Jarosław Kuźniar, czyli produkt negatywnej selekcji stacza się na sam szczyt

Prześlij dalej:

Ostatnie występy publiczne Jarka z Bielawy nie są dla mnie żadnym zaskoczeniem, a tych najlepszych dowcipów i tak nie przeskoczę, dlatego chciałbym zwrócić uwagę na zupełnie inny aspekt „wiochy”. Naturalnym jest, że w pierwszym odruchu człowiek się śmieje, łapie za głowę głośno krzyczy „o ja pi…ę”, jednak po jakimś czasie robi się naprawdę smutno. Światowiec z TVN24, Jarosław Kuźniar, bez najmniejszej żenady przyznał się, że jest zwykłym cwaniaczkiem, który bierze cudze i oddaje używane, w dodatku cała operacja ma miejsce nie w „DolczeKabana”, a w hipermarkecie porównywalnym z portugalską „Biedronką”. Jest słabo, ale do pełnego obrazu strasznie daleko. Parę dni wcześniej inna gwiazda, której nazwisko poznałem przy okazji i nie będę go rozpowszechniał, prowadziła wywiad ze znaną amerykańską aktorką Sigourney Weaver i popisała się skrajną ignorancją. Gwiazdeczka „salonów” wytrzeszczyła maślane oczy, gdy usłyszała o Jerzym Grotowskim. Nie powiem, też bym się chwilę zawahał, wiadomo stres, niecodzienna sytuacja i nigdy też nie byłem wielbicielem tego reżysera, mimo wszystko Grotowskiego znam i nie pomyliłbym z nazwą terakoty. Poznałem go nie w „szokle aktorskiej”, tylko w drugiej klasie LO, bo 23 lata temu w liceum „chamstwo” z prowincji jeździło do wrocławskich teatrów. Co tam liceum! Jestem gotów założyć się, że nie jeden absolwent szkoły zawodowej z lat osiemdziesiątych, poziomem wiedzy narobiłby większego wstydu Kuźniarowi i innym tego typu produktom negatywnej selekcji, niż hollywoodzka aktorka narobiła polskiej gwiazdeczce. Na szczycie życia publicznego, kulturalnego, politycznego, medialnego umieszcza się kompletne niemoty, ludzi pozbawionych jakichkolwiek cech indywidualnych i takim tanim mięsem „elit” wypełnia się wszechobecną intelektualną kichę.

Właśnie skusiłem się wiosennymi zapachami i kupiłem w dyskoncie rzodkiewkę. W smaku przypomina parafinę, pachnie jodełką ze stacji benzynowej, ale wygląda dwa razy piękniej niż ta „z działki”. Zarysowany opis warzywa jest jednocześnie najkrótszą definicją współczesnych „elit”. Jestem tylko prostym chłopem z Biskupina i nie krzyknę: „królestwo za konia”. Szepnę sobie po cichu: „Oryginalności! Błagam, wróć!”. Niezapomniany Jan Himilsbach, typ bez zębów, kamieniarz, alkoholik, i o ile mnie pamięć nie myli, człowiek z marnym wykształceniem był erudytą i intelektualistą w jednej osobie. Dzisiejszy plastik, jednorazowa osóbka, produkowana taśmowo udaje zjawisko nie do zniesienia. Przeciw temu, dokładnie przeciw temu się niestanie buntuje i z tym się szarpię. Jestem nawet gotów przyznać, w głębokiej fobii, że zamordyzmu nigdy dość. Nie mam żadnej litości dla tandety i nie mówię o pomyłce, czy wpadce, to jest naturalne towarzystwo najwyższej jakości, mówię o przyzwoleniu na łykanie gówna i oblizywanie się przy konsumpcji, bo tak jest „trendy”. Wystarczy zdać jeden egzamin z oceną celującą – penetracja bez wazeliny i natychmiast z kmiota rodzi się światowiec, z ignoranta erudyta. Po awansie, w ramach negatywnej selekcji, świeże produkty dostają funkcje kontrolne i reprezentacyjne. Zostają jurorami elegancji, światowości, kultury, sztuki, tolerancji i wszelkiego nadzoru nad ciemną skupioną wokół ekranów masą. Fakt, że recenzentom i kapłanom wyłazi słoma z butów, jest naturalnym objawem, po prostu natury nie oszukasz. Znacznie gorsze i niestety coraz bardziej utrwalone są tendencje. Kierunek awansu zawsze miał swój wektor – z dołu na górę.

Strony

36530 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

48 (liczba komentarzy)

  1. Najgorsze jest to , że tacy jak Kuźniar są nie do wyplenienia , na jednego wyrwanego z korzeniami pojawia się natychmiast 10 innych równie głupich i beznadziejnych.
    Jaruś nawet nie wpadł na to ,że takie zachowanie to wiocha ,chamowo , powód do wstydu.
    Ten sam Jaruś który udaje światowca chłoszcząc polski ciemnogród.
    Ten gośc jest laureatem jakiejś tam "telekamery" czy innego  resortowego g....na które ma nobilitować inteligentnych inaczej.

  2. własnego pracownika i wysiudają go, przynajmniej z wizji ? Nie wiem tylko, czy wraz z tvn przejęli też większość   nad  tvn24  i taki Kuzniar ich pracownikiem jest.

  3. Ten człowiek to nie tylko uosobienie tzw. polskiej wiochy, ale takŻe polskiego Ciemnogrodu, który zolstał tyh chetniej przygarniety przez  tzw. warsiawkę w stylui Radia (B) zdet i wypromowany do kolejnego awansu w postaci TUSK Vision Network 24 .  

  4. po pierwsze primo, kupowanie w walmarcie nie nobilituje...
    tak wiec, juz samo kupowanie tam kladzie goscia na najnizszej polce,
    a on, we wlasnym przekonaniu, nalezy do tej naj-naj-najwyzszej

  5. Sigourney.Pozdrawiam

  6. avatar

    Strasznie mi się podoba ten sport, naprawdę, bez żadnej ironii. Takie detale są bardzo ważne. Coś musiałem źle przekopiować z Google, bo nie miałem najmniejszego pojęcia "jak to się pisze". Poprawiam.

  7.  Panei Piotrze,
     uważam, Pana polszcyzne za znakomitą, ale w kom entarz o kuźniarze wkaradł sie lapsus.
      piszem y imowimy BOGIEM A PRAWDĄ, nie   "miedzy Bogiem a prawdą". przepraszam ze tę uwage, ale przyda sie ona Panu. Serdecznie pozdrawiam

  8. Myślę że to najlepszy komentarz, Dupczok płakał jak oglądał:
    https://www.you...

  9. "Co robisz wieczorem?
    No i namówił ...  "
    Dobre !!!!!

  10. Strony