Kamiński zrobi z Kopacz Matkę Narodu, a Hofman z Kaczyńskiego „żoliborskiego inteligenta”

Prześlij dalej:

Zabierzcie małpie brzytwę – tyle chce się powiedzieć po dzisiejszych konwencjach, w odniesieniu do „narracji” PiS. Kompletnie nie zgadzam się z opiniami, że cokolwiek się robi, to i tak w mediach się przegrywa. Znów odwołam się do własnych doświadczeń i proponuje prześledzić nagłówki w GW, które relacjonowały wiadomy proces. Zaczęło się od wygranej strasznego pana w krótkich spodenkach, skończyło się na „wygrał, ale przegrał”. Takie gadanie, że cokolwiek zrobimy nie ma wpływu na kreowaną rzeczywistość, jest de facto wywieszeniem białej flagi. Trzeba porywać się na cele, które ledwo dostrzegamy na horyzoncie, oczywiście jeśli chcemy coś wielkiego osiągnąć. Z nastawieniem „nie mamy szans” lepiej nie wychylać nosa z chałupy. Gdy się marzy o przejęciu władzy w Polsce, to chyba należy mówić o celach najwyższych, zatem biadolenie na temat TVN i GW nie ma żadnego znaczenia. Internet staje się równorzędnym dla mediów tradycyjnych konkurentem, widać to na każdym kroku. Przez długi czas uważałem, że te dwa źródła informacji nie są dla siebie konkurencją, bo Internet gra o trzy ligi niżej, ale to się błyskawicznie zmieniło. Zamiast marudzić, że nas biją, w końcu trzeba zacząć kontrować wszędzie gdzie się da. Kaczyński często powtarza i ma rację, że warunkiem zwycięstwa jest wiara, nastawienie do walki. Co mnie obchodzi TVN i GW? Media są przewidywalne i tylko głupiec nie wyciąga z tego faktu naturalnego wniosku. Złota myśl Kazimierza Górskiego głosi: „gra się tak, jak przeciwnik pozwala” i wbrew pozorom tego przeciwnika spokojnie można ograć, ale warunkiem jest odpowiednie podejście. Rozmamłało się morale w szeregach partii opozycyjnej w takim stopniu, że muszę się zgodzić z ostrą krytyką.

Dosłownie przed chwilą przeczytałem wypowiedź jednego z publicystów pod, którą podpisuję się lewą i prawą ręką: „Obrazek PiS-u wyglądał gorzej niż to, co pokazało PO. Nie będę doradzał PiS-owi, kto ma być ich spin doktorem, ale tam jest jakaś wielka smuta na zapleczu”. Niestety powyższe kilka zdań należy uznać za kwintesencję esencji, że zacytuje kultowy skecz, niemocy propagandowej PiS. Wyjaśnię o co mi chodzi ponownie odwołując się do własnych doświadczeń. W Internecie dostępne jest wideo z mojego spotkania w klubie „Ronina”, to był jeden z pierwszych, dłuższych, występów w moim wykonaniu i poszło średnio. Zapytałem rodziny jak wypadłem i pierwsze zdanie brzmiało tak: „Na początku gadałeś o tych wszystkich księgowych zapisach i nikt na sali tego nie rozumiał”. Wczoraj miałem spotkanie we Wrocławiu i wyciągając wnioski z Warszawy w końcu udało mi się powiedzieć „o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi”. Dostosowanie języka do odbiorcy, którego wcale się nie uważa za kogoś mniej inteligentnego, ale po prostu profesor fizyki nie musi się znać na księgowości, jest warunkiem skutecznego komunikatu. Kaczyński gada jak inteligent i trafia do inteligencji, tej patriotycznej, tak jak ja trafiałem do księgowych. Tusk i pan w czerwonych gaciach jednym „siema”, czy „polityka miłości” zdobywał oklaski milionów. Nie chcę truć drugi raz z rzędu, niemniej zaplecze PiS to jest prawdziwy dramat.

Strony

19394 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. http://naszeblogi.pl/49785-smierdzaca-sprawahttp://naszeblogi.pl/49785-smierdzaca-sprawa
    Znajdują się dwie wypowiedzi Targalskiego vel Darskiego, które rozszerzają zakres marnoty po "naszej stronie".
    Czyli, że również takie miejsca jak Gazeta Polska i portal niezalezna.pl są obsadzone przez leszczy i/lub cwaniaczków, którzy nawet nie to, że się chcą dorwać do władzy, co by było zrozumiałe. Ale uważają istniejące status quo za stan porządany - bo pensja poselska leci, popyszczyć można a za nic się nie odpowiada.
    Skądinąd można podejrzewać, że przynajmniej niektórzy z nich się boją zwycięstwa wyborczego, bo jakby nagle poszli w m inistyry to by się w 5 sekund skompromitowali.

  2. Ale co nam z inteligenta którego omotały Błaszczaki i Hofmany, wychodzi że to inteligent z dowcipów krążących między prostym ludem. Przysłowiowy PRLowski docent, z którego prosty lud się śmiał: co docent a głupszy od prostego chłopa. Najgorsze to że w terenie jest na pęczki gości którzy mogliby sobie buty wycierać Błaszczakami i co z tego, oni nigdy nie dotrą do prezesa, a gdyby nawet to ich oleje bo nie zrobią z siebie podnóżków.

    Średnio inteligentny człowiek widzi poziom Błaszczaka i Hofmana, a Kaczynski co zaćmę ma? A może problem w tym że jest za stary, że on już nie ma szans na to by mieć zdrowy ogląd rzeczywistości? 
    Szykuje się kolejne moralne zwycięstwo, zgrzytanie zębów, ale Błaszczaki i Hofmany płakać nie bedą im wystarczy miejsce w sejmie i splendory na dworze wodza. Z tymi ludźmi Polska nie wygra.

  3. avatar

    Boję się, że możesz mieć rację.

  4. Mąż kuzynki staruje do wyborów lokalnych z PiSu, gość jest historykiem, teraz ma własny biznes rozkręcany od zera, oczytany inteligentny, ba rano przed robotą jeszcze śmiga kilka kilometrów dla kondycji, a więc i nowoczesny;) W sumie człowiek który mógłby zamiatać doradcami prezesa, ale to tylko mięso armatnie, nawet do samorządu pewnie nie wejdzie, bo to zapychacz na liście...

  5. avatar

    To ze wybitnego socjologa Glinskiego udalo sie zrobic posmiewisko to nie znaczy ze z Kopacz zrobi osobe wybitna.. Nawet przedstawienie jej jako ,,matki narodu" tu nie przejdzie.. taki myk udal sie z bronislawem, ale tylko dlatego ze bronislaw jest schowany w szafie i 1 na 2 miesiace z niej wyjdzie z trudem odczytac z kartki napisany przez jakiegos nalecza bełkot. Prosze zauwazyc ze nawet pytan od dziennikarzy niema, no moze 1 ustalone wczesniej.. Z premierem jest inna bajka, kopaczowa wylozy sie na 1,2 wolnej dla niezaleznych dzienikarzy konferencji. No sorry czytelnicy ale baba z trudem, drzacym glosem przeczytala to expose. Pomimo jak najmniejszej mozliwosci zadawania pytan czy to przez opozcyje czy dziennikarzy wkoncu jakies pytania bedą, a w perspektywie kłopotów spoleczno-aferalno-gospodarczych stawiam ze nie ma szans tego udzwignac. Wiem ze ludzie sie wyrabiaja ale nie tak niesamodzielna osoba jak kopacz, na stolek ktorej juz sie pewnie czaja wilki z spoldzielni. Moim zdaniem celem ukladu jest utrzymac taki stan do wyborow samorzadowych. one sa kluczowe bo zapewniaja stolki rodzina, $ na przetargi i...system wyborczy. Narracja jest prowadzona zeby nie obudzić Poalków, w miare bezbolesnie tych wyborow nie przegrac a z posadami i reszta. ww bedzie juz górki. Stąd dla opozycji i wszystkich którzy chca zmiany PEŁNA MOBILIZACJA na wybory samorządowe! A pijarowcy niech zrobia ekspercka debate, 1szy temat to SYSTEM ZDROWOTNY. nie do ruszenia przez PO z kopacz na czele! PS: Widzieliscie oceny tej superstar bienkowskiej? Wbrew temu co mowia media NAJGORZEJ oceniona ze wszystkich kandydatow..

  6. avatar

    Trafnie.

  7. Jeżeli ten Hofman będzie tak długo,tak trwały, to zacznę lansować tezę: ten Adam  to chłopak, cieć z podwórka pana Kaczora - patrz nagłówek. By nie powiedzieć dosadniej.
     
    Ten numer wam nie wyszedł - Hofman spaprałeś go osobiście.

    Błaszczak = gospodarz klasy.

  8. By Spirytus z Sokiem.

  9. teza, że Kaczora omotali jacyś nieudacznicy, jest błędna. O ile pamiętam Misiek do 2010 roku był przy PiS-ie. I chuj przez ten czas wymyślił. Również teza, że teraz doradza Kopaczce jest tylko spekulacją.
    Zaraz przyleci tu pan Konar i zacznie swoje mantry, że Pan przejrzał w końcu na oczy, że PiS to banda czworga, że tak naprawdę, to wcale nie chce wygrac wyborów i całą resztę, którą tu już napisał. Oczywiście o "milczącej większości" również.
    Skoro większość Polaków woli PO z przystawkami, to my tu nic nie poradzimy. Niech im będzie, na zdrowie. 

  10. Ale wiem, że w 2005 r. PiS zgarnął puchar i złote medale, więc można połączyć program z odpowiednim PR-em. Tyczasem jak dzisiaj czytam, że Sasin chce w Warszawie zrobić dla mieszkańców darmową komunikację miejską, to się zastanawiam który mądrala podsunął mu tego szczura.  

  11. Strony