Prześlij dalej:

Uprasza się, aby czytać tekst w całości i uważnie albo wcale, nie jest to felieton dla wszystkich. Istnieją takie granice, których nigdy nie przekroczę, jedną z nich jest uczciwość intelektualna. Jarosław Kaczyński jest albo ślepo wielbiony albo ślepo nienawidzony, czasami zdarzają się próby obiektywnej oceny, ale zawsze kończą się tępymi obustronnymi replikami. Sam uważam Kaczyńskiego za polityka, który jest klasą dla siebie, pisałem o tym nieraz, jest Kaczyński długo, długo nic i następni politycy z drugiej ligi. Nie znaczy to jednak, że Kaczyński to Bóg i nie popełnia błędów, ma ich na koncie sporo, zaczynając od błędów kadrowych, kończąc na nieprzemyślanych wypowiedziach, za które często płacił najwyższą cenę.

Od 2010 roku Jarosław Kaczyński nie palnął większej politycznej głupoty, niż tę, którą palnął w dniu 10 lutego 2017 roku. Państwowiec, społecznik, lider partii rządzącej odesłał kredytobiorców hipotecznych do sądów, aby tam walczyli o swoje prawa, bo jego zdaniem państwo nie może ryzykować załamania sytemu bankowego i narażać się międzynarodowej finansjerze. Dokładnie powiedział tak:

Myślę, że powinni wziąć sprawy we własne ręce (kredytobiorcy, mój dopisek) i zacząć walczyć w sądach. Nie dlatego, żeby nie ufać prezydentowi czy rządowi, tylko dlatego, że prezydent i rząd są w sytuacji, która jest zdeterminowana w wielkiej mierze uwarunkowaniami ekonomicznymi. Natomiast w procesach - to na pewno będzie trwało, bo takie procesy długo trwają - będzie można odzyskać różnego rodzaju rekompensaty. To będzie rozłożone w czasie. I z różnych względów będzie nieporównanie łatwiejsze także dla międzynarodowego świata finansowego. Z tym też musimy się liczyć. Taki dzisiaj jest świat, nic na to nie poradzimy.

Gdyby mi ktoś podał na tacy taki cytat i kazał odgadnąć, kto jest autorem na ślepo obstawiłbym Donalda Tuska, ewentualnie Ryszarda Petru. Do głowy nie przyszedłby mi Jarosław Kaczyński, który zaledwie kilka miesięcy temu mówił tak:

Pomoc frankowiczom i ofiarom tzw. polisolokat to poważna operacja, w którą musi zaangażować się państwo. Kredyty frankowe to współczesna forma niewolnictwa. Trzeba ukarać tych, którzy wyciągali od Polaków pieniądze.

Od razu zaznaczam, że mnie kompletnie nie interesuje zamęczona na śmierć „dyskusja” o kredytobiorcach we franku i co więcej zgadzam się z Kaczyńskim, że na otwartej wojnie z międzynarodową lichwą Polska nie ma żadnych szans. Czego zatem się czepiam? Polityki na najniższym poziomie, a ściślej politycznej głupoty. Ktoś taki jak Jarosław Kaczyński nigdy nie powinien był powiedzieć tego, co powiedział. Każdy mógł sobie pozwolić na taką wypowiedź poza Kaczyńskim. Człowiek, który dla wielu jest żywym symbolem walki o Prawo i Sprawiedliwość w jednym zdaniu oświadcza, że boi się złodziei, z którymi nie radzi sobie państwo, by w drugim odsyłać Polaków do sądów, które sam nazywa patologią. Wypowiedź Cimoszewicza „trzeba się było ubezpieczyć” została przebita i to wielokrotnie.

Strony

21846 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

29 (liczba komentarzy)

  1. A ja przeczuwam tutaj coś grubszego. Po pierwsze dopiero co było spotkanie z ciocią Makrelą. Nagle właściciele liska przycinają mu kitę. I nie wierzę, że tylko przez cudownego maila pani Ogórek. Musiał być jakiś deal. Może Niemcy za poparcie makreli mają nas zostawić w spokoju i nie szczuć po mediach, plus pozwolenie na zaoranie sądów, które właśnie, i tu jest sedno. Po reformie będą przychylne frankowiczom. Moja teoria.

  2. Może tak i być.

  3. 3 % PKB na wojsko.

  4. Ja też poszedłbym tym tokiem. Poprzednio już kilka urzędów nadbankowych wypowiedziało się obiektywnie o kredytach frankowych. Przy każdym pozwie zbiorowym urzędy te mogą stanąć po stronie skarżących. Pierwsze jaskółki już były. Jeżeli Prezes miałby pewność rozgrywek z sądami na korzyść skarżących to ta wypowiedź byłaby prawidłowa. To takie moje marzenie

  5. avatar

    @Tomasz Walczak, tak cos w tym jest, sami Niemcy to przyznaja. Tym, tez mozna tlumaczyc przyciecie kity lisowi i wczorajszy desperacki atak totalnej opozycji w sejmie na strone rzadowa. Polecam ponizszy link:

    http://www.dw.c...

  6. Może Kaczyński powiedział ,że (MY ZAJMIEMY SIĘ KASTĄ) a wy "frankowicze" idźcie do sądów .które po przeoraniu będą ORAĆ BANGSTERÓW !
    Bo Kaczyński ...jak mówi to mówi ..jak mówi to WIE...

  7. Zdaje się że 90% (a może tylko 80%) frankowiczów to nie są zwolennicy PiS -u. Może to też ma jakiś związek z dzisiejszą wypowiedzią JK.

  8. avatar

    "okazał słabość złodziejom i zakpił z ludzi"

    Imo, to nie tak. JK to urzędnicza PiSda, z talentem ale polityczno - prawnym czyli urzędniczym. Z realem takie typy  mały mają kontakt. 

    Zakładając, że z  jego strony temat tak wygląda - państwu trudno teraz w bijatykę z bangsterami wchodzić -  należało znależć ludzi którzy zaczną robić to, co sugerował, samemu być off i stanowczo  nie gadać na temat. Powstaje pytanie dlaczego gadał?

  9. avatar

    @Matka Kurka, przeczytalem notke, w tym co Pan pisze, co powiedzial Jaroslaw Kaczynski zabraklo:

    "Jak podkreślił, "rząd nie może podejmować działań, które doprowadzą do zachwiania systemu bankowego. To byłby straszny cios we wszystkich obywateli, także tych, którzy mają kredyty we frankach. I tego w żadnym wypadku odpowiedzialny rząd nie może zrobić."

    http://business...

    Moze dla Pana, to bylo nieistotne, ale moze jednak zechce Pan to skomentowac.

  10. Max

    Skoro rząd nie może podejmować działań.które doprowadzą do zachwiania systemu bankowego.to byłby straszny cios we wszystkich obywateli,także tych,którzy mają kredyty we frankach.TO ZOBACZ jaki przewał zrobiły banki,skoro frankowicze chcą tylko tego co im banki ukradły, nić więcej,to jest dopiero afera,inne to pryszcz,kumasz?

  11. Strony