Reklama

Nie mogę się opędzić od spraw sądowych, ale uspokajam, że granicę masochizmu i sadyzmu przekroczyłem dawno, co oznacza, że dziś będzie o zupełnie innej sprawie. Lista trzech miast w kolejności nie alfabetycznej, ale „zasług” w dziedzinie sądowych cudów na kiju wygląda tak: Warszawa, Gdańsk i niestety Wrocław. Nie ukrywam, że ta ostania pozycja smuci mnie najbardziej, ponieważ to Wrocław rozpatruje sprawy apelacyjne w moim rejonie, czego miałem wątpliwą przyjemność doświadczyć. Nim przejdę do meritum, jeszcze jedna mała dygresja. Swego czasu toczyliśmy na portalu ostry spór o Brauna, w całości podtrzymuję swoje zdanie, że kolega reżyser robi tandetne spektakle na sali sądowej, w przeciwieństwie do bardzo dobrych filmów. Niemniej istnieje poważne okoliczności łagodzące dla Brauna, pierwszą to właśnie wrocławskie sądowe cuda na kiju. Brak możliwości przesłuchania świadka przez oskarżonego pewnie i mnie wyprowadziłby z równowagi, chociaż formalnie nie było powodów do nerwów. Świadkowie w procesie Brauna o niczym nie pamiętali, niczego nie wiedzieli, a w takiej sytuacji przesłuchania nie mają sensu, co na skróty stwierdził sąd. Po drugie lepiej protestować najgłupiej na świecie, niż być biernym, co się Braunowi udaje i w jakimś sensie ceni. Zmagania Brauna wyznaczają wrocławski standard sądowy, który ratuje tyłek Dutkiewiczowi, czyli wspomnianemu meritum felietonu. Więcej niż cuda dzieją się wokół wypadku prezydenta Wrocławia i podkreślam wyraźnie słowo wypadek, bo rzekomo prokuratura wrocławska zakwalifikowała zderzenie z tramwajem jako kolizję, chociaż tramwajarz wylądował w szpitalu i kurował się ponad 1,5 miesiąca. Warto przypomnieć, że zgodnie z prawem za kolizję można uznać tylko i wyłącznie takie zdarzenie, w którym poszkodowani nie doznali większego uszczerbku na zdrowiu i nie wymagają leczenia dłuższego niż siedem dni.

Wystarczy przywołać powyższy przepis i Dutkiewicz już dawno powinien stanąć przed sadem i prawdę mówiąc w normalnym sądzie ma marne szanse na wyrok uniewinniający. Z tego powodu gdzieś się zapodziały nagrania z monitoringu, prokuratura we Wrocławiu oddała sprawę do Opola i końca kabaretu nie widać. Kowalski, Nowak, Klimuszko, sąd mieliby jak w banku i prawdopodobnie w do tej pory usłyszeliby wyrok, raczej w „zawiasach”, ale w takiej sytuacji żaden z nich nie mógłby startować w wyborach samorządowych. Takie mamy prawo i takie sądy. Trzeba jeszcze wiedzieć, że nadal obowiązują chore zasady, mianowicie posłem nie może zostać jedynie osobo skazana prawomocnym wyrokiem, ale za przestępstwo umyślne i w dodatku ścigane z oskarżenia publicznego, to samo dotyczy radnych Pcimia. Dutkiewicz miałby poważne kłopoty, gdyby nie zdecydował się na koalicję z PO, ale się zdecydował i ciągle ma duże szanse na ponowny wybór, po to otrzymał w pakiecie osłonę prawną. Do wyborów mamy parę miesięcy, tymczasem sama prokuratura może przerzucać piłeczkę rok albo i dłużej. Pan Rafał wygra sobie wybory i teraz uwaga, Szanowni Kowalscy i Nowaki, będzie można mu skoczyć, aż do chwili prawomocnego wyroku.

Gdy do gry wchodzi sąd, postępowanie ma nieograniczone możliwości w czasie i przestrzeni. Zabiegami formalnym, właściwością miejscową sadu, zmianą składu sędziowskiego, zwolnieniami lekarskimi, wnioskami dowodowymi i wreszcie apelacjami łącznie z kasacją, Dutkiewicz może sobie żonglować do woli. Oczywiście jeśli w ogóle stanie przed sądem, w co szczerze powątpiewam. No, ale po co spisuję te oczywistości nie mające nic wspólnego z prawem i sprawiedliwością przez małe „s” i „p”? Przede wszystkim „w imię zasad”, jak mawiał Franz Maurer. Dzieje się tak, jak się dzieje, bo to właśnie narzekający Kowalscy z Nowakami mają w najgłębszym poważaniu najprostsze odruchy i instynkty samozachowawcze. Ludzie się ze mnie śmieją, że walczę z wiatrakami, że moje protesty i sprzeciwy tylko rozśmieszają szeroko pojęty wymiar sprawiedliwości. Trudno, co zrobić, taka cena, ale warto ją zapłacić, ponieważ człowiek staje się szarą masą, gdy milcząco albo płacząc w poduszkę godzi się na bezczelność, nietykalność i bezkarność wybranych. Obojętnie ile w tym donkiszoterii, ile śmieszności, ile syzyfowej roboty, trzeba robić swoje, żeby się nie wtopić w szarą masę, a ta podróż najczęściej jest tylko w jedną stroną, do człowieka wrócić bardzo trudno. Cały Wrocław powinien głośno mówić o procesie Dutkiewicza, to obowiązek każdego rozsądnego człowieka, tak po prostu trzeba i nawet nie wypada pytać dlaczego.

Reklama

20 KOMENTARZE

  1. Niejaki Protas się wziął za
    Niejaki Protas się wziął za obronę Dutkiewicza.
    No tak se nagrabił, że ja na jego miejscu bym się na ulicę w Warszawie nie odważył wychodzić.

    P.S.
    Zapomniałeś o Poznaniu, gdzie za zakłucanie wykładu X.Prof. Bortnowskiego sąd był łaskaw uznać, że nic się nie stało.

  2. Niejaki Protas się wziął za
    Niejaki Protas się wziął za obronę Dutkiewicza.
    No tak se nagrabił, że ja na jego miejscu bym się na ulicę w Warszawie nie odważył wychodzić.

    P.S.
    Zapomniałeś o Poznaniu, gdzie za zakłucanie wykładu X.Prof. Bortnowskiego sąd był łaskaw uznać, że nic się nie stało.

  3. Jedyne rozsądne
    wyjście, to wariant węgierski. Sędziowie i prokuratorzy powyżej 55 roku życia przeniesieni w stan spoczynku. Bez wyjątków. Nowa formuła Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Krótko mówiąc: potrzebne są zmiany w Konstytucji. Jak? Ominięciem wariantu 3/5 Sejmu jest referendum, w którym Suweren wyrazi swoją wolę.

      • Tu też mamy problem
        przerobiony przez Węgrów – ustawa medialna. Wysokie kary pieniężne za podawanie nieprawdy, manipulowanie i kłamstwo. Dwa przykłady z brzegu:
        Kolenda Zalewska o "prawdziwych Polakach"
        Sobieniowski za kłamstwo, że to PiS wprowadził gimnazja

        Za każde kłamstwo powiedzmy milion, za grubszą aferę (kłótnia na lotnisku, jak nie wyląduję to mnie zabiją) odbieranie koncesji.
        Poza tym wystarczy GW odebrać państwowe reklamy i sama padnie na ryj:-)

        • niedobrze
          U Węgrów było inaczej. mieli dosyć zamożne, pewne siebie społeczeństwo któremu nagle się pogorszyło.
          My mamy masy w nędzy i masy trzęsące się ze strachu przed popadnięciem w nędzę.
          To nie jest siła rewolucyjna tylko bierny surowiec do realizacji obcych pomysłów.
          Zaprawdę powiadam, że wystarczy masom placić 1500 na miesiąc przez rok, aby wybić im z głowy myślenie o czymś innym niż o rachunku z prąd.

          • Myśl pozytywnie
            Musi być sposób na zmianę myślenia tzw. ogółu. Społeczeństwo jest zmanipulowane, to jest fakt. Wystarczy przymusić media do obiektywizmu, to jest możliwe i do wykonania.

  4. Jedyne rozsądne
    wyjście, to wariant węgierski. Sędziowie i prokuratorzy powyżej 55 roku życia przeniesieni w stan spoczynku. Bez wyjątków. Nowa formuła Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego. Krótko mówiąc: potrzebne są zmiany w Konstytucji. Jak? Ominięciem wariantu 3/5 Sejmu jest referendum, w którym Suweren wyrazi swoją wolę.

      • Tu też mamy problem
        przerobiony przez Węgrów – ustawa medialna. Wysokie kary pieniężne za podawanie nieprawdy, manipulowanie i kłamstwo. Dwa przykłady z brzegu:
        Kolenda Zalewska o "prawdziwych Polakach"
        Sobieniowski za kłamstwo, że to PiS wprowadził gimnazja

        Za każde kłamstwo powiedzmy milion, za grubszą aferę (kłótnia na lotnisku, jak nie wyląduję to mnie zabiją) odbieranie koncesji.
        Poza tym wystarczy GW odebrać państwowe reklamy i sama padnie na ryj:-)

        • niedobrze
          U Węgrów było inaczej. mieli dosyć zamożne, pewne siebie społeczeństwo któremu nagle się pogorszyło.
          My mamy masy w nędzy i masy trzęsące się ze strachu przed popadnięciem w nędzę.
          To nie jest siła rewolucyjna tylko bierny surowiec do realizacji obcych pomysłów.
          Zaprawdę powiadam, że wystarczy masom placić 1500 na miesiąc przez rok, aby wybić im z głowy myślenie o czymś innym niż o rachunku z prąd.

          • Myśl pozytywnie
            Musi być sposób na zmianę myślenia tzw. ogółu. Społeczeństwo jest zmanipulowane, to jest fakt. Wystarczy przymusić media do obiektywizmu, to jest możliwe i do wykonania.

  5. prawo służy trzymaniu hołoty za pysk
    Dutkiewicz to jeden ze sławnych czterech jeźdźców apokalipsy, tak dobrze umocowanych w bieżącym systemie władzy że nikt z drogówką na czele ich nie ruszy. Pozostała trójka ludzi sukcesu to: kobita z ministerstwa pakująca się po pijaku do metra, słynny kierowca BMW na którego brak paragrafu i ten niepoczytalny biznesmen z Sopotu.
    Ten ostatni jest chyba mocniejszy od Dutkiewicza. Wygląda to jakby wszystkie siły prokuratorskie i medyczne kraju zostały postawione na baczność by mu pyłek nie spadł na główkę.
    O seryjnie uniewinnionych łapownikach z PO szkoda już gadać. Tylu ich było.

  6. prawo służy trzymaniu hołoty za pysk
    Dutkiewicz to jeden ze sławnych czterech jeźdźców apokalipsy, tak dobrze umocowanych w bieżącym systemie władzy że nikt z drogówką na czele ich nie ruszy. Pozostała trójka ludzi sukcesu to: kobita z ministerstwa pakująca się po pijaku do metra, słynny kierowca BMW na którego brak paragrafu i ten niepoczytalny biznesmen z Sopotu.
    Ten ostatni jest chyba mocniejszy od Dutkiewicza. Wygląda to jakby wszystkie siły prokuratorskie i medyczne kraju zostały postawione na baczność by mu pyłek nie spadł na główkę.
    O seryjnie uniewinnionych łapownikach z PO szkoda już gadać. Tylu ich było.

  7. Gallux @ 19:38
    Zgadzam sie, ale… Co z pozostajacymi w swiatlach jupiterow pokoleniami onychze, resortowymi, etc…?

    PS faszystowskie Niemce cos wspominali, na koniec IIWS, a dot. Slaska, ze “…tu jeszcze wroca’. Czy odeszli? Obecna polityka Rosji i Niemiec w stosunku do sytuacji w regionie wyraznie obrazuje, ze ich wzajemna milosc, mimo -n lat, nie stracila na swoich wlasciwosciach geotermalnych i wciaz swym cieplem otacza Europe. Jak nie popatrzec i wschod, i zachod, polnoc i poludnie sa pelne czerwonych mad.Tylko, ze ryby w stawie zaczynaja cos kumac i juz tak sie latwo na haku nie dadza pobujac.
    Prawo Darwina tu dziala. I zgodnie z tym prawem ryby wyjda kiedys z wody i co wtedy…? 😉

  8. Gallux @ 19:38
    Zgadzam sie, ale… Co z pozostajacymi w swiatlach jupiterow pokoleniami onychze, resortowymi, etc…?

    PS faszystowskie Niemce cos wspominali, na koniec IIWS, a dot. Slaska, ze “…tu jeszcze wroca’. Czy odeszli? Obecna polityka Rosji i Niemiec w stosunku do sytuacji w regionie wyraznie obrazuje, ze ich wzajemna milosc, mimo -n lat, nie stracila na swoich wlasciwosciach geotermalnych i wciaz swym cieplem otacza Europe. Jak nie popatrzec i wschod, i zachod, polnoc i poludnie sa pelne czerwonych mad.Tylko, ze ryby w stawie zaczynaja cos kumac i juz tak sie latwo na haku nie dadza pobujac.
    Prawo Darwina tu dziala. I zgodnie z tym prawem ryby wyjda kiedys z wody i co wtedy…? 😉