Kaczyński chce przegrać, czyli „bajka dla potłuczonych”

Prześlij dalej:

„Potem” to znany zielonogórski kabaret, dla wielu nawet legendarny, który swego czasu przygotował równie słynny program „Bajki dla potłuczonych”. Pomysł nie był niczym nowym, polegał na prostej zabawie treścią bajek, co się przekładało na zupełnie nowe historie starych bohaterów. Kto ma ochotę może sobie poszukać skeczy „Potemów”, a kto ochoty nie ma, ale chce wiedzieć czym jest formuła „Bajek dla potłuczonych” łatwo trafi na ostatnie felietony Żakowskiego i Ziemkiewicza. Muszę się przyznać, że na początku swojej twórczości dawałem się kusić na ten rodzaj efekciarstwa, który teraz uprawiają wymienieni autorzy. Takie teksty pisze się i czyta bardzo łatwo, jednocześnie autorzy zyskują poklask, bo sensacje zawsze się sprzedawały co najmniej nieźle. Niestety to wszystko, co da się dobrego powiedzieć o produkcji „bajek dla potłuczonych” w wersji felietonu społeczno-politycznego. Wyciąganie wniosku, którym ma być świadome dążenie Kaczyńskiego do porażki, na tej podstawie, że Kaczyński wybory przegrywa, brzmi groteskowo. Nie kupuje tych plew udających ziarno i niespecjalnie się wysilam, żeby wyśledzić trefny towar. Ocena narzędzi politycznych, jakie dobiera PiS w kampanii wyborczej jest rzecz jasna uprawnionym przedmiotem krytyki. Problem polega jednak na tym, że większość krytyków powiela od lat te same schematy, nie rozumiejąc lub nie dostrzegając zmieniającej się nieustannie rzeczywistości. Żaden mądrala nie wpadłby na Ukrainę, gdyby miał odpowiedzieć jaki temat będzie dominował w kampanii europejskiej i żaden nie odgadnie, co się stanie w Polsce za miesiąc. Fakt, że Kaczyński usiłuje zdominować Ukrainę Smoleńskiem świadczy o ofensywnym nastawianiu PiS, które chce decydować o dobrze politycznych tematów i narzędzi. Naturalnie dla wielu oryginałów przejście z defensywy do ofensywy oznacza jasno wyartykułowaną tęsknotę za porażką, ale mnie dość pospolitemu felietoniście taki sygnał mówi zupełnie coś innego. Co konkretnie?

Strony

26193 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. Człowiek-zagadka. Wydaje mi się, że Ziemkiewicz to nowy Michnik. Stary już niedługo pójdzie w zaświaty (prawa natury). Ktoś musi pilnować interesu.

  2. już towarzysz Wiesław rozkminił takich jak on: nie pies, ni wydra, coś na kształt świdra:-)

  3. avatar

    No to stracił swoją dawną bezkompromisowość i zrobił się jakby "miększy"...

  4. A może życie "niezależnego" nie jest usłane jednak różami i szuka sobie pana ronin jeden

  5. avatar

    już dawno.
    Kiedyś czekałem z niecierpliwością na ten jego antysalon w  TVP  ale później okazało się, że facet PO PROSTU CHCE ZARABIAĆ i płynie z prądem.
    Dlatego jego książek nie polecam,
    za śliskie kartki...

  6. avatar

    koń jaki jest każdy widzi.

  7. avatar

    jak pokonanie Tuska na "utwardzonej ziemi." Moje obawy krążą wokół doradców, których Prezes tak niefortunnie dobiera. Misiek-Kamiński czy Kluzikowa są wystarczającą przestrogą by spocząć na laurach w ocenie szans na zwycięstwo, myślę, że w otoczeniu "jądra partii" jest na 100% kilku "kretów" i o to powinien być największy strach. Druga sprawa to tzw. "ruskie serwery", kiedy PIS zapewnia o milionach mężów zaufania, stających niby przy każdej urnie, to jest to nietrafiona obrona, kluczem jest serwerownia, tam gdzie spływają wszystkie informacje, tam trza mieć zaufanych obserwatorów, ale może się mylę.

  8. Jeżeli Tusk ma wewnętrzne badania, które mówią mu, że ludzka pamięć sięga 4 dni to brak mi słów.

    Sfinansowany ze środków Komitetu Wyborczego PO:
    http://www.yout...

  9. nie jest wart ani slowa komentarza. 
    jak powiedzial prof. Targalski: Zakower et consortes  juz nic dla Sluzb nie ugraja. te ostatnie koncentrowac sie beda nad zdobywaniem dziennikarzy tzw. prawicowych "bedziemy, Prosze Panstwa swiadkami naglych kamingautow lub stopniowych ewolucji po tzw. naszej stronie." taka byla odp. profesora na pytanie z sali o to z jakimi dzialaniami sluzb nalezy sie liczyc w okresie serii wyborow.

  10. W najbliższy weekend Putin będzie mieć dobrą okazję do zajęcia kolejnego kawałka Ukrainy. Prawosławni mają Wielkanoc w tym roku razem z nami. Odpowiednie działania przygotowawcze już podjęli (zajmują kolejne obiekty państwowe). "Bojownicy/ teroryści/ czy najemnicy" (odpowiednia nazwa zależy od kraju w którym o nich piszą) już proszą Putina o interwencje. Europejscy politycy jak się sprężą po świętach to może we wtorek coś razem ustalą (wariant bardzo wątpliwy). Nasz problem polega na tym że przez kolejne dwa tygodnie rudy będzie mężem stanu, mówiącym jaka to Rosja i Putin zli. Temat Smoleńska padnie i zostanie 2 tygodnie do wyborów. Po majówce zobaczymy co się będzie dziać u sąsiadów i jakie są nastroje u nas.
    Pozdrawiam
    perl

  11. Strony