Reklama

Mięły dni i tydzień też, a co miało być końcem końca, rozeszło się po kościach, pogrzebie Mazowieckiego i CV posłanych do KGHM. Czar prysł? Dla mnie niekoniecznie, ale ciągle zadaje sobie pytanie, o którym nieco później, z nadzieją na odpowiedź. Zdjęcie Putina i Tuska zamieszczone „Wsieci” ciągle może mieć bardzo duże znaczenie marketingowe albo fundamentalne znacznie dla wyjaśnienia przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej. W przeciwieństwie do większości, która ekscytowała się fotką trzy dni, sam się ekscytowałem parę godzin, przy weekendowym piwie, a dalej oczekuję czegoś więcej niż zabawy w kotka i myszkę. Po dniach kilku skończyło się napięcie i pojawiło wielkie zdziwienie zawarte w naiwnym pytaniu: „Jak to możliwe, że lemingi znów nie otworzyły oczu?” Proponuję wszystkim wierzącym w siłę incydentu fotograficznego, aby się nie wstydzili i przeprowadzili prosty eksperyment myślowy. Podaje dane do eksperymentu. Pojawia się nagranie, z wiarygodnego źródła, powiedzmy, że z USA, na którym widać i słychać, że Tu 154M nie wybucha, nie rozsypuje się w powietrzu, tylko po prostu leci i zahacza o drzewo, potem robi „beczkę Artymowicza” i dopiero rozbija się na drzazgi. Jaka będzie odpowiedź na porażający obraz, zwłaszcza wśród tych, którzy dotąd mieli przekonanie, że był zamach, że dokonała się zbrodnia? Łatwo mi się poddać eksperymentowi, ponieważ jestem w grupie Polaków, którzy nie mają problemów z przyjęciem hipotezy zamachu, jako bardzo wiarygodnej i spodziewam się po sobie reakcji znanej w psychologii – wyparcie. Nie chce mi się wierzyć, co więcej nie chcę wierzyć i to dwie różne postawy, że tyle przesłanek kończy się prostym wyjaśnieniem. Nie przyjmuję do wiadomości, poszukuję słabych punktów w dźwięku i obrazie, podważam źródło, dopuszczam manipulację, zmieniam zdanie z wybuchu na zdalne naprowadzenie samolotu ku przepaści. Czy jestem odosobniony w sowim poczuciu bardzo ewentualnej konsternacji?

Naprawdę byłbym jedynym zdruzgotanym i nie pogodzonym z losem oszołoma? Obawiam się, że przy takiej skali zaangażowania po jednej stronie sporu, towarzyszyłby mi tłumy zagubionych i wszyscy razem pocieszalibyśmy się wzajemnie, że to na pewno jakaś podłość ze strony wrogich sił. Takim oto prostym zabiegiem można się dokopać do odpowiedzi na jakże naiwne pytanie; „kiedy lemingi przejrzą na oczy?”. Nigdy, a w każdym razie nie przejrzą patrząc na ubawione gęby Tuska i Putina. Kompletnie zły kąt patrzenia na zdjęcie „Karnowskich”, ale to nie jedyny zły kierunek. Ostrożnie z fascynacjami, nadziejami i nawracaniem lemingów, ostrożnie z euforią we własnym obozie. Co to zdjęcie zmienia w mojej świadomości i na co jest dla mnie dowodem? Nic nie zmienia i z całą pewnością nie jest dowodem na zamach, bo jeszcze aż tak nie zidiociałem, żeby niczym Michnik czytać zamach z ruchu warg. Zdjęcie potwierdza tylko to, co wcześniej było dla mnie jasne. Widzimy dwóch facetów, którzy są beneficjentami tragedii i nie potrafią swojej radości powstrzymać. Tusk mówi do Putina: „no trudno stało się, żył nie będziemy sobie podcinać, szybko trzeba posprzątać i patrzmy w przyszłość, damy radę”. Putin odpowiada: „dupek jesteś, ale mnie ubawiłeś i w nagrodę cię przytulę przed kamerą”. Mniej więcej od trzech lat takie obrazki mam przed oczami i nic mnie nie zaskoczyło, a przesłanki zamachu widzę w analizach naukowych, nie w kadrze przedstawiającym dupka i bandytę Czyli to zdjęcie w ogóle nie ma znaczenia? Przeciwnie ma dwa bardzo istotne znaczenia, jedno już poznaliśmy, dzięki Grasiowi i Sikorskiemu, dwóm załamanym kłamcom, drugiego oczekuję od braci Karnowskich. Po reakcjach Grasia, Sikorskiego, GW i milczeniu Tuska widać, że to był niezwykle celny cios w wojnie psychologicznej. Więcej niż panika, więcej niż strach, więcej niż paraliż zapanował w obozie wroga. W wojnie psychologicznej dawno tak wielkiej bitwy Tusk nie przegrał.

Reklama

Pomimo tego zdjęcie nie przyniosło żadnych przegrupowań na froncie walki, co najwyżej średnio zainteresowani tematem dostali kolejny argument na rzecz jednej z interpretacji, który będzie łatwo zniwelować sensacją wysłaną z obozu Tuska. Nie przekonani mają to do siebie, że połykają lub odrzucają wszystkie sensacje. Dokopali Karnowscy Tuskowi? Z całą pewnością i Bóg im zapłać, z tym, że dla mnie takie pocieszenie jest pocieszeniem marnym, bo cel mam ambitniejszy – wykopać Tuska. Ukrywać nie zamierzam, że po latach walenia głową w mur, prosta satysfakcja ma swoje znaczenie, niemniej oczekuję od siebie i innych czegoś więcej. Najważniejszą siłą zdjęcia jest źródło pochodzenia. Ktoś w korespondencji ze mną pięknie strzelił w dziesiątkę: „kto podrzucił Tuskowi koński łeb?”. Właściwie nic innego nie jest dla mnie istotne w tym incydencie fotograficznym. Ustalenie źródła odkrywa znaczniej więcej informacji z frontu walki, które mają fundamentalne znaczenie dla przebiegu wojny i dalszych posunięć strategicznych, niż samo zdjęcie dostarczające atrakcji na parę godzin. Po tygodniu milczenia znów zapłaczę, że takich informacji ukrywać się nie godzi, z takimi informacjami nie robi się żartów, nie podbija bębenka, oglądalności i nakładu. Oczywiście to moja opinia i mówię za siebie, czego ja bym nie zrobił, jednocześnie żywię nadzieję, że w sprawie Smoleńska, podobne myślenie przejawia większość stojąca po tej samej stronie frontu.

Są trzy możliwe palce wskazujące, które spuściły migawkę: Karnowscy sami albo ktoś ze współpracowników dotarł do zdjęcia i potem potwierdził autentyczność, zdjęcie podrzucił ktoś z rządu lub szerzej PO i wreszcie ostatnie źródło – ZSRR. Sprawa jest na takim etapie, że czas najwyższy przestać się bawić w ciuciubabkę, choćby z tego powodu, że Karnowscy wielokrotnie korzystali z ustaleń konkurencji medialnej, ale jednocześnie własnego obozu politycznego, mam na myśli Nasz Dziennik, czy Gazetę Polską, że o blogerach nie wspomnę. Teraz zmuszają nie tylko Tuska i Michnika do spekulacji, co akurat mnie serdecznie bawi, ale zmuszają do spekulacji „swoich”, co z kolei mnie wku…a. To nie są żarty, ani też dobry pomysł na pompowanie sensacji, przecież nie trzeba Karnowskim tłumaczyć, w jaki sposób da się przemycić inteligentną sugestię skąd zdjęcie przyszło i jednocześnie zabezpieczyć tyły wraz ze źródłem informacji. Pytanie dlaczego tego nie robią? Ochoty na odpowiedź nie przejawię, mnie taka zabawa zwyczajnie mierzi, zgadywać mogę co Michnik albo Pochanke kombinuje, od „swoich” oczekuję współpracy i wzajemnego szacunku. No i żeby ukrócić głupie komentarze: „Graś też wzywał do ujawnienia źródła, to o czymś świadczy”, jeszcze raz podpowiem, że ja wzywam do wzajemnego szacunku, inteligentnej współpracy, nie do spalenia źródła informacji. Albo epatujemy fotką i liczymy kliknięcia albo robimy kolejny poważny krok naprzód w dochodzeniu do prawdy. Ostatecznie można robić jedno i drugie, byle zachować odpowiednie proporcje i mieć na uwadze, powagę tego o czym rozmawiamy i czym się zajmujemy. Tylko od Karnowskich zależy, czy to zdjęcie zniknie w sieci pisanej z małej litery, czy stanie się wiankiem z lilii w mickiewiczowskim wydaniu.

PS Mina Grasia bezcenna, sęk w tym, że moja gęba nie wygląda dużo lepiej i mam odwagę się do tego przyznać, bo tu nie o popisy interpretacyjnie chodzi, ale o zweryfikowaną wiedzę. Skąd to zdjęcie? – pytam grzecznie.

Reklama

40 KOMENTARZE

  1. trzeba zachować silę spokoju

    Tak, ale Tusk nie ma  mas zapalonych miłośników, którzy w desperacji wywołanej fotografią coś tam w sobie muszą wypierać albo nie. Jest tylko grupa której obecne rządy jakoś tam pasują z różnych powodów. Tusk nie jest dla nich ważny.  Trochę się wygłupił z tym entuzjazmem smoleńskim, bo mogł lepiej uważac kto cyka zdjęcia.
    I tyle mają tej traumy.
    Po drugiej stronie zaangażowanie i emocje są dużo większe.
    Dotyczy to prostego ludu peowskiego, ichnim politykom już aż tak wszystko nie zwisa.

  2. trzeba zachować silę spokoju

    Tak, ale Tusk nie ma  mas zapalonych miłośników, którzy w desperacji wywołanej fotografią coś tam w sobie muszą wypierać albo nie. Jest tylko grupa której obecne rządy jakoś tam pasują z różnych powodów. Tusk nie jest dla nich ważny.  Trochę się wygłupił z tym entuzjazmem smoleńskim, bo mogł lepiej uważac kto cyka zdjęcia.
    I tyle mają tej traumy.
    Po drugiej stronie zaangażowanie i emocje są dużo większe.
    Dotyczy to prostego ludu peowskiego, ichnim politykom już aż tak wszystko nie zwisa.

  3. A może to jest dobry trop
    Nie wiem czy to dobry trop,ale Karnowski w klubie Ronina powiedział cyt.z pamięci :w archiwach rządowych jest jeszcze tyle materiałów ,że jeszcze sporo się  możemy   dowiedzieć ,zasugerował że są różne materiały w posiadaniu ludzi ,ale ludzie boją się" seryjnego samobójcy" dalej Karnowski powiedział,że informatorzy jego z bliskiego otoczenia tuska powiedzieli mu,że jak tusk zobaczył okładkę to sie wściekł i miał pretensje,że nie wszystko zostało "wyczyszczone".

  4. A może to jest dobry trop
    Nie wiem czy to dobry trop,ale Karnowski w klubie Ronina powiedział cyt.z pamięci :w archiwach rządowych jest jeszcze tyle materiałów ,że jeszcze sporo się  możemy   dowiedzieć ,zasugerował że są różne materiały w posiadaniu ludzi ,ale ludzie boją się" seryjnego samobójcy" dalej Karnowski powiedział,że informatorzy jego z bliskiego otoczenia tuska powiedzieli mu,że jak tusk zobaczył okładkę to sie wściekł i miał pretensje,że nie wszystko zostało "wyczyszczone".

  5. Śliski teren…
    W tej sprawie widzę dwa aspekty. Po pierwsze, nawet mała sugestia, kto jest autorem lub dostarczycielem zdjęć może być niebezpieczna dla dostarczyciela zdjęć, choćby w kontekście tego, że za chwilkę coś jeszcze może wypłynąć, bo Karnowscy postanowili pogrilować Tuska. Po drugie Karnowscy weszli na bardzo cieńki lód i choćby mały błąd, a pojawi się seryjny samobójca. W tej grze może nie być jeńców. 

  6. Śliski teren…
    W tej sprawie widzę dwa aspekty. Po pierwsze, nawet mała sugestia, kto jest autorem lub dostarczycielem zdjęć może być niebezpieczna dla dostarczyciela zdjęć, choćby w kontekście tego, że za chwilkę coś jeszcze może wypłynąć, bo Karnowscy postanowili pogrilować Tuska. Po drugie Karnowscy weszli na bardzo cieńki lód i choćby mały błąd, a pojawi się seryjny samobójca. W tej grze może nie być jeńców. 

    • to też może byc trop
      FOTOGRAF to Krzysztow Rogiński-od lutego 2008-jeżdził z tuskiem wszędzie-nawet był obecny na posiedzeniach  rządu.-przy zwolnieniu go w 2012 nie podano przyczyny-byl na 5 lat przed emeryturą-decyzją był zaskoczony nie ukrywał rozżalenia-

    • to też może byc trop
      FOTOGRAF to Krzysztow Rogiński-od lutego 2008-jeżdził z tuskiem wszędzie-nawet był obecny na posiedzeniach  rządu.-przy zwolnieniu go w 2012 nie podano przyczyny-byl na 5 lat przed emeryturą-decyzją był zaskoczony nie ukrywał rozżalenia-

  7. @
    nie czytam "wsieci"…to znaczy, że nie podali żródła ?…łeeee, to nieładnie, nieprofesjonalnie…jednak widzę, że smoleńska nie można rozpatrywać przez pryzmat podwójnego dna…najlepszy pryzmat to dno poczwórne…potrójne niestety nie ma "siły rażenia"…generalnie żadne wyjaśnianie już nic nie da, za daleko to już zaszło w sensie dezinformacji…wszystko co będzie wrzucone w magiel mediów zostanie przyjęte …wzruszeniem ramion…pozdrawiam niepoprawnie

  8. @
    nie czytam "wsieci"…to znaczy, że nie podali żródła ?…łeeee, to nieładnie, nieprofesjonalnie…jednak widzę, że smoleńska nie można rozpatrywać przez pryzmat podwójnego dna…najlepszy pryzmat to dno poczwórne…potrójne niestety nie ma "siły rażenia"…generalnie żadne wyjaśnianie już nic nie da, za daleko to już zaszło w sensie dezinformacji…wszystko co będzie wrzucone w magiel mediów zostanie przyjęte …wzruszeniem ramion…pozdrawiam niepoprawnie

    • Wolne żarty
      A ty sobie myślisz,że przyszedł do jak to wyklupałeś Karnowsczaków jakiś ruski agent  i powiedział-macie tu fotkę znienawidzonego przez was tuska i sobie ją opublikujcie-Karnowsczaki się ucieszyły i ją sobie na okladkę zamieściły ku uciesze gawiedzi pisowskiej-wolne żarty-

        • takimi fotkami dysponuje URM
          takimi fotkami dysponuje URM-takie fotki robione były,żeby można było pokazać w prasie polskiej jaki ten nasz premer jest rozstrzęsiony z powodu tragedii -fotka klęczącego łkającego tuska,jak premier tuli się do Putina-to miała byc fotka pokazująca,że na tej tragedii zbudujemy nowe relacje z Rosją itd.-a ta fotka przez nas omawiana mogła się znaleść zupełnie niechcąco wśród tych innych i sobie leżała,aż uznano,że można się nią posłużyć -ale to tylko jedna z hipotez-mogło być zupełnie inaczej-osobiście wątpie,żeby Putinowi zależało na robieniu zdjęć tuskowi,żeby on wykorzystywał je w polskich mediach w celach propagandowych-ale nie należy wykluczyć,że ludzie Putina robili fotki takie jak ta o której pochodzeniu tylko spekulujemy-ale osobiście w to wątpie-Putin raczej nagrywał tuska i nagrania mogą być przez niego wykorzystane-

      • Technika dostarczenia to
        Technika dostarczenia to banał, wystarczy ruski serwer proxy i ruski anonimowy adres z podaniem źródła, skąd zdjęcie. Ale to mnie właśnie irytuje, że we wszystkich komentarzach powtarza się moja diagnoza. Zgadujemy, chociaż w tym wypadku nie musimy i nie powinniśmy.

        • Ruski serwer proxy i ruski
          Ruski serwer proxy i ruski anonimowy adres z podaniem żródła,skąd zdjęcia–i ty myślisz,że Karnowscy mówili by teraz ,że mają stu procentową pewność,że zdjęcie jest zrobione 10.04.2010,a nie 7.04.2010 i że mają stu procentowe zaufanie do żródła?-trudno mi w to uwierzyć-Karnowscy raczej do idiotów i naiwnych nie należą i też nie są samobójcami-Karnowski mówi,że jest dużo materiałów w archiwach rządowych tylko ludzie się boją ujawniać bo boją się "seryjnego samobójcy"-stąd można wnioskować,że należy szukać żródła wśród "swoich"Czy powinni ujawnić żródło w sposób inteligentny to uważam,że już to zrobili mówiąc o archiwach rządowych-gdyby dalej brnęli to narazili by żródło i je spalili-a co nam to da jak poznamy imiennie żródło??czy coś się zmieni,czy będziemy bliżej prawdy?

          • Nie wiem czy zwróciłeś uwagę,
            Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale ja nie mówię kto i co i czy w ogóle, tylko, że to bardzo proste w technicznym aspekcie. Nikt do nikogo nie musi przychodzić, wystarczy zostawić na wycieraczce. Tyle. Z tymi samobójcami to też jedno wielkie “wyjaśnienie”, nużące nieco. Na 10 “niepokornych” 9,5 walczy o życie. Coś mi się wydaje, że o lepsze życie.

          • Pełna zgoda i z tymi
            Pełna zgoda i z tymi "niepokornymi  rycerzami" również,ale mnie moja intuicja podpowiada,że" żródło" "jest blisko tuska bo jak się mówi najciemniej jest pod latarnią-w Partii Obłąkańców jest już otwarta wojna na noże-za tuska już niewiele osobników chce umierać-oni walczą o przetrwanie-najchętniej by się go pozbyli i zastąpili np.takim Buzkiem-mieli by tzw.nowe otwarcie-czy to by coś dało niewiadomo,ale zawsze jakaś nadzieja dla nich-a ja mam nadzieję,że Karnowscy nie spoczęli na laurach i niebawem będzie ciąg dalszy-mnie bardziej  interesuje czy prof.Cieszerwski da o sobie znać-to jest super ważne -w nim pokładam nadzieję-

    • Wolne żarty
      A ty sobie myślisz,że przyszedł do jak to wyklupałeś Karnowsczaków jakiś ruski agent  i powiedział-macie tu fotkę znienawidzonego przez was tuska i sobie ją opublikujcie-Karnowsczaki się ucieszyły i ją sobie na okladkę zamieściły ku uciesze gawiedzi pisowskiej-wolne żarty-

        • takimi fotkami dysponuje URM
          takimi fotkami dysponuje URM-takie fotki robione były,żeby można było pokazać w prasie polskiej jaki ten nasz premer jest rozstrzęsiony z powodu tragedii -fotka klęczącego łkającego tuska,jak premier tuli się do Putina-to miała byc fotka pokazująca,że na tej tragedii zbudujemy nowe relacje z Rosją itd.-a ta fotka przez nas omawiana mogła się znaleść zupełnie niechcąco wśród tych innych i sobie leżała,aż uznano,że można się nią posłużyć -ale to tylko jedna z hipotez-mogło być zupełnie inaczej-osobiście wątpie,żeby Putinowi zależało na robieniu zdjęć tuskowi,żeby on wykorzystywał je w polskich mediach w celach propagandowych-ale nie należy wykluczyć,że ludzie Putina robili fotki takie jak ta o której pochodzeniu tylko spekulujemy-ale osobiście w to wątpie-Putin raczej nagrywał tuska i nagrania mogą być przez niego wykorzystane-

      • Technika dostarczenia to
        Technika dostarczenia to banał, wystarczy ruski serwer proxy i ruski anonimowy adres z podaniem źródła, skąd zdjęcie. Ale to mnie właśnie irytuje, że we wszystkich komentarzach powtarza się moja diagnoza. Zgadujemy, chociaż w tym wypadku nie musimy i nie powinniśmy.

        • Ruski serwer proxy i ruski
          Ruski serwer proxy i ruski anonimowy adres z podaniem żródła,skąd zdjęcia–i ty myślisz,że Karnowscy mówili by teraz ,że mają stu procentową pewność,że zdjęcie jest zrobione 10.04.2010,a nie 7.04.2010 i że mają stu procentowe zaufanie do żródła?-trudno mi w to uwierzyć-Karnowscy raczej do idiotów i naiwnych nie należą i też nie są samobójcami-Karnowski mówi,że jest dużo materiałów w archiwach rządowych tylko ludzie się boją ujawniać bo boją się "seryjnego samobójcy"-stąd można wnioskować,że należy szukać żródła wśród "swoich"Czy powinni ujawnić żródło w sposób inteligentny to uważam,że już to zrobili mówiąc o archiwach rządowych-gdyby dalej brnęli to narazili by żródło i je spalili-a co nam to da jak poznamy imiennie żródło??czy coś się zmieni,czy będziemy bliżej prawdy?

          • Nie wiem czy zwróciłeś uwagę,
            Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale ja nie mówię kto i co i czy w ogóle, tylko, że to bardzo proste w technicznym aspekcie. Nikt do nikogo nie musi przychodzić, wystarczy zostawić na wycieraczce. Tyle. Z tymi samobójcami to też jedno wielkie “wyjaśnienie”, nużące nieco. Na 10 “niepokornych” 9,5 walczy o życie. Coś mi się wydaje, że o lepsze życie.

          • Pełna zgoda i z tymi
            Pełna zgoda i z tymi "niepokornymi  rycerzami" również,ale mnie moja intuicja podpowiada,że" żródło" "jest blisko tuska bo jak się mówi najciemniej jest pod latarnią-w Partii Obłąkańców jest już otwarta wojna na noże-za tuska już niewiele osobników chce umierać-oni walczą o przetrwanie-najchętniej by się go pozbyli i zastąpili np.takim Buzkiem-mieli by tzw.nowe otwarcie-czy to by coś dało niewiadomo,ale zawsze jakaś nadzieja dla nich-a ja mam nadzieję,że Karnowscy nie spoczęli na laurach i niebawem będzie ciąg dalszy-mnie bardziej  interesuje czy prof.Cieszerwski da o sobie znać-to jest super ważne -w nim pokładam nadzieję-

  9. Ładny wyraz twarzy proszę.

    Kolega, fotograf prasowy, który kiedyś obsługiwał wizytę państwową pewnej niezmiernie ważnej osoby, jako jedyny wykonywał zdjęcia gościa z naszymi krajowymi notablami. Te zdjęcia były absolutnym rarytasem, wielu było chętnych do ich kupienia za ogromne pieniądze. Rzecz jednak w tym, że tenże fotograf nie mógł ich sprzedać, bowiem były one własnością agencji, dla której pracował. Nie chodziło o jego wyjątkową uczciwość, ale o to, że oczywiste byłoby źródło zdjęć, gdyby znalazły się w rękach innej agencji/redakcji. Gdy było wielu fotografów dosyć powszechne było sprzedawanie zdjęć "na lewo".
     

    Czy można przypuszczać, że nie wiadomo, kto TAM robił zdjęcia? Nie, dla otoczenia Tuska nie jest to żadnym problemem, oni wiedzą, kto robił zdjęcia. Jestem prawie pewien, że gdyby to był fotograf ze strony polskiej to już byśmy znali jego personalia. Zatem, jest to ktoś z tamtej strony (bo to nie jest zdjęcie z satelity) i to wyjaśnia także przerażenie/milczenie tuskowej kompanii: te reakcje nie są na samo zdjęcie, ale na to, że wiedzą skąd pochodzi i pewnie głównie zachodzą w głowę co jeszcze nadejdzie.

    • Tyle, żeby wyssać krew ale nie zabić
      Chodzi o to żeby trwała nawalanka, ale tylko nad wisłą.

      Kurka bawisz się czasem w hazard? Działacze partii władzy próbowali podpalić Polskę i robią to nadal, PDT grozi że jak Grześ nie da się zgrillować będą przedterminowe wybory, Grześ grozi że jak nie dostanie swojej porcji tortu to będą wczesniejsze wybory. Kto się pierwszy wystraszy i wyskoczy z samochodu?

      Legutko na kilka dni zatrzymał kampanię przeciw kościołowi, bo teraz obowiązuje linia "dzieci mają naturalną seksualność i nie należy jej tłumić". Mowiłem że trzeba złapać za rękę media jak opowiadają że dotykanie dzieci to potworna okropność naznacząca na całe życie, teraz zmiana linii.
      Pedofile są prześladowaną mniejszością seksualną: http://fakty.interia.pl/swiat/news-dla-psychologow-z-usa-pedofilia-to-orientacja,nId,1051477 Jeśli dobrze zrozumiałem lekarza który występował ostatnio w TV Republika, to jest obowiązująca wytyczna dla lekarzy w US.

  10. Ładny wyraz twarzy proszę.

    Kolega, fotograf prasowy, który kiedyś obsługiwał wizytę państwową pewnej niezmiernie ważnej osoby, jako jedyny wykonywał zdjęcia gościa z naszymi krajowymi notablami. Te zdjęcia były absolutnym rarytasem, wielu było chętnych do ich kupienia za ogromne pieniądze. Rzecz jednak w tym, że tenże fotograf nie mógł ich sprzedać, bowiem były one własnością agencji, dla której pracował. Nie chodziło o jego wyjątkową uczciwość, ale o to, że oczywiste byłoby źródło zdjęć, gdyby znalazły się w rękach innej agencji/redakcji. Gdy było wielu fotografów dosyć powszechne było sprzedawanie zdjęć "na lewo".
     

    Czy można przypuszczać, że nie wiadomo, kto TAM robił zdjęcia? Nie, dla otoczenia Tuska nie jest to żadnym problemem, oni wiedzą, kto robił zdjęcia. Jestem prawie pewien, że gdyby to był fotograf ze strony polskiej to już byśmy znali jego personalia. Zatem, jest to ktoś z tamtej strony (bo to nie jest zdjęcie z satelity) i to wyjaśnia także przerażenie/milczenie tuskowej kompanii: te reakcje nie są na samo zdjęcie, ale na to, że wiedzą skąd pochodzi i pewnie głównie zachodzą w głowę co jeszcze nadejdzie.

    • Tyle, żeby wyssać krew ale nie zabić
      Chodzi o to żeby trwała nawalanka, ale tylko nad wisłą.

      Kurka bawisz się czasem w hazard? Działacze partii władzy próbowali podpalić Polskę i robią to nadal, PDT grozi że jak Grześ nie da się zgrillować będą przedterminowe wybory, Grześ grozi że jak nie dostanie swojej porcji tortu to będą wczesniejsze wybory. Kto się pierwszy wystraszy i wyskoczy z samochodu?

      Legutko na kilka dni zatrzymał kampanię przeciw kościołowi, bo teraz obowiązuje linia "dzieci mają naturalną seksualność i nie należy jej tłumić". Mowiłem że trzeba złapać za rękę media jak opowiadają że dotykanie dzieci to potworna okropność naznacząca na całe życie, teraz zmiana linii.
      Pedofile są prześladowaną mniejszością seksualną: http://fakty.interia.pl/swiat/news-dla-psychologow-z-usa-pedofilia-to-orientacja,nId,1051477 Jeśli dobrze zrozumiałem lekarza który występował ostatnio w TV Republika, to jest obowiązująca wytyczna dla lekarzy w US.

  11. Pamiętam,że jakiś czas temu
    Pamiętam,że jakiś czas temu Graś opowiadał o przebiegu wizyty Tuska w Smoleńsku 10.04.2010-między innymi o tym,że po rozmowie w cztery oczy z Putinem w namiocie odbyła się 10 min.sesja zdjęciowa ,po czym odjechali-jest pytanie kto robił zdjęcia podczas tej sesji?-ponieważ fotograf tuska był wszędzie z nim ,a zdjęcia jak mówią fachowcy jest zrobione przez profesjonalistę to myślę,że zdjęcia robił jego osobisty fotograf Krzysztof Rogiński zwolniony przez tuska w 2012.jest też pytanie kto zajmuje się w URM dokumentacją fotograficzną-ileś zdjęć trafiło do prasy-te z klęczącym tuskiem,łkającym,tulącym sie do Putina-reszte" niewygodnych" mogła trafić do "prywatnego archiwum"w celu wykorzystania ich jak zajdzie potrzeba.Myśle,że należy szukać darczyńcę zdjęcia wśród "przyjaciół"premiera tysiąclecia-

  12. Pamiętam,że jakiś czas temu
    Pamiętam,że jakiś czas temu Graś opowiadał o przebiegu wizyty Tuska w Smoleńsku 10.04.2010-między innymi o tym,że po rozmowie w cztery oczy z Putinem w namiocie odbyła się 10 min.sesja zdjęciowa ,po czym odjechali-jest pytanie kto robił zdjęcia podczas tej sesji?-ponieważ fotograf tuska był wszędzie z nim ,a zdjęcia jak mówią fachowcy jest zrobione przez profesjonalistę to myślę,że zdjęcia robił jego osobisty fotograf Krzysztof Rogiński zwolniony przez tuska w 2012.jest też pytanie kto zajmuje się w URM dokumentacją fotograficzną-ileś zdjęć trafiło do prasy-te z klęczącym tuskiem,łkającym,tulącym sie do Putina-reszte" niewygodnych" mogła trafić do "prywatnego archiwum"w celu wykorzystania ich jak zajdzie potrzeba.Myśle,że należy szukać darczyńcę zdjęcia wśród "przyjaciół"premiera tysiąclecia-

  13. Sekwencja zdjęć
    W obu miejscach Ziemkiewicz mówi o serii, czy też sekwencji zdjęć – potwierdzających “nastrój”:

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-przenosze-wszystkich-swietych,nId,1051749

    http://www.youtube.com/watch?v=0QLTF4BSs8g&feature=c4-overview&list=UUSELXEB-nlRFYkyAczde88w

    Gdybym miał spekulować – nic nie ruszy “speczęstwa”, ani słifocie, ani brzozowy kołek, strugany na rudego wampira, ani fizyka, ani matematyka. Zadowoli się kiełbasą grilową podwędzaną – z makulatury.
    Mamy zdiagnozowany zespół trwałej absencji społecznej, to gorzej jak wojna.

    No, może jak zabraknie dostaw świeżych worków z kasą pod drzwi medialnych zarządców, a autoshopowiczom zabraknie ulubionych reklam w tivi. Albo, przy okazji odlewania nowego cielca, któś się jorgnie, że w sejfie leży czysty tombak.

  14. Sekwencja zdjęć
    W obu miejscach Ziemkiewicz mówi o serii, czy też sekwencji zdjęć – potwierdzających “nastrój”:

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-przenosze-wszystkich-swietych,nId,1051749

    http://www.youtube.com/watch?v=0QLTF4BSs8g&feature=c4-overview&list=UUSELXEB-nlRFYkyAczde88w

    Gdybym miał spekulować – nic nie ruszy “speczęstwa”, ani słifocie, ani brzozowy kołek, strugany na rudego wampira, ani fizyka, ani matematyka. Zadowoli się kiełbasą grilową podwędzaną – z makulatury.
    Mamy zdiagnozowany zespół trwałej absencji społecznej, to gorzej jak wojna.

    No, może jak zabraknie dostaw świeżych worków z kasą pod drzwi medialnych zarządców, a autoshopowiczom zabraknie ulubionych reklam w tivi. Albo, przy okazji odlewania nowego cielca, któś się jorgnie, że w sejfie leży czysty tombak.

  15. A może Karnowscy liczyli
    na szybki proces, jak w przypadku Urbana? Nie ma procesu, jest milczenie i próba przykrycia zdjęcia urozystościami pogrzebowymi i pracą za głosy.
    Tak czy siak sytuacja przypomina tę z Chicago lat trzydziestych. Któryś mafiozo nie wytrzymał i puścił serię w kierunku ojca rodziny don Tuska. Teraz trwa gorączkowe ściąganie posiłków, szukanie kto strzelał,… ciąg dalszy nastąpi.

  16. A może Karnowscy liczyli
    na szybki proces, jak w przypadku Urbana? Nie ma procesu, jest milczenie i próba przykrycia zdjęcia urozystościami pogrzebowymi i pracą za głosy.
    Tak czy siak sytuacja przypomina tę z Chicago lat trzydziestych. Któryś mafiozo nie wytrzymał i puścił serię w kierunku ojca rodziny don Tuska. Teraz trwa gorączkowe ściąganie posiłków, szukanie kto strzelał,… ciąg dalszy nastąpi.