Reklama

W kuluarach politycy PO mówią już wpro

W kuluarach politycy PO mówią już wprost DONALD NIE KIWNIE PALCEM DLA BRONKA. Mnie od dłuższego czasu najbardziej nudzi marność blogosferycznej i publicystycznej analizy, te wszystkie zaklęcia powtarzane za niedorobionymi fachowcami, cała ta tandetna paplanina „ekspercka”, która później jest przerabiana przez półmózgich pisarczyków płodzących pod mnie lub bardziej zabawnym nickiem. Główna teza jednej ze stron marności, bo stron jest kilka, jest taka, że jak Tusk dostanie pełnię władzy, to zacznie sypać ustawami z rękawa i reformować jak szalony, już nawet nie jest naiwna, po porstu rozsypuje się na oczach tych wszystkich głosicieli tezy, z których się śmiałem i śmiać się będę. Tusk robi dokładnie odwrotnie i to tylko trochę wynika z cynizmu tego marnego polityka, bardziej wynika z gomułkowskiej anegdoty: „Z pustego i Salamon nie naleje”. Mówiąc, krótko, a właściwie powtarzając, Tusk nie ma żadnego innego pomysłu na Polskę, poza straszeniem Polaków PiS. I to nie jest strasznie takie sobie, to jest jazda na całego, to są wizje apokaliptyczne, to są obrazy sadomasochistyczne, a publika lubi takie igrzyska, lubi takie pokazywanie szczątków chrześcijan wyplutych przez lwy.

Reklama

Chciałoby się powiedzieć, że Tusk zrobił dokładnie to co Kaczyński, posadził na stołku ministra od gospodarki w miarę kumatego gościa, a sam zajął się robieniem zadymy, z krzesłami, samolotami i innymi podchodami, walką z IVRP i demonem Kaczyńskich. Byłaby tu analogia gdyby nie pewien niuans, otóż bzik Kaczyńskiego zwany układem lub IVRP, to nie jest imaginacja wariata, to jest jak najbardziej poprawna diagnoza i każdy kto się nie wstydzi myśleć przyzna Kaczyńskiemu w diagnozie rację. Z kolei w ściganiu układu to ja przyznaję rację najgłupszemu betonowemu zwolennikowi PO, niestety to była farsa, to była tragedia, to była żałość i co najważniejsze to było spieprzenie sprawy. Największe pretensje do Kaczyńskiego mam o to, że ośmieszył własną diagnozę, ale mimo wszystko to rożni Kaczyńskiego od Tuska, że Kaczyński definiuje polskie problemy strzałem w 10. Kaczyński podejmuje odważne decyzje polityczne, ma jakiś projekt generalnej przebudowy polskiej rzeczywistości i ja go doskonale rozumiem, bo gdyby udało się zrobić tylko dwie rzeczy w Polsce, bylibyśmy o 10 lat do przodu. Gdyby się udało wzbudzić w Polaku odruch niemiecki, czyli w momencie gdy pojawia się koperta, albo 5 dych w dowodzie rejestracyjnym, to dzwoni się ze strachu na policję, a nie zaciera ręce na dobrym interesie. Gdyby się udało ze wszystkich środowisk i korporacji wykurzyć tych wszystkich peerelowskich emerytów, z który co najmniej połowa siedzi w kieszeni byłych esbeków, gdyby w klinikach stare pierdziele nie zatrudniały swoich niedorozwiniętych pociotków, gdyby cały ZUS nie mówił do siebie ciociu, wujku, kuzynko, mielibyśmy inną jakość usług i to słynne odbiurokratyzowanie Polski.

Tego się nie da zrobić inaczej, niż wziąć za pysk taką gnidę jak Garlicki, bo z tej gnidy doktora Korczaka zrobił Michnik, zresztą z moją pomocą. Nie da się tego zrobić inaczej niż wypalić gorącym żelazem. Nie da się tego zrobić inaczej niż puścić za złodziejem i esbeckim produktem Lepperem fanatyków z CBA. Tych wszystkich Garlickich i Lepperów, Sawickiej i innych Sobisiaków, żałuję tak jak syfa, którego wycisnąłem we wtorek. Problemem było coś innego, problemem było to, że zamiast tępić właśnie takich, Kaczyński rzucił się na cokolwiek i kogokolwiek, w tym na takich co na pewno nie byli najgorsi i tu jest Blida koronnym przykładem. Kaczyński zamiast tępić systematycznie kolejne patologie ruszył do boju jako ten co obalił komunizm, a to już było i śmieszne i niebezpieczne. Rzucał się od lewa do prawa próbując upolować cokolwiek, w końcu jak mu się nieudało powsadzał własnych ministrów, którzy też święci nie byli, ale przez tę groteską ośmieszył swój projekt ostatecznie. No to dlaczego nie Tusk, skoro Kaczyński taki? Ano dlatego, że Donald dla Bronka nie kiwnie palcem, Donald chce w Kaczyńskim hodować i prowokować paranoika, a nawet postawić go na urzędzie, karmić, pielęgnować, nie pozwolić mu umrzeć, trzymać na łańcuchu i pokazywać Polakom jako bestię.

Tusk ma w dupie wszystko, łącznie ze swoimi półmózgimi wielbicielami, którzy widzą w nim pogromcę Kaczyńskiego i wielkiego reformatora, choć jest dokładnie odwrotnie, Tusk to gwarancja nietykalności dla Kaczyńskiego. Pokażcie mi drugiego takiego szaleńca, który może zgarnąć całą polityczną pulę i bez trudu realizować swój polityczny plan, ale odpuszcza i zadawala się niezachwianą pozycją lidera we własnej partii i podtrzymuje swój mit jedynego skutecznego pogromcy Kaczyńskiego? W podobny sposób może się zachować tylko psychopata, albo polityk wyjątkowo małego formatu. Kaczyński poszedł na całość w realizowaniu swoich planów, posadził brata na fotelu prezydenta, siebie zrobił premierem. Gdy widział, że nie da się robić polityki z Lepperem i Giertychem, przygotował nowe wybory i swoją partię do zwycięstwa, przegrał przez niuanse, których nie mógł przewidzieć. To jest polityk, to jest prawdziwy polityk, który wie co chce zrobić, walczy o narzędzia do tego co chce zrobić i nie boi się podejmować decyzji, jakich nie podjąłby żaden inny polityk w Polsce. Stan rzeczy ma się następująco. Tusk będzie Kaczyńskiego karmił, także całe to betonowe peowskie frajerstwo, które chodzi z usmarkanym nosem i powtarza: „a on mi powiedział ZOMO, a on powiedział wykształciuch”, jest mięsem armatnim Tuska, które w pierwszej kolejności idzie jako karma dla Kaczyńskiego.

Ta biedota intelektualna jest święcie przekonana, że Tusk uwolni ich od Kaczyńskiego i PiS, większymi głupkami są tylko ci, co sądzą, że Michnik walczy z Rydzykiem, ale to w zasadzie jeden kocioł z tym samym mięskiem. Mnie już ten stan rzeczy nudzi, wolę wesprzeć Kaczyńskiego, który jest pragmatykiem i już wie, że trzeba robić tak jak PO, na zewnątrz szeroko się uśmiechać i kochać ludzi i tak jak nie PO, od zaplecza realizować swoje założenia. Czy Kaczyński się zmienił? Jestem o tym przekonany, on się zmienił, bo musiał. Zmienił swoje podejście do uprawiania polityki, żeby zrealizować swój polityczny cel, a mnie nic innego się nie marzy, jak tylko sensowne w formie zrealizowane treści projektu politycznego zwanego IVRP. Mówię to z całą powagą i odpowiedzialnością, tak jak kiedyś mówił Śpiewak i Rokita z PO, nie wykluczając Tuska – wszyscy za IVRP. Gdyby Kaczyński stosował w leczeniu polskiej patologii inne metody niż wkładanie układu do pieca na 10 zdrowasiek, niż machanie cepem na oślep, ale wyciął skalpelem te wszystkie wrzody po PRL, byłby półbogiem. Ponieważ nie mam żadnych złudzeń co do Tuska, co to za jeden i jak bardzo niczego nie potrafi, nie chce mu się i nie zrobi nawet gdyby miał na tacy podane, to nie pozostaje mi nic innego jak dać szansę Kaczyńskiemu, żeby rozpieprzyć ten chory samonapędzający się mechanizm straszenia ciemnogrodem z PiS i straszenia Niemcem z PO. Kaczyński jest szalony w swoich ideach, błądził i się ośmieszał, ale przynajmniej czegoś chce i do czegoś dąży, Tusk to psychopata, który żyje z podgrzewania psychozy, tylko i wyłącznie aby utrzymać się na pozycji absolutnego wodza, jedynego wodza zdolnego pokonać bestię, której nigdy nie pozwoli zginąć.

 

Reklama

74 KOMENTARZE

  1. Twoja diagnoza jest przerażająca,
    gdyż to by oznaczło, że nie ma szansy na reformę finansów. Ja jednak nadal uważam, że należy oddać pełnię władzy ustawodawczej w jedne ręce, a jak się te ręce nie sprawdzą to po czterech latach dać kopa w d.. Natomiast to co Ty od jakiegoś czasu forsujesz to konserwowanie tego co mieliśmy do tej pory, czyli pata legislacyjnego.
    PS
    Bardziej wierze w reformę finansów w wykonaniu Tuska, gdyż on przynajmniej próbował pomostówkami. Przykładów reformowania finansów przez PiS nie znam.

    • Już ktoś tu o tym pisał i ja
      Już ktoś tu o tym pisał i ja wiele razy. Pomóstówki załatwiła babka, która orała przez 3 kadencje od czasów Milera. Chcieć dawać to sobie możesz, problem w tym, że Tusk tej władzy nie chce i żeby tego nie widzieć, to nawet nie tyle trzeba być ślepym co zamknąć oczy odwrócić się tyłem i udawać “nie ma mnie”. Zwykle myślenie na poziomie naprawdę niewysokim pozwala zbaczyć sprawy takimi jakimi są. Szybciej uwierzę w to, że Kaczyński zajmie się samolotem i nie będzie Gilowskiej przeszkadzał w ambitnych pomysłach, niż to, że Rostkowski z Tuskiem przestaną zamiatać po dywan i długo nie pociągniemy.

      • Jeżeli nie damy Tuskowi spróbować to się nie dowiemy
        tylko będziemy sobie gdybać. Jesteś człowiekiem rozumiejącym politykę więc chyba powinieneś zrozumieć również i to, że PO nie chce proponować bolesnych dla społeczeństwa reform (bo reformy siłą rzeczy będą bolesne dla tej czy innej grupy społecznej), które nie uzyskają większości, bo i po co. Po to by nic nie zreformować, ale zrazić do siebie mundurowtch, służbę zdrowia, nauczycieli, urzędników, emerytów i rencistów itd itp? Podejrzewasz Tuska o skłonności samobójcze?
        Co do Gilowskiej – był plan reformy i to wiem bo rozmawiałem z człowiekiem z jej zespołu, ale podobno koszty polityczne w okresie rozwoju byłyby zbyt wysokie. Jak myślisz – kto jej te reformy wyperswadował?
        Co do pomysłów na reformy to one są – ta pani od pomostówek trzymała te reformy chyba od Milera – tylko właśnie brak woli politycznej, albo przeszkasza arytmetyka wyborcza.

        • To nie jest żadne gdybanie.
          To nie jest żadne gdybanie. Tusk ostentacyjnie olewa Komorowskiego i dlatego ciągnięcie tej dyskusji przy fałszywej tezie, nie ma najmniejszego sensu. Niczego się nie dowiemy, bo Tusk niczego takiego nie planuje, a przeciwnie robi wszystko, aby do tego nie doszło. Gilowska zrobiła i tak parę odważnych ruchów, że jej Kaczyński w kampanii wybił resztę z głowy, to mi nie musisz tłumaczyć, ale tak robią wszyscy. Problem z Tuskiem polega na czym innym, on nie robi nic i wierzy w niewidzialną rękę, to ma swoje plusy, bo Polacy harują jak woły na swoim i ciągną ten wózek, gdy politycy się nie wtrącają, ale dobrze wiesz, że dłużej się nie da radośnie księgować. Pomostówki poszły, bo musiały, rozsypałby się budżet w cholerę, stąd ta “polityczna wola” no i przede wszystkim było gotowe. Nie muszę Ci tłumaczyć, co trzeba było dużo poważniejszego zrobić i że jesteśmy dwa lata w plecy, a na łbie następne wybory, czyli kolejne 1,5 roku. Tusk szuka politycznych wygód, nie gospodarczego trudu. Tylko obnażenie syfu jaki po sobie zostawi Tusk, może dać impuls do zmian, których się już po prostu nie da uniknąć.

          • co Ty tu o tej Zycie i to w
            co Ty tu o tej Zycie i to w kontekście wycinania wrzodów, choćby z ZUS. Zapomniał dlaczego barwy klubowe zmieniła? Następny jej przystanek to PSL? tam to wprost mówią, że rodzina to po pierwsze. Konkurencja przygarnęła, konkurencja przez palce patrzy (nie tylko na nią) to cza się odwdzięczyć i poprzedniego żywiciela obsrać. Co do IV, wrzodów i rozliczeń to owszem, fajny (wydajny) pic bo to tylko bat na przeciwników politycznych, swoi, wierni zawsze pod ochroną (np.Kryże). I większy gnój moralny tym większą karierę w pisie zrobi. W innych jest podobnie lecz nie aż tak.

    • wierze w reformę finansów w wykonaniu Tuska
      Test na hiv, syfa czy cokolwiek innego czyli jest czy też nie. Przegapiłeś, jak widzę.

      Przypomnij sobie, początek świadomości, że jest kryzys. Politycznie ewidentne zagranie, możliwe do wykonania przez PO i Tuska: ratunku, ratuj się kto może, my na przedzie. Dopracuj polityczne i medialne szczegóły.

      Imho, Tusk jeszcze dotychczas nie wierzy że jest premierem.

    • Jak to było? IV RP to raj na Ziemii
      Jak to było? IV RP to raj na Ziemii, Chrystus Królem a radiowozy rozwożą pizzę.

      Czy sądzisz, że JK się zmienił ? chyba sobie żartujesz. 60 letni kawalerowie się nie zmieniają.
      Idę o zakład, że teraz kombinuje jak się na Tusku zemścić za śmierć brata i za to że Tusk
      żyje a brat nie.

      Co do układu – o ile pamiętam to szukał układu, szukał i znalazł go we własnych szeregach w
      osobie Kaczmarka.
      Co do korupcji – ciekawe dlaczego toleruje we własnych szeregach lekarza Piechę lobbującego
      za Detralexem.

      Metody Tuska są dużo skuteczniejsze. Małe kroki, bez wielkich rewolucji ale do przodu.
      O ile widzę to nawet autostrady ruszyły i nawet rozwiązuje się umowy z nierzetelnymi
      wykonawcami.
      Więc sorry, nie przekonasz mnie do diabełka ubranego w ornat na 2 miesiące.

  2. Twoja diagnoza jest przerażająca,
    gdyż to by oznaczło, że nie ma szansy na reformę finansów. Ja jednak nadal uważam, że należy oddać pełnię władzy ustawodawczej w jedne ręce, a jak się te ręce nie sprawdzą to po czterech latach dać kopa w d.. Natomiast to co Ty od jakiegoś czasu forsujesz to konserwowanie tego co mieliśmy do tej pory, czyli pata legislacyjnego.
    PS
    Bardziej wierze w reformę finansów w wykonaniu Tuska, gdyż on przynajmniej próbował pomostówkami. Przykładów reformowania finansów przez PiS nie znam.

    • Już ktoś tu o tym pisał i ja
      Już ktoś tu o tym pisał i ja wiele razy. Pomóstówki załatwiła babka, która orała przez 3 kadencje od czasów Milera. Chcieć dawać to sobie możesz, problem w tym, że Tusk tej władzy nie chce i żeby tego nie widzieć, to nawet nie tyle trzeba być ślepym co zamknąć oczy odwrócić się tyłem i udawać “nie ma mnie”. Zwykle myślenie na poziomie naprawdę niewysokim pozwala zbaczyć sprawy takimi jakimi są. Szybciej uwierzę w to, że Kaczyński zajmie się samolotem i nie będzie Gilowskiej przeszkadzał w ambitnych pomysłach, niż to, że Rostkowski z Tuskiem przestaną zamiatać po dywan i długo nie pociągniemy.

      • Jeżeli nie damy Tuskowi spróbować to się nie dowiemy
        tylko będziemy sobie gdybać. Jesteś człowiekiem rozumiejącym politykę więc chyba powinieneś zrozumieć również i to, że PO nie chce proponować bolesnych dla społeczeństwa reform (bo reformy siłą rzeczy będą bolesne dla tej czy innej grupy społecznej), które nie uzyskają większości, bo i po co. Po to by nic nie zreformować, ale zrazić do siebie mundurowtch, służbę zdrowia, nauczycieli, urzędników, emerytów i rencistów itd itp? Podejrzewasz Tuska o skłonności samobójcze?
        Co do Gilowskiej – był plan reformy i to wiem bo rozmawiałem z człowiekiem z jej zespołu, ale podobno koszty polityczne w okresie rozwoju byłyby zbyt wysokie. Jak myślisz – kto jej te reformy wyperswadował?
        Co do pomysłów na reformy to one są – ta pani od pomostówek trzymała te reformy chyba od Milera – tylko właśnie brak woli politycznej, albo przeszkasza arytmetyka wyborcza.

        • To nie jest żadne gdybanie.
          To nie jest żadne gdybanie. Tusk ostentacyjnie olewa Komorowskiego i dlatego ciągnięcie tej dyskusji przy fałszywej tezie, nie ma najmniejszego sensu. Niczego się nie dowiemy, bo Tusk niczego takiego nie planuje, a przeciwnie robi wszystko, aby do tego nie doszło. Gilowska zrobiła i tak parę odważnych ruchów, że jej Kaczyński w kampanii wybił resztę z głowy, to mi nie musisz tłumaczyć, ale tak robią wszyscy. Problem z Tuskiem polega na czym innym, on nie robi nic i wierzy w niewidzialną rękę, to ma swoje plusy, bo Polacy harują jak woły na swoim i ciągną ten wózek, gdy politycy się nie wtrącają, ale dobrze wiesz, że dłużej się nie da radośnie księgować. Pomostówki poszły, bo musiały, rozsypałby się budżet w cholerę, stąd ta “polityczna wola” no i przede wszystkim było gotowe. Nie muszę Ci tłumaczyć, co trzeba było dużo poważniejszego zrobić i że jesteśmy dwa lata w plecy, a na łbie następne wybory, czyli kolejne 1,5 roku. Tusk szuka politycznych wygód, nie gospodarczego trudu. Tylko obnażenie syfu jaki po sobie zostawi Tusk, może dać impuls do zmian, których się już po prostu nie da uniknąć.

          • co Ty tu o tej Zycie i to w
            co Ty tu o tej Zycie i to w kontekście wycinania wrzodów, choćby z ZUS. Zapomniał dlaczego barwy klubowe zmieniła? Następny jej przystanek to PSL? tam to wprost mówią, że rodzina to po pierwsze. Konkurencja przygarnęła, konkurencja przez palce patrzy (nie tylko na nią) to cza się odwdzięczyć i poprzedniego żywiciela obsrać. Co do IV, wrzodów i rozliczeń to owszem, fajny (wydajny) pic bo to tylko bat na przeciwników politycznych, swoi, wierni zawsze pod ochroną (np.Kryże). I większy gnój moralny tym większą karierę w pisie zrobi. W innych jest podobnie lecz nie aż tak.

    • wierze w reformę finansów w wykonaniu Tuska
      Test na hiv, syfa czy cokolwiek innego czyli jest czy też nie. Przegapiłeś, jak widzę.

      Przypomnij sobie, początek świadomości, że jest kryzys. Politycznie ewidentne zagranie, możliwe do wykonania przez PO i Tuska: ratunku, ratuj się kto może, my na przedzie. Dopracuj polityczne i medialne szczegóły.

      Imho, Tusk jeszcze dotychczas nie wierzy że jest premierem.

    • Jak to było? IV RP to raj na Ziemii
      Jak to było? IV RP to raj na Ziemii, Chrystus Królem a radiowozy rozwożą pizzę.

      Czy sądzisz, że JK się zmienił ? chyba sobie żartujesz. 60 letni kawalerowie się nie zmieniają.
      Idę o zakład, że teraz kombinuje jak się na Tusku zemścić za śmierć brata i za to że Tusk
      żyje a brat nie.

      Co do układu – o ile pamiętam to szukał układu, szukał i znalazł go we własnych szeregach w
      osobie Kaczmarka.
      Co do korupcji – ciekawe dlaczego toleruje we własnych szeregach lekarza Piechę lobbującego
      za Detralexem.

      Metody Tuska są dużo skuteczniejsze. Małe kroki, bez wielkich rewolucji ale do przodu.
      O ile widzę to nawet autostrady ruszyły i nawet rozwiązuje się umowy z nierzetelnymi
      wykonawcami.
      Więc sorry, nie przekonasz mnie do diabełka ubranego w ornat na 2 miesiące.

  3. Chyba nawet pomogą Kaczyńskiemu ,,oglądać żyrandole”
    w nadziei wygrania wyborów parlamentarnych. Ci przesławni ,,liberałowie” z Tuskiem na czele. Bo oni ,spadkobiercy pezetpeerowskich sposobów rządzenia , nie mogą dopuścić do utraty kontroli nad unijną forsą , która płynie do przysłowiowego Ryśka za pośrednictwem Zdzicha. Grześ dostaje z tego na kampanię Donalda. Nie może równiez wzrosnąc bezrobocie w rodzinach peowskich notabli. Więc doskonałym interesem jest dla nich ,,oddanie” Pałacu wzamian za Aleje Ujazdowskie. Pytanie brzmi : co to ma wspólnego z polityką ? No i najgorsze , jeżeli się nie uda? Co wtedy panie Dyzma – ,,wszyściutkich na bruczek”?

  4. Chyba nawet pomogą Kaczyńskiemu ,,oglądać żyrandole”
    w nadziei wygrania wyborów parlamentarnych. Ci przesławni ,,liberałowie” z Tuskiem na czele. Bo oni ,spadkobiercy pezetpeerowskich sposobów rządzenia , nie mogą dopuścić do utraty kontroli nad unijną forsą , która płynie do przysłowiowego Ryśka za pośrednictwem Zdzicha. Grześ dostaje z tego na kampanię Donalda. Nie może równiez wzrosnąc bezrobocie w rodzinach peowskich notabli. Więc doskonałym interesem jest dla nich ,,oddanie” Pałacu wzamian za Aleje Ujazdowskie. Pytanie brzmi : co to ma wspólnego z polityką ? No i najgorsze , jeżeli się nie uda? Co wtedy panie Dyzma – ,,wszyściutkich na bruczek”?

  5. Tusk ma swoje problemy
    Tusk też nie ma łatwych układów z górą, właśnie dostał prestiżową nagrodę im. Karola Wielkiego przyznawaną za szczególne zasługi dla Unii Europejskiej.
    I jak On ma nadal walczyć o interes Polski?
    Już mu nie wypada przecież, musi być szczerym internacjonalistą.
    Nie wykluczone, że nasz Premier w końcu oleje ten nieudany kraj i obejmie jakaś fajną fuchę w Centrali.

  6. Tusk ma swoje problemy
    Tusk też nie ma łatwych układów z górą, właśnie dostał prestiżową nagrodę im. Karola Wielkiego przyznawaną za szczególne zasługi dla Unii Europejskiej.
    I jak On ma nadal walczyć o interes Polski?
    Już mu nie wypada przecież, musi być szczerym internacjonalistą.
    Nie wykluczone, że nasz Premier w końcu oleje ten nieudany kraj i obejmie jakaś fajną fuchę w Centrali.

  7. Drogi Kuraku
    “Jednym z objawów zbliżającego się załamania nerwowego jest przekonanie, że wykonujemy niezwykle ważną pracę.” to mój ulubieniec Bertrand Russell.
    Może lepiej skup swoją uwagę na lemingach takich jak ja, bo Doroli, Ojca Milicjanta i innych zabetonowanych nie przekonasz. Lewicowe poglądy przejawiam od roku 89 od pierwszych wyborów w których mogłem wziąć czynny udział. Poglądom tym jestem wierny i pozostanę wierny nawet głosując na Jarosława. Do takiego głosowania przekonał mnie premier W. Cimoszewicz. Jego insynuacje że Bronek Polski nie podpali, ale Jarek…
    Którykolwiek z nich nie został by prezydentem doprowadzi do tego do czego doprowadził L. Miller: pogrąży swoją partię. Jakoś jestem o to spokojny. No chyba że Jarosław K. rzeczywiście czyta Kontrowersje i jego zmiana nie jest li tylko wizerunkowa.

  8. Drogi Kuraku
    “Jednym z objawów zbliżającego się załamania nerwowego jest przekonanie, że wykonujemy niezwykle ważną pracę.” to mój ulubieniec Bertrand Russell.
    Może lepiej skup swoją uwagę na lemingach takich jak ja, bo Doroli, Ojca Milicjanta i innych zabetonowanych nie przekonasz. Lewicowe poglądy przejawiam od roku 89 od pierwszych wyborów w których mogłem wziąć czynny udział. Poglądom tym jestem wierny i pozostanę wierny nawet głosując na Jarosława. Do takiego głosowania przekonał mnie premier W. Cimoszewicz. Jego insynuacje że Bronek Polski nie podpali, ale Jarek…
    Którykolwiek z nich nie został by prezydentem doprowadzi do tego do czego doprowadził L. Miller: pogrąży swoją partię. Jakoś jestem o to spokojny. No chyba że Jarosław K. rzeczywiście czyta Kontrowersje i jego zmiana nie jest li tylko wizerunkowa.