysysytemowy on jak i reszta Kukizów, Wilków czy Korwinów…

    Cudów nie ma, wszystko ściema jak mawiał LK…

  18. Nocne Wilki
    Temat trochę z boku ale nie bardzo… Otóż podobno uczestnicy Rajdu Katyńskiego balowali z Nocnymi Wilkami w Moskwie, teraz chcą z nimi jeżdzić…
    Ciekawe jest to, że poodbno wśród uczestników rajdu jest P. Węgrzyn (nawet chyba jego szef) – jednoczesnie szef kampanii G. Brauna…

    Cóż, otorbili Grześka różnorakim prosowieckim elementem a ten udaje, że nic nie widzi albo taki naiwny… Miesiąc do tyłu jak się prowadzał z Pińskim z Uważam Rze – tym co go Graś mianował redaktorem na śmietniku pod blokiem..
    Taki antysysytemowy on jak i reszta Kukizów, Wilków czy Korwinów…

    Cudów nie ma, wszystko ściema jak mawiał LK…