Impeachment, globalistyczni fanatycy kontra Trump

Prześlij dalej:

W Ameryce rewolucja biurokratów z Deep State, której celem jest pozbycie się, zniszczenie śmiałka  trybuna Trumpa, który w ogólnym zamieszaniu wśród skorumpowanych elit wdarł się na najwyższy urząd supermocarstwa.  Wygląda na to, że idący dotąd gładko do sukcesu globaliści wyzyskujący w różnych jej aspektach lewicę, biedotę i genderowców  niespodziewanie napotykają na opór zwolenników tradycyjnych wartości egzemplifikowanych w instytucji rodziny, religii, własności prywatnej i narodowego państwa. Zapewne to zaskoczenie, gdyż po wydatnym zainwestowaniu w edukację od szkół podstawowych, przez szkoły średnie do ivy league wyższych uczelni amerykańscy lewacy muszą mieć jeszcze tego typu problemy. Już w przedszkolu mówią dzieciom: seks jest jak kromka chleba, kanapka, jest naturalny i wypływa z wolności i praw natury, chyba widziałaś kopulujące pieski? 

https://storage.googleapis.com/conservativereview/2019/07/06851ec6-donald-trump-point-walk-sized.jpg 

Mówiąc wojskowo, wszystkie przyczółki zostały już opanowane, ale spodziewane są lokalne kontrataki wstecznictwa. Komplementarnie przez propagowanie otwartych granic (rocznie ok. 1 miliona nielegalnych głównie młodych ludzi), tym sposobem nabywając dla siebie nowych wyborców, lewica była już pewna nieuchronnego sukcesu w ostatnich i następnych wyborach. Wtedy na ekrany rzeczywistości jak Filip z konopi wyskoczył ze swoimi niespodziankami Trump...

Nie bądźmy naiwni. Wiadomo więc, że rok roczny przypływ (a w zasadzie tsunami!) ok. miliona legalnych i dodatkowo miliona nielegalnych imigrantów musi wreszcie mieć poważne konsekwencje. Demokraci już od dawna wytłumaczyli Republikanom, że ich czas (białasów i ich kultury) bezpowrotnie minął i teraz mogą tylko być więdniejacym kwiatkiem u lewicowego kożucha, bądź aktywnie uczestniczyć w prawicowym mniejszościowym skansenie (Obama: możecie siedzieć, ale z tyłu autobusu), czy ściślej rezerwacie czasu minionego. Dla myślących, to chichot historii, białasy odchodzą, na historyczną spiralną scenę powracają  rozmaite plemiona i grupy etniczne żarliwie liczące na finansowe wspomaganie ludzi szatańskiego Sorosa, który finansuje załamanie się zachodniej cywilizacji , gdzie tylko to wydaje się możliwe. Zwolenników można zwykle kupić wizją utopii, ale dużą część każdej rewolucji stanowią ludzie pozbawieni przysłowiowego zdrowego rozsądku napędzani potrzebą niszczenia zastanych norm.

Strony

Źródło foto: 
4377 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

4 (liczba komentarzy)

  1. Przy okazji tego całego zamieszania z impeachmentem, Trump zręcznie odwraca uwagę lewaków od ciosu, który im szykuje. Na razie pozwala na takie podgrzewanie sytuacji, by nastąpiła autokompromitacja lewackich Demokratów. Maski opadają i wyborcy zaczynają widzieć, z jakimi fanatykami mają do czynienia. I nie pomoże tu pranie mózgów przez mainstreamowe media. Ci ludzie podpisali już na siebie wyrok.

    Z drugiej strony prawie nikt nie zwrócił uwagi na wycofywanie się USA z wojen, które to państwo od wielu lat toczy. To ukłon w stronę armii. Żołnierze chcą walczyć za swój kraj, ale nie chcą umierać w bezsensownych wojnach prowadzonych na rzecz obcych państw. Dlatego są wdzięczni za taką decyzję. W razie walki "na noże" armia stanie po stronie Trumpa i będzie w stanie pomóc mu osuszyć to bagno.

    Na koniec uwaga osobista. Proszę rozważyć wyprowadzkę z Kalifornii. Bóg najwyraźniej nie lubi tego stanu. Na razie tylko wysyła ostrzeżenia...

  2. Sentencja wyroku w sprawie redaktora Najsztuba to sygnał do zmiany prawa. Usunięcia niezgodności faktycznej sytuacji prawnej z teoretycznym stanem prawnym, z naiwnym postrzeganiem prawa przez maluczkich. Nowe Lex Najsztub powinno precyzyjnie określać jakie kryteria pozwalają na zaliczenie niektórych obywateli do „klasy celebrytów” (z definicji wszyscy sędziowie i obrońcy demokracji, aktywiści LGBT itp.). Uregulowaniu powinny podlegać np. w prawie o ruchu drogowym: dopuszczenie techniczne dla celebryty będzie na podstawie jego oświadczenia, prawo jazdy nie będzie potrzebne i będzie zastąpione również indywidualną deklaracją o posiadaniu umiejętności kierowania pojazdami. Jednak, aby zminimalizować zarzuty o nieuzasadnionym uprzywilejowaniu celebrytów zobowiązani będą oni poruszać się specjalnie oznakowanymi pojazdami (np. malowanie w kolorach tęczy z obowiązkowym migającym światłem w kolorze fioletowym również dla elektrycznych hulajnóg). Jeśli – mimo tego oznakowania- ktoś z maluczkich np. będąc na głównej drodze spowodowuje kolizję z wyjeżdżającym z podporządkowanej drogi celebrycie, to sorry, ale widziały gały skąd celebryty jechały. W sytuacji konfliktowej tj. kolizji celebryty z celebrytą (w oznaczonych pojazdach) będą obowiązywać ogólne przestarzałe przepisy. Kwestie szczegółowe (np. celebryta w nieoznakowanym pojeździe, pomiar zawartości alkoholu we krwi) też da się rozwiązać (np. w tej pierwszej sytuacji maluczki nie będzie obciążany kosztami, a w drugiej badanie nie będzie obligatoryjne dla celebryty). Najwyższy już czas stan faktyczny, który jest prezentowany w wyrokach niezależnych sądów, skodyfikować w odpowiednich przepisach (również z korzyścią dla maluczkich, gdyż pozbędą się oni złudzeń). Lex Najsztub musi przynieść korzyści nie tylko dla jednego obywatela. Czas dostosować prawo do rzeczywistości. Być może takie prawodawstwo spowoduje jakieś protesty. Jak zauważył mój ulubiony bloger nadal obowiązuje w Polsce doktryna komunistycznego bandyty sędziego Igora Andrejewa. Może dla kogoś krytycznego ta obowiązująca doktryna to „owoce zatrutego drzewa”. Jednak ponieważ to zatrucie trwa już od 1944 roku w Polsce, to bezprawie (w rozumieniu konserwatywnym, przedwojennym) jest już stanem „normalnym”. I ten normalny stan trzeba w końcu skodyfikować aby wyszedł z szarej ubeckiej strefy. NB prof. Safjan to jest „owoc” z tego drzewa

  3. Szkoda że w Polsce nie obowiązuje zasada precedensu prawnego. Dzięki wyrokowi jaśnie oświeconego sędziego gminy nie musiałyby ponosić kosztów budowy przejść dla pieszych a my przejmować się jakimiś badaniami technicznymi czy egzaminami na prawo jazdy. Ile kasy byłoby zaoszczędzone!

  4. Strony