Ja też sobie wyobrażam Ludwika Dorna na listach PO, ale na zasadach „Miśka”

Prześlij dalej:

Stara dobra szkoła retoryczna, powiedzieć, że się kimś nie jest, zanim się kimś stanie. Przez dłuższy czas pomimo rozmaitych wolt miałem szacunek do Dorna, który malał z każdym dniem, aż od dziś doszło do zmiany radykalnej. Brak szacunku dla Ludwika Dorna na życzenie Ludwika Dorna i jakoś dziwnie jestem przekonany, że piszę coś oczywistego dla wielu wyborców. Istnieje granic śmieszności, bo tu nawet nie chodzi o ewentualne przejście do najbardziej obciachowej partii, ale o sam fakt przeskakiwania na stołki z moralną pieśnią na ustach. Wbrew retorycznym sztuczkom Ludwik Dorn właśnie „pomiział” Platformę, żeby nie powiedzieć więcej, chociaż dlaczego nie. Jednoosobowa koalicja Dorn publicznie zrobiła dobrze może nie całej partii, ale Tuskowi na pewno. Nic nie pomogą deklaracje, że się nie daje ciała, skoro robi się dokładnie to o czym się zapewnia, że się nie robi. Klasyczna Kluzik-Rostkowska, klasyczny „Misiek”. Znacznie więcej finezji wykazuje Mężydło, który odpowiednim głosowaniem w sprawie Kamińskiego łasi się do PiS. Finezja polega na tym, że Mężydło zagłosował, jak trzeba i zaraz potem przedstawił swoją decyzję jako moralny obowiązek. W polityce takie gesty zawsze działają, ale daleki byłbym od pochopnego i ponownego przyjmowania do PiS renegatów, zwłaszcza tych oświeconych moralnie tuż przed zapisami na listy wyborcze. Z drugiej strony nic nie wygląda tak prosto, jakby się mogło wydawać. Przejmowanie posłów z klubu PO ma rzecz jasna swój odpowiedni ciężar o to wcale nie taki mały. Czym innym jest jednak przejmowanie posłów, a czym innym odzyskiwanie byłych członków partii, którzy ponownie poczuli miętę. Na parę wyjątków byłbym w stanie przystać, ciągle uważam, że ktoś taki jak Bielan przydałby się PiS, bo to mimo wszystko inny typ mentalny i intelektualny, niż kojarzony z nim Kamiński. Ważne przy takich ewentualnych ruchach kadrowych jest jedno, żeby dać wyraźny sygnał w postaci stanowczego nie dla koniunkturalnych zdrajców. Skruszonym i takim, którzy nie przekroczyli granicy „Miśka”, można okazać litość, pod warunkiem, że się do czegoś konkretnego nadają.

Strony

15436 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. Sejmu. Kiepski strateg i taktyk, hazardzista. Bo tylko hazardzista stawia wszystko co ma (a miał nie mało) jako jedną pulę w jakiejś grze. I nie ważne czy odszedł, czy został wydalony - czasem bierze się buzię "na kłódkę", a człowiek (podobno) inteligentny powinien o tym wiedzieć. Sumując - nie taki on inteligentny, a ja jak chcę przygadać (tak na temat pojmowania spraw) komuś mówię: jakiś dornowaty jesteś. 

  2. Kaczor nie może pozwolić sobie na narzucenie narracji kadrowej, co i rusz podsuwanej mu przez przeróżne "autorytety". Dorn to zdrajca. Postawmy względem siebie Marka Jurka oraz Ludwika Dorna i nie trzeba nic więcej tłumaczyć. Powrót Dorna na listy PiS-u spowoduje odpływ elektoratu, który nie akceptuje odejść i powrotów w momencie układania list wyborczych.
    PiS musi postawić na młodych.

  3. avatar

    przydupasy pokroju Hofmana.

  4. by się jednak przydali, gdyby to pomogło uzyskać potrzebne głosy. Ale to raczej nie realne.
    Młodych jest mało (bo jak rozumiem, mowa o tych <30) bo oni ślepo za Korwinem idą, albo Palikotem (bo oni nie chcą żyć w państwie kościelnym (sic!), bo są zbyt głupi żeby zrozumieć, że nasze państwo nie jest kościelnym). 
    Potrzeba kilku mocnych autorytetów, tych starszych, w średnim wieku i tych młodych, żeby wielu do siebie przekonać. Sami młodzi nie mogą być, bo popłyną, ci starzy też nie, bo mimo wszystko zapewne, a nawet na pewno, też w PiSie są jakieś stare komuchy, których pasowałoby się w końcu pozbyć... i... no właśnie.

  5. ... wiek nie ma tu żadnego znaczenia. Ja wręcz obawiam się głosować na młodych, bo jeszcze nie sprawdzeni i często mają skłonności do karierowiczostwa. Moim zdaniem PiS właśnie powinien brać te wszystkie grube stare panny, jąkałów, kurdupli, ludzi noszących skarpety do sandałów - nieważne jak się prezentują w mediach, bo te media nawet z Adonisa zrobią szczerbatego debila jak zechcą. Ważne jest tylko jedno - to muszą być ludzie uczciwi, mądrzy i ideowi, którzy w dodatku wiedzą na czym polega lojalność, co nie znaczy, że każdy rozkaz wykonają bez szemrania. Na PiS się głosuje wbrew wizerunkowi, PR-owi i gładkim buziom. Aniołki prezesa bez wyjątku przepadły w wyborach. Pomarszczony Macierewicz, niski Kamiński o zaciętej twarzy, pyzaty Kaczor wciąż są idolami wyborców.

  6. Po prostu Dorn zrozumiał co Kaczyński przez Hoffmana przekazał w momencie gdy Ziobro chciał się znowu swatać. W PIS już nie ma miejsca dla Dornów, Ziobrów itp. itd. Misiu zanim wylądował na listach PO w lubelskim też robił podchody do Kaczyńskiego. Etapy powrotów i zabawy się już dawno skończyły.
    Ja bym nie przesadzał z brakiem kadr w PISie. Kadry są, i się rwą do pracy, odrobina czasu, następne wybory i ... . A że ich nie widać to ja się nie dziwie. W obecnym systemie medialnym każda wysunieta kandydatura skończy się obsmianiem i obtaczaniem "w gównie" przez mainstream.

  7. Z głowy i ust mi wyjąłeś argument o kadrach. :) Ja nawet jestem w stanie zrozumieć tą szyderczą przyganę do PISu o braku kadr przez ludzi nieświadomych politycznie bazujących na wiedzy z TVN-u, ale jak tak patrzę po Necie to wydaje mi się, że ta prawa strona elektoratu wygląda mi na bardziej świadomą i kumatą, więc jeśli oni wychodzą czasem z taką przyganą to ja już tego nie rozumiem i robię taaakie oczy.

  8. w jednej stajni z Giertychem Młodszym.

  9. avatar

    Świetna ilustracja i komentarz!

  10. Strony