Reklama

Hasło „jednoczenie prawicy” wydaje się być ze wszech miar słusznym, ale już po krótkiej analizie zastanawiam się co tu właściwie jest do jednoczenia i kto miałby się tym zająć. Powstały trzy partyjki: Solidarna Polska, PJN i Polska Razem. Z wyjątkiem partyjki Gowina pozostałe to nic innego, jak rozłamowcy z PiS, dodatkowo skłóceni wzajemnie. Teoretycznie te kanapy mają razem kilka procent o ile dobrze pamiętam coś koło 7%, ale pomyli się grubo każdy optymista, który uzna, że wciągnięcie politycznych mikrobów do PiS przyniesie taki matematyczny rezultat. Trudno się nie zgodzić z dość oczywistą opinią, że z jakichś powodów elektorat głosuje na małe partie i najprawdopodobniej powód jest jeden – ci wyborcy nie czują się związani z większymi partiami i szukają miejsca dla siebie. Nie bardzo jest co jednoczyć i nie bardzo wiadomo, komu by to się miało udać. Samo narzuca się nazwisko Kaczyńskiego, no ale przecież rozłamowcy uciekli z PiS tylko i wyłącznie z powodu osoby prezesa. Poza wszystkim nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, w której zdrajcy wypchną z list wyborczych lojalnych, a przecież niczym innym Kaczyński tych partyjek nie przekona. Solidarna Polska to głównie Zbigniew Ziobro i jakoś nie widzę Kaczyńskiego, który negocjuje ze swoim dawnym ministrem. W PJN Bóg jedyny wie, kto się jeszcze uchował, z kolei trzyosobowa partia Gowina straciła Godsona, bo ten usłyszał od Jezusa, że Tusk mu załatwi drobne zajęcie. Gdyby nie te kuszące i bardzo teoretyczne 7%, w zasadzie nie ma z kim i o czym mówić. Nie znaczy to jednak, że uważam pomysł zjednoczeniowy za coś niewłaściwego, tak się tylko głośno zastanawiam, czy to wykonalne. Kaczyński ma przedstawić propozycję w ciągu dwóch tygodni, ale boję się, że poza mniej lub bardziej konkretnym porozumieniem z Gowinem, nic z tego nie wyjdzie.

Jedyny pomysł, jaki mi przychodzi do głowy to koalicja wyborcza tylko, że bardzo poważnie to by nie wyglądało i średnio PiS służyło. Towarzystwo, które raz zdradziło w przyszłości będzie dyspozycyjne i znów się ustawi z wiatrem, przy pierwszej nadarzającej się okazji. Prawdą jest, że te partyjki odwracają uwagę od najważniejszego, czyli odstawienia Tuska od koryta, obawiam się jednak, że taki elektorat, który głosuje inaczej niż większość elektoratu zawsze będzie istniał, a gdy zabraknie mu dziwnych partii, to zostanie w domu. Pożyjemy, zobaczymy, wizerunkowo nie wygląda to źle, gdy Kaczyński jednoczy prawicę i może dokładnie o to chodzi. Jedno jest pewne, brakuje PiS-owi sporo punktów do samodzielnego sprawowania władzy, no i chyba 7% by wystarczyło, ale moim zdaniem trzeba będzie tych punktów poszukać w nieco innym miejscu, niestety mało przyjaznym. Jeśli PiS nie uda się odbić lektoratu PO, przynajmniej na poziomie 4 do 5%, będzie niezwykle ciężko wygrać z odpowiednią przewagą. Tymczasem wyborców PO odbija Korwin, któremu jest znacznie łatwiej niż Kaczyńskiemu, bo w elektoracie PO Kaczyński robi za wroga numer jeden. Legendarne zawołanie – „nigdy na Kaczyńskiego” to żelazna i realizowana deklaracja, co gorsze wcale to nie dotyczy tylko najtwardszych wyborców Tuska.

Reklama

Bardzo często „nigdy na Kaczyńskiego” poprzedza inne sformułowanie: „koniec z Tuskiem, ale… nigdy na Kaczyńskiego”. Przydałby się cudotwórca, który przekona przynajmniej kilka procent elektoratu PO do głosowania na PiS. Nie mam pomysłu, ani na przekonanie, ani na kandydata, ale wydaje mi się to znacznie ważniejsze niż sklejanie koalicji z politycznego planktonu. Chociaż nie, jeszcze jeden pomysł przyszedł mi do głowy i to w połączeniu z budowaniem koalicji. Sądzę, że porozumienie z Gawinem, które wydaje się najbardziej prawdopodobne, mogłoby przysporzyć PiS wyborców centroprawicowych. Parę nowych twarzy w PiS, które nie kojarzyłby się z żelazną partyjną kadrą, a nawet kojarzyłby się przeciwnie, to chyba właściwy kierunek. Kaczyński, Hofman, Brudziński, Błaszczak, w życiu nie przekona elektoratu PO, dlatego musi to robić ktoś, kto ma taką szansę, Gowin takim kimś mógłby być. Z tego, co mi wiadomo Gowin nie chce przejść do PiS, ale współpracować jako samodzielny podmiot i to jest dodatkowy atut. Cokolwiek się urodzi punktów trzeba szukać na wszelkie sposoby i póki trwa grillowanie Tuska.

Reklama

42 KOMENTARZE

  1. Nie Korwin, tylko Wipler

     "Tymczasem wyborców PO odbija Korwin,"
    Nie Korwin, tylko Wipler,  a ten nie wejdzie w koalicje z PO! 

    http://www.wykop.pl/link/2052286/przemyslaw-wipler-masakruje-lewakow-i-mowi-jak-jest/

    http://videosejm.pl/index/movie/hash/d64c393a4b7235143dc58cb4e0736dee#.U7GSTbEmmUl

    co wy tu tak uparcie z tym Kurwinem? Wipler pozwala blaznowi obnosic sie po mediach, sam dzieki czemu unika atakow. 
    Kaczyński nie dostanie więcej głosów, a na pewno nie glosy PO, bo jest kojarzony z twardym katolicyzmem, a ostatnie historie z Chazanem czy nawet z Golgota raczej nie skłoni wyborców z PO by zagłosowali na PIS. Gowin od zarodków NIE ŚCIĄGNIE wyborcy PO, obojętnie jak byście zaklinali i jakie czary odprawiali. Dobrze ze się pozbył Godsona, bo to byla kompletna katastrofa. Na dzień dzisiejszy- koalicja wyborcza ew Gowin + Ziobro i koalicja z PIS- co umozliwiloby Kaczyńskiemu zachowanie twarzy. Ale w przyszłości- Gowin pewnie przejmie PIS po Kaczynskim, bo ambicje polityczne ma, a obok Wiplera brak dla niego miejsca. 

     

     

    • No właśnie: “ambicje
      No właśnie: "ambicje polityczne". To zupełnie coś innego niż głęboki patriotyzm i długoterminowa wizja Polski. Gowin gdyby nie daj Panie Boże przejął PiS, zrobi z niego to co Hajdarowicz z Uważam Rze. Dobra wiadomość to taka, że PiS to jest to, zła wiadomość, że PiS to Kaczor. Gdyby tego ostatniego zabrakło to będzie wreszcie jak sobie kiszczak wymarzył: która partia by nie wygrała, to i tak rządzić będą nasi. (tfu)

      • tez myslalam, ze Gowin to
        tez myslalam, ze Gowin to kolo ratunkowe dla PO, ale nie wyglada na to. Jezeli bedzie teraz w koalicji z PIS-em i jak jest planowane- PIS- poprze go w wyborach na prezydenta Krakowa- to wyglada to nienajgorzej. Mimo wszystko – Gowin probowal, jako chyba jedyny walczyc z patologicznym polskim sadownictwem.

  2. Nie Korwin, tylko Wipler

     "Tymczasem wyborców PO odbija Korwin,"
    Nie Korwin, tylko Wipler,  a ten nie wejdzie w koalicje z PO! 

    http://www.wykop.pl/link/2052286/przemyslaw-wipler-masakruje-lewakow-i-mowi-jak-jest/

    http://videosejm.pl/index/movie/hash/d64c393a4b7235143dc58cb4e0736dee#.U7GSTbEmmUl

    co wy tu tak uparcie z tym Kurwinem? Wipler pozwala blaznowi obnosic sie po mediach, sam dzieki czemu unika atakow. 
    Kaczyński nie dostanie więcej głosów, a na pewno nie glosy PO, bo jest kojarzony z twardym katolicyzmem, a ostatnie historie z Chazanem czy nawet z Golgota raczej nie skłoni wyborców z PO by zagłosowali na PIS. Gowin od zarodków NIE ŚCIĄGNIE wyborcy PO, obojętnie jak byście zaklinali i jakie czary odprawiali. Dobrze ze się pozbył Godsona, bo to byla kompletna katastrofa. Na dzień dzisiejszy- koalicja wyborcza ew Gowin + Ziobro i koalicja z PIS- co umozliwiloby Kaczyńskiemu zachowanie twarzy. Ale w przyszłości- Gowin pewnie przejmie PIS po Kaczynskim, bo ambicje polityczne ma, a obok Wiplera brak dla niego miejsca. 

     

     

    • No właśnie: “ambicje
      No właśnie: "ambicje polityczne". To zupełnie coś innego niż głęboki patriotyzm i długoterminowa wizja Polski. Gowin gdyby nie daj Panie Boże przejął PiS, zrobi z niego to co Hajdarowicz z Uważam Rze. Dobra wiadomość to taka, że PiS to jest to, zła wiadomość, że PiS to Kaczor. Gdyby tego ostatniego zabrakło to będzie wreszcie jak sobie kiszczak wymarzył: która partia by nie wygrała, to i tak rządzić będą nasi. (tfu)

      • tez myslalam, ze Gowin to
        tez myslalam, ze Gowin to kolo ratunkowe dla PO, ale nie wyglada na to. Jezeli bedzie teraz w koalicji z PIS-em i jak jest planowane- PIS- poprze go w wyborach na prezydenta Krakowa- to wyglada to nienajgorzej. Mimo wszystko – Gowin probowal, jako chyba jedyny walczyc z patologicznym polskim sadownictwem.

  3. A “mała koalicja”?
    Dobrym wyjściem i wcale nie takim ryzykownym dla zainteresowanych, może być mała koalicja… PR+SP+PJN. Związek z rozsądku i bez zobowiązań. I bez jednoczenia.
    W EUrowyborach, przy nędznej frekwencji rezultat wspólny Ziobro(3,98%)+Gowin(3,16%)=7,14%.
    Czyli do progu ośmioprocentowego mały kroczek.
    Osobne 4+4+4 daje mniej niż 3+3+2,1 razem.

    • Tyle tylko, że arytmetyka wyborcza nie działa wedle prawideł
      matematycznych! 3,98% Ziobry i 3,16% Gowina nie dadzą 7,14%, tylko około 4% i to przy dobrych wiatrach. Polityczne kalkulacje niewiele zmienią w tym kraju!

      Tutaj musiałaby nastąpić rewolucja, by coś się mogło zmienić. I to taka, która wywróciłaby ten cały parszywy peowsko – komunistyczny "porządek" do góry nogami. A na to nie pozwolą ani Niemcy, ani Sowieci -> patrz ustawa nr 1066 o "bratniej pomocy".
      Ale przede wszystkim zgnuśniały i zidiociały naród nie jest już zdolny do podźwignięcia i odzyskania niepodległości, której sam się pozbawił w 2007 wyborem kundla i jego bandy złodziei do sterowania tym nieszczęsnym państwem!

      • Tyle tylko że…
        Nie chodzi o proste sumowanie p-któw procentowych.  Arytmetyka wyborcza ma również swoje współczynniki i reguły. Przede wszystkim – w przypadku połączenia tych partii – sumowanie elektoratów i sprowadzenie ich do "wspólnego mianownika".
        Dodatkowo poszerza się "zbiór" znanych twarzy, co przy wątłych pojedyńczo kadrach powiększa prestiż i zasięg skuteczniejszego oddziaływania na publikę.
        Taka koalicja, z założenia antypeowska, staje się poważniejszym i trudnieszym celem dla POlitbiura medialnego.
        Ważne jest również to, że elektoraty tych mikrusów nie są sobie wrogie.Oraz to, że "uchodźcy" z PO mają się gdzie udać, omijając przy tym PiS.

  4. A “mała koalicja”?
    Dobrym wyjściem i wcale nie takim ryzykownym dla zainteresowanych, może być mała koalicja… PR+SP+PJN. Związek z rozsądku i bez zobowiązań. I bez jednoczenia.
    W EUrowyborach, przy nędznej frekwencji rezultat wspólny Ziobro(3,98%)+Gowin(3,16%)=7,14%.
    Czyli do progu ośmioprocentowego mały kroczek.
    Osobne 4+4+4 daje mniej niż 3+3+2,1 razem.

    • Tyle tylko, że arytmetyka wyborcza nie działa wedle prawideł
      matematycznych! 3,98% Ziobry i 3,16% Gowina nie dadzą 7,14%, tylko około 4% i to przy dobrych wiatrach. Polityczne kalkulacje niewiele zmienią w tym kraju!

      Tutaj musiałaby nastąpić rewolucja, by coś się mogło zmienić. I to taka, która wywróciłaby ten cały parszywy peowsko – komunistyczny "porządek" do góry nogami. A na to nie pozwolą ani Niemcy, ani Sowieci -> patrz ustawa nr 1066 o "bratniej pomocy".
      Ale przede wszystkim zgnuśniały i zidiociały naród nie jest już zdolny do podźwignięcia i odzyskania niepodległości, której sam się pozbawił w 2007 wyborem kundla i jego bandy złodziei do sterowania tym nieszczęsnym państwem!

      • Tyle tylko że…
        Nie chodzi o proste sumowanie p-któw procentowych.  Arytmetyka wyborcza ma również swoje współczynniki i reguły. Przede wszystkim – w przypadku połączenia tych partii – sumowanie elektoratów i sprowadzenie ich do "wspólnego mianownika".
        Dodatkowo poszerza się "zbiór" znanych twarzy, co przy wątłych pojedyńczo kadrach powiększa prestiż i zasięg skuteczniejszego oddziaływania na publikę.
        Taka koalicja, z założenia antypeowska, staje się poważniejszym i trudnieszym celem dla POlitbiura medialnego.
        Ważne jest również to, że elektoraty tych mikrusów nie są sobie wrogie.Oraz to, że "uchodźcy" z PO mają się gdzie udać, omijając przy tym PiS.

  5. polacy są za biedni na partię prawicową
    Najpierw trzeba popatrzeć w kieszenie i garnki wyborcow by ocenić czy prawicowa partia ma szanse na 40 lub ponad 50%.
    Moim zdaniem, przy obecnej nędzy, nie ma.
    Chyba żeby skombinować jakiś program prorynkowy połaczony z wolnością i dobrym socjalem.
    Ale to nie będzie czysta prawica.

  6. polacy są za biedni na partię prawicową
    Najpierw trzeba popatrzeć w kieszenie i garnki wyborcow by ocenić czy prawicowa partia ma szanse na 40 lub ponad 50%.
    Moim zdaniem, przy obecnej nędzy, nie ma.
    Chyba żeby skombinować jakiś program prorynkowy połaczony z wolnością i dobrym socjalem.
    Ale to nie będzie czysta prawica.

  7. I znowu…
    I znowu jakaś "Chrześcijańska Unia Jedności", a jakże (!) jak najbardziej 'prawicowa', ciesząca się silnym poparciem na pobliskim osiedlu, której twardy rdzeń elektoratu stanowi około 200 babć, które jakimś cudem uchowały dowód i gwarantują dotarcie do najbliższego lokalu wyborczego, w zamian za poparcie zażąda stanowiska pierwszego wiceprezesa partii i 'jedynki' na listach do najbliższych wyborów. Bo najpierw kasa, a później to może pomyślą o kraju… Aha, no i będą 'walczyć' o demokrację, niekoniecznie o Polskę… To już chyba było…

    A tak bardziej poważnie. Masz rację, że obok JK powinien pojawić się ktoś, kto będzie stanowić coś w rodzaju 'usprawiedliwienia' czy 'wyciszenia sumienia' dla głosujących na PiS byłych wyborców PO.
    Nie łudźmy się. W domu, w robocie czy na imieninach u cioci i tak się nie przyznają na jaką partię oddali głos. Ale dobre chociaż to…

  8. I znowu…
    I znowu jakaś "Chrześcijańska Unia Jedności", a jakże (!) jak najbardziej 'prawicowa', ciesząca się silnym poparciem na pobliskim osiedlu, której twardy rdzeń elektoratu stanowi około 200 babć, które jakimś cudem uchowały dowód i gwarantują dotarcie do najbliższego lokalu wyborczego, w zamian za poparcie zażąda stanowiska pierwszego wiceprezesa partii i 'jedynki' na listach do najbliższych wyborów. Bo najpierw kasa, a później to może pomyślą o kraju… Aha, no i będą 'walczyć' o demokrację, niekoniecznie o Polskę… To już chyba było…

    A tak bardziej poważnie. Masz rację, że obok JK powinien pojawić się ktoś, kto będzie stanowić coś w rodzaju 'usprawiedliwienia' czy 'wyciszenia sumienia' dla głosujących na PiS byłych wyborców PO.
    Nie łudźmy się. W domu, w robocie czy na imieninach u cioci i tak się nie przyznają na jaką partię oddali głos. Ale dobre chociaż to…

  9. Jednomandatowe Okręgi Wyborcze
    Panie Piotrze, byłbym wdzięczny za napisanie felietonu dotyczącego stricte kwestii JOW, który to felieton będzie stanowił podstawę pod merytoryczną dyskusję na temat tego rozwiązania systemowego. Życzyłbym sobie i innym, żeby wszyscy tu obecni i aktywni dyskutanci zgłębili wiedzę w tym temacie, ponieważ zdumiewająca jest dla mnie niechęć w stosunku do JOW obecnej tutaj części społeczeństwa, co sobie tłumaczę niewystarczającym poziomem wiedzy dyskutantów w tym zakresie. W mojej ocenie to się naprawdę może udać i chciałbym ten pogląd skonfrontować.

    Polecam wcześniejsze zapoznanie się z publikacją ABC JOW:
    http://jow.pl/abc-jow-2/
    Dziękuję.

  10. Jednomandatowe Okręgi Wyborcze
    Panie Piotrze, byłbym wdzięczny za napisanie felietonu dotyczącego stricte kwestii JOW, który to felieton będzie stanowił podstawę pod merytoryczną dyskusję na temat tego rozwiązania systemowego. Życzyłbym sobie i innym, żeby wszyscy tu obecni i aktywni dyskutanci zgłębili wiedzę w tym temacie, ponieważ zdumiewająca jest dla mnie niechęć w stosunku do JOW obecnej tutaj części społeczeństwa, co sobie tłumaczę niewystarczającym poziomem wiedzy dyskutantów w tym zakresie. W mojej ocenie to się naprawdę może udać i chciałbym ten pogląd skonfrontować.

    Polecam wcześniejsze zapoznanie się z publikacją ABC JOW:
    http://jow.pl/abc-jow-2/
    Dziękuję.