Jeśli chcesz wiedzieć, czy Tusk żyje, to nie patrz na szwagra, ale spójrz na Polskę

Prześlij dalej:

Pozostaje jedna nadzieja na ocalenie życia władzy i tą nadzieją jest przemoc, wspomniana dyscyplina zrealizowana za pomocą zmechanizowanych oddziałów. Nie jest to jednak możliwe ze wzglądu na uwarunkowania wewnętrzne i zewnętrzne. Wewnątrz zbyt wielu europejskich demokratów przebiera nogami, aby zająć tron i oni z całą pewnością odwołają się do przyjaciół z zewnątrz, a więc do Unii Europejskiej. Przemoc jedynie przyspieszyłaby koniec władzy i podniosła wymiar wyroku. Odrzucając tę możliwość pozostaje już tylko cud, który się w świecie polityki i procesów społecznych nie zdarza. Jeśli komuś na podstawie obserwacji najbliższego otoczenia wydaje się, że obecna ekipa z jej szefem ma jakiekolwiek szanse na przeżycie, to niech sobie odpowie na proste pytanie. Jaki mamy dziś rok, jaką mamy dziś Polskę, jakie mam dziś komunikaty społeczne? Jest rok 2007, czy rok 2013? Widzimy PO i Tuska z roku 2007, czy też z roku 2013? Sądzę, że odpowiedź jest prosta i rozstrzygająca, ale na wypadek jakichkolwiek wątpliwości dotyczących tego, kto nieuchronnie musi zginąć, można sobie zadać jeszcze jedno pytanie. Czy możliwe jest wejście do tej samej rzeki, a tym samym czy ktokolwiek jest dziś w stanie odtworzyć rok 2007, po sześciu latach degrengolady? Moja odpowiedź brzmi – w żadnym wypadku i zdecydowanie nie, choćby z tej prostej przyczyny, że należałoby użyć niebotycznie kosztownych środków, które w nawet w 30% nie gwarantują sukcesu. Znacznie łatwiej zmienić rzekę i tak się stać musi, to jest przesądzone przez procesy społeczne, których po prostu odwrócić się nie da, tym bardziej nie da się odwrócić diagnozą nastrojów szwagra.

Strony

12467 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. Strony