Impeachment, czyli „Samoobrona Grzegorza Schetyny”

Prześlij dalej:

Pod każdą szerokością geograficzną pewne gesty i czynności polityczne są czytelne i podlegają prostym interpretacjom. Cechą charakterystyczną małych i niewiele znaczących partii są zachowania populistyczne. Często się nadużywa tego pojęcia, w Polsce jest to nagminny komentarz do każdej inicjatywy politycznej destabilizującej zastany po PRL-u układ sił. Niemniej co do zasady populizm nie jest wymysłem, ale narzędziem stosowanym dla uzyskania wymiernych korzyści politycznych. Oczywiście im mniejsza partia, tym więcej populizmu i środków nadzwyczajnych przykuwających uwagę opinii publicznej. Poważne ugrupowania, aspirujące do sprawowania władzy, nie pozwalają sobie na inicjatywy, które mogłyby zdegradować ich status do poziomu partyjki populistycznej. Innymi słowy mali i usiłujący przetrwać robią wokół siebie wielu krzyku, z pełną świadomością, że poza krzykiem nie są w stanie niczego więcej dokonać. Więksi muszą unikać podobnych zachowań, aby nie wylądować na marginesie politycznym. W praktyce wygląda to tak, że partyjka X krzyczy ile wlezie, że wsadzi premiera do więzienia, a prezydentowi odbierze obywatelstwo i tyle co sobie pokrzyczy, to jej. Partia Y, w której posiadaniu jest odpowiednia liczba głosów, predestynująca do przejęcia władzy również może wytoczyć podobnej wielkości działo, ale po pierwsze musi to być działo nie pistolecik na kapiszony, po drugie muszą istnieć racjonalne podstawy. Na przykład w Niemczech jak najbardziej wysadzono ze stołków paru ważnych gości i to za przestępstwa pospolite. Najgłośniejszy przypadek dotyczył właśnie impeachmentu Christiana Wulffa, byłego prezydenta Niemiec, oskarżonego o korupcję.

Christian Wulff to chadek związany z CDU, której liderem jest Angela Merkel i w chwili gdy procedura została wszczęta władzę sprawowała partia pana Christiana Wulffa i jego partyjnej szefowej. Siłą rzeczy niemieckim socjaldemokratom i zielonym natychmiast przyszedł do głowy polityczny plan. Wysadzić ze stołka Christiana Wulffa i pokazać, że władza kradnie, ale oni mieli do tego i podstawę i okazję. Czarną robotę za opozycję niemiecką odwaliła prokuratura. Ciężko mi powiedzieć o jakie polityczne rozgrywki chodziło, fakt pozostaje faktem, że w trakcie sprawowania prezydenckiego urzędu, Christian Wulff musiał komuś bardzo przeszkadzać i z urzędu wyleciał. Największej partii opozycyjnej w Niemczach w odniesieniu do tej sytuacji nie sposób nazwać populistyczną, przeciwnie, socjaldemokraci zachowali się racjonalnie i wykorzystali swoją polityczną szansę. W taki sposób funkcjonują poważne ugrupowania. Margines polityczny działa odwrotnie, dla marginesu podstawy nie są ważne. Polityczny watażka nie wierzy w sens głoszonych przez siebie postulatów i wie doskonale, że nie wrzuci króla Hiszpanii do lochów, ani z papieża nie zrobi rabina. Świadomość ta towarzyszy nie tylko populistycznej partyjce, ale zdecydowanej większości elektoratu, tym samym takie działania z definicji uniemożliwiają przejęcie władzy.

Strony

21174 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    tam idzie walka na smierc i zycie POd dywanem..choc juz nie POd a na dywanie w świetle reflektorów kamer telewizyjnych..tyle ze ja nie widze ani jego *najmściwszej*wrocławskiej*ekscelencji ani jedynej w swoim rodzaju tfu-tfu....*dokotorowej1metrodszpadla w roli przywódcy danego stronnictwa..a jesli sie rozpadnie...co daj P.B.to gdzie sie owe sierotki rozbiegną?

  2. Czy nadal obowiązuje ten bubel prawny w postaci zmienionej ustawy o TK, który de facto umożliwiał TK bez zbędnych ceregieli odsunięcie od władzy prezydenta.

    Pytanie zaś jest takie, czy PO dotrwa do 10 rocznicy swego powołania?

  3. avatar

    To ślepa i kulawa kobyła, nawet nie klacz

  4. Może niech jakiś genealog poszpera, a nuż się okaże, że Schetyna ma kuzyna.

    Jest jedna ogromna różnica.

    Nasz przynajmniej mężnie trwa za sterem, na tonącej jednostce pływającej, podczas gdy reszta już się salwowała  na szalupy. Zostało jeszcze szukanie jakieś tratwy. Jeszcze trochę, i zostaną tylko dryfujące deski.

    No i brzytwy. Powiadają, że tonący brzytwy się chwyta.

  5. Wygrajta wybory i róbta sobie impiczmenty.

  6. Podam prosty przyklad.

    Brexit. Ktorego padne bezimienna ofiara ja i moja rodzina i byc moze milion innych Europejczykow a wsrod nich kilkaset tysiecy Polakow w UK. Kampania wyborcza 2010 byla w UK jeszcze w miare spokojna: po 10 latach odsunieto od wladzy Czerwonych i zawarto koalicje Konserwy z Lib-Dem. Ale ta kampania juz byla pod haslami przeszacowania przez poprzednikow poziomu emigracji z UE. Nastepna kampania w 2015 to byla juz walka na 2 ringach: w Szkocji SNP znokautowalo Czerwonych (a z tamtad mieli najwiecej stolkow w Parlamencie) oraz w Londynie Konserwa znokautowala wszystkich. Jednakze do glosu doszedl POPULISTYCZNY UKIP. Narzucil on antyeuropejska narracje. W praktyce wyjscie z Europy oznacza nie tylko ograniczenie emigracji ale utrate moze nawet miliona miejsc pracy, wiec los emigrantow jest przesadzony. Miotla zaczyna wymiatac.

    Kandydatka na Zelazna Dame 2.0 mowi wprost: bedziemy renegocjowac z UE nie tylko dalszy poziom emigracji ale statust tych ktorych juz mamy a jej koledzy partyjni mowia o mozliwosci zawieszenia tego statusu na czas nieokreslony, cokolwiek to oznacza. Wiem jedno: dla urzednika brak przepisow oznacza niemoznosc podjecia decyzji. Nie przyznam ci stalego pobytu, obywatelstwa, zasilku bo twoj status jest nieokreslony - nawet na okres do 3 lat (rok na Artykul 50 i 2 lata na negocjacje). Szefowa SNP zwrocila sie do rzadu aby natychmiast okreslil status przebywajacych w Szkocji 174 tys Europejczykow bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja, ze oto odebrano nam wszystkim w UK przyznawana z automatu po 5 latach REZYDENTURE STALA.

    Wynik referendum nie pozostawia zludzen: 17 milionow glosowalo za wyjsciem i pytanie jest zasadnicze o to ile % z tej liczby to potencjalni wyborcy Farage'a? Czerwoni zdemolowani Cobryn zmuszony do dymisji, gabinet cieni w rozsypce, Cameron juz po podaniu sie do dymisji - czlowiek ktory przelicytowal - wzywa Cobryna w Parlamencie: Na milosc boska dla dobra kraju czlowieku odejdz! Co to oznacza? Ze nikt nie chce miec w OPOZYCJI Farage'a!

    W stuacji w ktorej Czerwoni nie istnieja Konserwatysci MUSZA zgarnac wszystko albo prawie wszystko w przyszlych wyborach. I to w warunkach NEGOCJACJI wszystkiego a wiec walki o przetrwanie. Ich rzad przeszedl prawie sucha stopa przez kryzys 2010-2012 i zdobyl ponownie wladze ale czy przetrwa Brexit?

    Cameron MUSIAL zaproponowac i oglosic referendum bo tego po prostu OCZEKIWALI WYBORCY. Przelicytowal ale czy do konca nie wiedzial? Bank of England wyskrobal bagatela £250 miliardow na ratowanie kursu funta i systemu bankowego, za co przeciez zaplaca podatnicy.

    Czerwoni rowniez byli zmuszeni do tej retoryki (antyemigracyjnej) ale kiedy okazalo sie, ze dostali sporo glosow od emigrantow w wyborach lokalnych (mozemy glosowac tylko w wyborach samorzadowych nie posiadajac obywatekstwa) a byla to jedyna droga ich powrotu do wladzy, ta antyemigracyjna retoryke musieli zlagodzic.

    Po przegranym referendum i w obliczu kryzysu politycznego i gospoarczego na niespotykana skale (kilkuletnie ciezkie negocjajce dopiero przed rzadem obecnie bez przywodcy) Konserwatysci musza isc za glosem ludu a dokladnie tej jego czesci, ktora zaglosowala za przejeciem kontroli nad emigracja nawet kosztem utratu wspolnego rynku.
    Zwolennicy pozostania w UE beda musieli przelknac te zabe, byc moze czesc z nich zwroci sie w strone Czerwonych. Wybor beda mieli taki: albo Konserwa albo Konserwa ktora musi sie dzielic wladza z UKIP-em lub w razie potencjalnie dotkliwych nastepstw Brexitu rzadzi UKIP. Tlumaczac na nasze: albo rzadzi PiS albo rzadzi KORWIN. To najczarniejszy ze scenariuszy ale Brexitu rowniez mialo nie byc.

    Decyduje wiec SUWEREN a na wyborczym rynku w UK od 2010 roku i obecnie najlepiej sprzedaje sie "kontrola emigracji" a wiec de facto utrata wolnego rynku czyli wyjscie z UE wlasnie. Wiec jak to bylo z tym Brexitem?

    Rzad czesciowo wina obarcza Czerwonych za slaba kampanie za pozostaniem UK w UE. Wina nalezy sie podzielic z innymi a sukcesy zachowac lda siebie.

    W Polsce nie ma opozycji (podobnie jak chwilowo w UK) gdyz rozpadla sie, ulegla dezintegracji i nic i nikt jej nie wskrzesi. Nowoczesna? Nie idzie im zbyt dobrze bo oprocz watpliwego POchodzenia sa obarczeni wada genetyczna postkomunizmu oraz maja powazne deficyty intelektualne ale elektorat postkomunistyczno- postokraglostolowy nie ma praktycznie innego wyboru.  PiS chwilowo nie ma konkurencji co nie swiadczy o tym, ze nie ma smiertelnych i poteznych wrogow. Ale na rynku wyborczym najlepiej sprzedaja sie: Polska, Wolnosc, Niepodleglosc, Zolnierze Wykleci i jedno wielkie PRECZ Z KOMUNA ale w ofercie sa rowniez Rodzina, Gospodarka, Mieszkalnia, Bezpieczenstwo, Armia! Poniewaz jest to towar chodliwy i dobrej jakosci wystarczy go produkowac bez obawy ze konkurencja zaoferuje POdobny taniej. Nie maja srodkow produkcji ci towarzysze demokraci.

    Wlodarze Tenkraju nie POtrafili. A jak zaczeli maszerowac z bialo-czerwona to nikt chociaz troche myslacy im w szczerosc ich uczuc do Polski nie uwierzyl.

    SUWEREN rzadzi a miotla wymiata.

    Bezlitosnie.

    Mam cicha nazieje ze Brexit mnie zamiecie na oddzielna kupke.

    Amen.

  7. Miotła próbuje zrobić porządek - ale już się nie da bez porządnego remontu. I obawiam się, że żadne ścianki działowe z kartongipsu nie pomogą. Zanosi się na wyburzanie.

    Nie wystarczy tylko pozamiatać.

    Niewiele da Brexit, także na Wyspie, za daleko zaszły zmiany w kierunku wielokulturowości, wieloreligijności i wszelkiej innej wielości, szczególnie tej pozostającej w jawnej sprzeczności z biologią.

    Nasza rudera i tak dobrze się trzyma, w porównaniu z resztą. Jak poodpadają tynki na fasadzie, nie wiem, czy będzie co zbierać.

  8. avatar

     27,283,376 views

  9. avatar

  10. PO idzie na dno, ale robi to główni dzięki sobie. Dobrze. Coś tam się pozornie zmienia.
    Niestety najważniejsze się nie zmienia ani o jotę. Szczerze, to przestają mnie już cieszyć te drobne zmiany polityczno/przepychankowe odciągające uwagę od najistotniejszych kwestii, bo w tych kluczowych kwestiach nadal zero, a nawet regres.
    Patrząc ogólnie na działania rządu to ciśnie mi się na usta jedno:
    Faktyczny macher pociągający za sznurki nakazał: Możecie Polacy być sobie dumnym Narodem ale macie być biednym murzyńskim Narodem bez własnej gospodarki i silnej armii.
    1. Gospodarka? ŻADNYCH REALNYCH ZMIAN NA LEPSZE! Morawiecki, Szałamach i inni od "rozwoju gospodarczego"  ...jeb..ne banksterskie krety TTIP? A tak, Morawiecki podpisze bez czytania. Gdzie podatek od marketów? Gdzie uszczelnienie wyłudzeń VAT (tych grubych)?
    Podatek 0% na produkcję statków? A widział ktoś POLSKĄ stocznię zdolna do budowy owego?
    Czy ktoś uwierzył, że ten kret zrezygnował z milionowych wypłat w banku, żeby zarabiać nędzne kilkanaście tys.zł dla idei? Tak ja (parę miesięcy temu, ale już przejrzałem na oczy)
    Cała prawda, proszę (słowami Kazimierczaka [Związek Przedsiębiorców i Pracodawców],  z ktorymi w 100% się zgadzam i bardzo polecam przeczytać, w bardzo klarowny sposób wyłożona kawa na ławę):
    https://www.fac...

    2. Wojsko?  Ok, duża bezwładność systemu, walec utknął. Staram się śledzić tematy. Wygląda słabo. Chyba tylko morale idą do góry. Decyzyjność priorytety, modernizacja. Temat Caracali zamiatany pod dywan. Obrona terytorialna - pozorna budowa, śmieszne liczby. Mam wrażenie, że naszmu nowemu panu nie w smak polska silna armia. Za to rząd daje się wciągać po murzyńsku w nie nasze konfilty, w których kompletnie nic nie mamy do ugrania.

    3, Sądy. Powolutku coś się zmienia. Niemniej na razie zero efektów. Tyle teatralnych wystąpień (audyty) tyle zawiadomień do prokuratur i cisza. Sprawa zabójstwa Ks. Popiełuszki? Na dniach zamieciona pod dywan. Prok. Witkowski dostał po pysku. A Kaczyński przecież mu kiedyś obiecał przywrócenie tej sprawy.

    4. MSZ. Chyba jedyny korzystny ruch (jaki kojarzę) Waszczykowskiego, to pokazowe spotkanie "odrzuconych" za wspólnoty EU. Tylko jakie z tego bedą korzyści? Bruksela może przestania skakać nam po głowie? Zacznie się z nami liczyć? Wątpię. Mam wrażenie, że wiecej dobrego w polityce zagranicznej robi PAD.

    Najefektywniej, mam wrażenie, działa CBA.
    Nie sposób też nie docenić działań PAD w polityce zagracznej (np. Chińska rewizyta i podpisane umowy). Korzystne też ruchy polityczno-gospodarcze w branży surowców gaz/ropa.
    NATO? Połowicznie, mam mieszane wnioski. Na razie zero konkretów z ich strony. A my już jaki pieski na smyczy wysyłamy F16.

    Panie Piotrze, z całym szacunkie, kiedy Pan zacznie walić w PiS?
    Wg mnie czas najwyższy. Szczególnie w kwestiach gospodarczych. Nie widać kompletni żadnych dobrych ruchów w naszym polskim interesie. Same pozory. Nie wierzę, że Kaczyński jest w tej kwestii głupi i daje się wodzić Morawieckiemu za nos. To najzwyczajniej niemozliwe.
    Więc ja się pytam: gdzie ta dobra zmiana jest? Jak w najważniejszych kwestiach gówno się za przeproszeniem dzieje. Przepychanki polityczne przestały mnie kompletnie interesować.
    Liczą się tylko konkrety i fakty, a tego jak na lekarstwo.

  11. Strony