Jacku Protasiewiczu otrzyj łzy, Jarek Kuźniar daje zmianę

Prześlij dalej:

W podobnych przypadkach wszyscy mają racje, nie mylą się przeciwnicy schodzenia do poziomu osobnika podawanego recenzji i trudno nie zgodzić się ze zwolennikami ostrego traktowania dla przykładu, żeby tandeta nie pączkowała. Cóż zrobić w imadle sprzecznych racji, jak się poruszać? Wydaje mi się, że warto pogodzić ogień z wodą, czyli nie zniżać się i jednocześnie tępić. Jarek Kuźniar jest klasycznym przykładem karierowicza z później RPIII, takim przeciętnym Jarkiem, Jurkiem, Kubusiem.Cechami charakterystycznymi Jarków, Jurków i Kubusiów są: brak wykształcenia, sraczka słowna, poczucie humoru w stylu wujka od herbatki „Saga”, upolitycznienie po kres fanatyzmu nazywane apolitycznością, sprzedajność, arogancja, głupota. Kolejność cech przypadkowa, ale typ kariery jak najbardziej powtarzalny. Niestety dla otoczenia jest też pewna tendencja, której u protoplastów Jarków, Jurków i Kubusiów nie było. Gdy się przyjrzymy karierom zrobionym tyłkiem, plecami, znajomościami i delegacją z KC PZPR to naturalnie widać tam osobników o karłowatych charakterach, jednak mimo wszystko z talentem. Od dłuższego czasu nie mogę słuchać dwóch protoplastów: Mleczki i Materny. Emerytowane gwiazdy PRL są w swoich wypowiedziach tak męcząco prymitywne, że aż się chce zapomnieć o całkiem przyzwoitym dorobku zawodowy zgromadzonym, gdy jeszcze im się chciało i jeszcze mogli. „Kamasutrę” Mleczki pierwszy raz widziałem w LO i do dziś pamiętam jeden rysunek, na którym Niemiec trzymał kartkę, a na niej była strzałka i dodatkowo podpowiedź „eins, zwei”. Piekielnie mnie to ubawiło i bawi do dziś. Z kolei Maternę pamiętam z niezłej podróby znanego latającego cyrku z Wysp, ale prawdę powiedziawszy na zawsze wbiła mi się w głowę epizodyczna rola w „Czterdziestolatku”, mała rzecz, ale cieszy również do dziś. Nie mam najmniejszej ochoty na usprawiedliwianie nestorów karierowiczostwa, niemniej uczciwie trzeba powiedzieć, że chociaż zachowują się przewidywalnie i płyną z nurtem, to posiadają lub raczej posiadali swoje talenty.

Strony

18285 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

20 (liczba komentarzy)

  1. Tekst MK o "dwóch ruskich cwelach" powinien być uznany jako centrowy tekst opowiadający o realiach polskich - tekst dość delikatny i łaskawy dla obydwu "pszywótcuf". Do PPP (partii przyjaciół putina) oprócz dwóch "cweli" należą między innymi: wymieniony Jarek Kuźniar, inny Kuźniar - Roman, Graś, Palikot, Agnieszka Gozdyra (w tej chwili rozmawia na wizji z jawnym ruskim przedstawicielem - Dukaczewskim), Lasek i wszystkie osoby z komisji Millera oraz ludzie z NPW czy tam WPO - ci od "śledztwa" smoleńskiego, rodzina artymowiczów, Stefan N., Jarosław Gugała, wszyscy (poza Jackiem Stawiskim, może też Brygidą) pracownicy tvn24, Michnik, Kublik, czuchnowscy i tamte cudaki, Marek Czyż, karolina Lewicka, całe sld, większość po, cały psl, cała palikociarnia, lis z lisią norą itd.
    Jeden z "dwóch cweli" coś tam bąknął, że winna Rosja, ale od tej pierwszej wizyty jako premier (w Rosji) i od Smoleńska - nie wymiksuje już się.
    Spodziewam się, że rano na paskach będziemy już widzieli czy putinowcy zbliżają się do linii Dniepru.

  2. avatar

    Reguły znamy, ale do wyjątków dodałbym Dorotę Gawryluk z Polsatu i nie tylko za jedną rzecz, ale za tę jedną szczególnie. O ile można mówić o jakimkolwiek obiektywnym programie publicystycznym na temat Smoleńska, to właśnie Gawryluk taki program zrobiła.

  3. nacjonaliści ma Krymie stanowią poważne zagrożenie dla Krymskich tatarów wyznania muzułmańskiego, a Turcja ma całkiem sporą armię, z duża ilością mocnego sprzętu. Być może Krymscy Tatarzy będą musieli wezwać na pomoc rząd , a włąściwie armię Turcji.

  4. Z tej całej menażerii, którą wymieniłeś zwracam uwagę na Karolinę Lewicką. Pazurami drapała się, aby osiągnąć to do  czego doszła. Na tyle inteligentna, że wie co robić, aby "być". Bez resortowego pochodzenia, za młoda aby mieć układy. Leming z wyboru. Styl podobny do "Stokrotki". Beszczelna i pyskata, przy każdej okazji najpierw popisuje się swoją "wiedzą" i "mądrością", a potem łaskawie wysłucha co ma ktoś do powiedzenia. Pół biedy jeżeli interlokutor jest po linii, ale jeżeli przepytuje kogoś nie ze swojej bajki, zakrzykuje go i lansuje swój punkt widzenia. Cenny nabytek dla lemingozy powszechnej. Na mnie robi wrażenie wytresowanego psa z "Folwarku zwierzecego".

  5. Było, jak być miało. Nie tylko ja zwróciłem uwagę na Wielkiego Nieobecnego.
    Uśmiałem się jak norka.
    Dobrze, że Cię odwalili. Po kiego bywać w takim towarzystwie?
    Wyobraź sobie problem, jaki byś miał, gdyby wybrali uczciwie.
    MK hołubiony przez onet i Kuźniara-  wstyd na cała gminę.

  6. to rezultat wrodzonej / nabytej (n/s) obstrukcji mozgu, 
    choc, wg niektorych specjalistow,
    gorsze jest smrodliwe wadoglowie
    polaczone z ruskim rozwolnieniem wystepujacym na kazde 
    zawolanie putina i jego ludzi (vide bronek i donek) 
    cdn

  7. Za to, ze się przezywas nie dostałeś nagrody bloga roka.

    Michalina Kużniar.

  8. to kliniczny w swej postaci przykład idioty, który nauczył się pisać. Wyłącznie pisać. Może jeszcze szczekać... Moim zdaniem Lem miał na myśli właśnie takich idiotów jak Kuźniar. Tacy jak Kuźniar mogą i powinni co najwyżej komentować wygląd niejakiego Szpaka.

  9. avatar

    Możemy sobie tu obśmiewać Kuźniarów, Kubusiów, Jurków, ale prawda jest taka ludzie sami to gówno masowo kupują! Najgorsze jest to, że myślących jest naprawdę garstka. Cała reszta ma zlasowane rozumy, albo nie ma ich w ogóle. Ostatnio dowiedziałem się, że ruscy podobno przestali kupować jakieś pieczarki, a jak nie daj Boże dojdzie do władzy Kaczor, to już nic nie będą kupować i w ogóle będzie wojna z sowietami. Nie... nie był to jakiś leming, a zwykły koleś niespecjalnie zaangażowany w politykę tak bełkotał.
    Kupujemy w/w gówno na każdej płaszczyźnie, słono za to płacąc, począwszy od muzyki - niebywały renesans disco polo, czyli czegoś co nie powinno nigdy zaistnieć, poprzez programy TV - niech ktoś spróbuje znaleźć w tzw. porze największej ogladalności jakiś ciekawy dokument. Za to reality - gniotów od żenady typu "ukryta prawda" poprzez rozmaite X-fucktory wielki wysyp!
    Nasze zidiocenie widać także w wyborach politycznych. Tak oto mamy "wysokiego" i "przystojnego" Donalda. Nienawidzi on co prawda Polski i Polaków, daje temu otwarcie wyraz w mediach, dziadek dzielnie stawał z aryjskimi blondynami w Wehrmachcie, przeciw podludziom ze wschodu, ale przecież jest "wysoki", wyższy (całe 2 cm) od tego kurdupla Kaczora.
    Wybrali?
    Wybrali x2!!!
    Mamy " twiterowego meża stanu " - "ćwierkającego Radka".
    Mamy "bula" na pograniczu ociążałości umysłowej, ale udowadniającego swoją inteligencję sondażami.
    71% zaufania jest?
    Jest!!! 8|
    Mamy całą armię aferałów powiązanych z rządem!
    I co?
    I jajco!!
    Ponad 20% poparcia. Dodać do tego czerwonych od Millera, degenaratów od paligłupa!
    Mają większość sejmową?
    Mają! I to bez PSLu, który oprócz PiSu był i będzie koalicjantem każdego wygranego!
    Zmieni się coś?
    Gówno się zmieni!!
    Zadłużenie będzie postępowało dalej w tempie 150 mld i więcej rocznie.
    Klon Donalda będzie szefem rządu.
    Wyprzedaż majątku narodowego będzie trwała, a kolesie będą się bogacić!

    Pytam się, CO JESZCZE MUSI SIĘ STAĆ BY TEN NARÓD WRESZCIE SIĘ PRZEBUDZIŁ??? Ile jeszcze afer musi wypłynąć i ile kompromitacji musimy znieść, by Platforma O. spadła tam gdzie jej miejsce, czyli poniżej progu wyborczego, a jej detonujący intelektualnie członkowie, jak kretyn Jacek "Heil Hitler" Protas, znaleźli się na śmietniku historii?
    A może kolejny raz obudzimy się dopiero wtedy, gdy nasi "bratni" sąsiedzi znów się spotkają, lecz tym razem nie na Bugu, a na Wiśle...

  10. Badanie, właśnie badanie, tych wszystkich istotnych spraw społecznych wymaga pewnego poziomu możliwości i odpowiedniej aktywności własnej. Znakomita większość ludzi (nie tylko u nas) nie spełnia tych warunków. Stykam się z tym na codzień, a w większości jest to poważna inteligencja (co by tam o niej nie sądzić). Jest natomiast jedno ważne kryterium poruszenia społecznego, o którym dowiedziałem się niedawno, jest ono ponoć opisane matematycznie (jeszcze nie dotarłem do szczegółów), a jest to kryterium relacji cen żywności do poziomu dochodów. Ponoć Ukraina ruszyła, bo tam ta relacja została zachwiana. Ponoć rozruchy w Wenezueli także wskazują na prawdziwość tej reguły. Nie wiem, jak to jest w Polsce, nie znam tego równania, ale na mój ogląd ceny żywności nie są u nas jakoś zastraszające w stosunku do zarobków. W każdym razie, z tego, co pamiętam, to żywność obecnie jest relatywnie tańsza niż to było w PRL-u bis. Tak więc, przyjdzie jeszcze poczekać aż ktoś się zdecyduje "podkręcić" sytuację.

  11. Strony