Prześlij dalej:

Znajdzie się multum ludzi, studentów i innych, którzy w niedzielę chętnie popracują, żeby zarobić na piątkową imprezę albo najmodniejsze gumiaki. Znajdzie się też sporo pracowników na stałe zatrudnionych, którzy albo z przyjemnością przyjdą do pracy za podwójną stawkę albo z chęcią zmienią się z kolegą lub koleżanką na inny dzień, jaki im tam pasuje. Tak by to z grubsza wyglądało i zamiast prowadzić idiotyczną dyskusję o wszystkich zakazach, wystarczy wykasować jeden przymus i jest po problemie… prawie. Pozostaje jeszcze problem polityczny.

Cała rzecz rozbija się o postulaty „Solidarności” i nikomu nie trzeba tłumaczyć, że PiS na wojnę z drugim Dudą nie pójdzie, ale moja skromna propozycja nie jest jakimś kompromisem dla „Solidarności” tylko pełnym sukcesem. Zakaz zmuszania pracowników do pracy w każdą, nie co drugą niedzielę, zamyka i tę kwestię. W dodatku PiS nie pakuję się między wódkę i zakąskę, czyli zwolenników i przeciwników handlu, którzy w tym przypadku wcale nie dzielą się na lemingi i mohery. Tekst miałem przewrotnie opublikować w niedziele, bo sam od kilku lat pracuję świątek piątek, ale nie chce dolewać oliwy do ognia, ani mleka do oczu, piszę w piątek i oddaję gratis, ku rozwadze społecznej i politycznej.

Strony

15350 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. To akurat prawda. Parkingi przy szpitalach są w wykend całkiem puste. Szpital zapada w dwudniowy sen. Dwóch lekarzy na wykendowym dyżurze miota się po gigantycznym budynku. Wykend jest święty w instytucjach państwowych oprócz uczelni wyższych.

  2. XXI w - mamy mieć więcej czasu dla siebie bo!!; mamy komórki ,tablety ,internetowe konta bankowe ,płatności online,zakupy przez internet, do tego zmywarki, pralki ,odkurzacze automatyczne ,cateringi,audiobooki ,nawadnianie ogrodów ,kosiarki z GPS ...i WY kurwa nie macie czasu zrobić zakupów od poniedziałku do soboty .Pierdolone markety, jak by płaciły uczciwie podatki w Polsce to sami by odpuścili niedziele .Traktowanie dostawców przez duże sieci to gorsze od mafii ,jakość sprzedawanych produktów to jeden wielki przekręt a terminy płatności to 90 dni darmowego kredytowania skurwieli .
    Znajoma pracująca w markecie stwierdziła ,że jak w niedzielę jest "ŚWIĘTO"to w sobotę są bardzo duuużee wzrosty obrotów ,tak jak by był "koniec świata ".
    Jak trzeba załatwić coś w urzędzie to jakoś "dajemy radę "załatwić co trzeba w 5 dni tygodnia .Mieszkam obok prywatnej przychodni ,która na początku była czynna też w sobotę .Parking w soboty był nabity na maksa .Gdy od pewnego czasu w soboty jest nie czynne ...kurwa !! cuda i dziwy przestali nagle chorować .
    Zrobić tylko tzw niedziele "palmowe' i starczy .Ludzie przestali spotykać się z sąsiadami ,wszyscy "gonią" jak popierdzieleni .Jak wyskoczy awaria w niedzielę np w łazience to jedziemy po silikon do CASTORAMY ,zamiast pójść do sąsiada .
    Nie nie nie jeszcze raz NIE ! dla niedzielnego handlu w marketach .

  3. "...Znajdzie się multum ludzi, studentów i innych, którzy w niedzielę chętnie popracują, żeby zarobić na piątkową imprezę albo najmodniejsze gumiaki. Znajdzie się też sporo pracowników na stałe zatrudnionych, którzy albo z przyjemnością przyjdą do pracy za podwójną stawkę ..."

     Tak wlasnie jest (jak pisze MK) w Kanadzie i USA. Pozdrawiam. 

  4. Najwięcej krytyki leje się ze strony takiej np. nowoczesnej. Rysiek ze skóry wychodzi aby torpedować pomysł. Niech ktoś spróbuje zrobić zakupy w niedzielę w Holandii albo Niemczech,Belgii - nawet w Anglii sklepy czynne sa do 14. To wycie jest polecone przez zachodnich właścicieli tych sklepów właśnie - u siebie w kraju nieczynne ale na prowincjonalnej Polsce jak najbardziej bo towar gorszy a jednocześnie droższy. Interes musi się kręcić. 

  5. Od zakazów i nakazów wolę "zdrowy rozsądek". W niedziele i święta nie pracuję, a w pozostałe dni tygodnia także mam wolne. W przyszłości, tak jak dzisiaj ja, będzie miała większość. Proponuję, by już dzisiaj napisać podania o pracę w niedzielę.

  6. Strony