Hofman zamiast 1000 Wietnamów w PO, zrobi jeden wielki Sajgon w PiS!

Prześlij dalej:

Nie mam już najmniejszych wątpliwości, że rzecznik Hofman nie tylko ma małego siusiaka, ale tym kikutem myśli. Zajmowałem się swego czasu drobiazgowymi analizami i posyłaniem złotych rad partii opozycyjnej, od pewnego czasu zarzuciłem proceder, ponieważ tym się zajmuje prawie każdy. I to jeden powód mojej absencji. Drugim powodem są generalia, czyli podstawy z jakimi PiS się nieustannie zmaga i dopóki ich nie zmoże, to wszelkie detaliczne instrukcje można sobie na słomiance powiesić. O czym tu dywagować i co doradzać, gdy od lat dane są dostępne, twarde i żelazne. PiS wygrywa i rośnie w sondażach przy trzech spełnionych warunkach: a) PO jest przedmiotem debat, publikacji i serwisów medialnych, b) PiS mówi o problemach społecznych, gospodarce, biurokracji, pracy, polityce prorodzinnej, c) Kaczyński pokazuje się od święta. Ktoś o minimalnym doświadczeniu i przeciętnym intelekcie podważy powyższy zestaw? Nikt nie podważy, bo nie dyskutuje się z faktami i nie obala oczywistej oczywistości. No to teraz proponuje zerwać z pewnym mitem założycielskim, który opiera się na obitej dupie, w dodatku nieustannie obnażanej. PiS nic nie może, wiadomo jakie są proporcje sił i kto zarządza całym cyrkiem. Proszę spojrzeć parę zdań wyżej, na tę triadę, która stała się uzgodnionym, żelaznym zestawem. Co widać? Nie wiem, jak inni, ale ja widzę, że 2/3 w całości zależy od PiS, w tym punkt c) jest łatwizną, a punkt b) obowiązkiem politycznym.

PiS bez najmniejszego wysiłku może i powinien zredukować występy Kaczyńskiego do, należnego szefowi największej partii opozycyjnej, wielkiego dzwonu. Wizerunek Kaczyńskiego jest zajechany medialnie i tego żadnymi siłami odrobić się nie da, jednak trudno powiedzieć, kiedy partia Kaczyńskiego i sam Kaczyński to pojmą i pogodzą się z faktem, szukając rozwiązania w postaci uników, a nie okazji do guza. W punkcie drugim PiS nie tylko musi, ale potrafi, co udowodnił wiele razy i tylko zapomina, że w polityce nie liczy się pierdnięcie słupków sondażowych, tylko konsekwencja. Tymczasem schemat jest taki. Przez dwa miesiące opowiadamy o istocie rzeczy, która budzi Polaków, pokazuje, że jednak można, że się da, że trzeba. Mamy 35% w Homo Homini i zaczyna się urlop, rozstawia się stoły, leje wódkę, połyka śledzie, mierzy pisiorki – zabawa na całego. Nagle! Bach! O kur..a, co to? Kac? Ale jak to, dlaczego? Aha! To przez Skypa. Co robić? Przegraliśmy powstanie na „W”, która to minimalna porażka uchroniła nas od klęski wyborczej w Warszawie, no to teraz my wam zrobimy 1000 Wietnamów. Proszę raz jeszcze spojrzeć, nieco wyżej niż wcześniej i sprawdzić, jakie oraz ile siniaków przyjdzie policzyć na dupie, panie Hofman z małym… rozumkiem. Dopóki mogę staram się nie wchodzić w wygodne buty krytyka, pewnych rzeczy zwyczajnie przewidzieć się nie da, takich jak Skype na przykład, ale trudno wysiedzieć cicho, gdy widać jak błędy wciąga się na sztandary.

Strony

11645 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. W samo sedno.Czytam wszystkie teksty,szkoda,że ci blisko ucha Prezesa grają tylko o miejsca na listach,tak to niestety wygląda. Jestem zainteresowana "Berkiem" i zamówię.Co do Edelmana-widziałam w Republice chyba film dokum. o wyborach Solidarnośći w Łodzi.Tam widać jak mieszał.dwuznaczna rola, Pozdrawiam

  2. avatar

    Może trochę przesadziłem z ironią. Dla mnie Edelman to taki sam, a nawet "większy bohater" niż maturzysta Bartoszewski. Centrum Edelmana do biblioteczki sobie "Berka" nie wstawi, wiadomo po co im ta powieść jest potrzebna i bynajmniej nie są to pasje literackie, a wręcz przeciwnie - INDEKS.

  3. referendalnej wystawili Kaczora i Glińskiego na pierwszą linię. I wyznam szczerze to co wydumałem jest dosyć smutne. Oni tam w PiS-ie nie mają nikogo innego. Po prostu. Kaczor ma charyzmę, za Glińskim stoi jego dorobek naukowy, potem nic, jeszcze nic, jeszcze długo, długo nic i na końcu jest Hofman. Takie są koszty Smoleńska.

  4. avatar

    Twoja  diagnoza  jest  zatrważająca, a  co  najgorsze, może  być  ona  zgodna  ze  stanem  rzeczywistym :(

  5. avatar

    Wydawało się, że jest nadzieja w Kowalu ale został wyrolowany jak gówniarz przez Kluzik i po dziś dzień ględząc "profesorszczyzną" trzyma "rękę w nocniku" a końca nie widać, honor zaś nie pozwala.
    Jak to jest, że jedni mają honoru w nadmiarze i innym go ZUPEŁNIE brak tak, że udawanie doopków wcale im nie przeszkadza

  6. Jest Janusz Wojciechowski, dobrze gada i ma łeb. Marnuje się w Brukseli niestety.

  7. avatar

    Nie  wiem  do  kogo  Hofman  chce  trafić  z  takimi  tekstami. Ortodoksów  nie  przekona, bo  oni  za  zawołanie  mają  jeszcze  lepsze  hasła ; takich  ja  ja - śmieszy  i  irytuje  zarazem, a  potencjalnych  zwolenników  PiS - odstrasza. 
        Czasami  już  czepia  się  mnie  myśl, powtarzana  przez  niektórych, że  PiS  wcale  nie  chce  przejąć  władzy. Mechanizm  opisałeś: Kaczyński  znika, rozpoczynają  się  merytoryczne  debaty, słupek  rośnie  a  tu  nagle... wyskakuje  jak  pajacyk  z  pudełeczka  Hofman  czy  inny  geniusz  i  jedną  wypowiedzią  sprowadza  wszystko  na  stare  tory. To  samo  z  zakłoceniami  na  konferencji. Po  cholerę  uderzać  w  górne  C?? Zamach, atak, wróg... W  sumie  to  wiadomo, ale  na  zewnątrz  daje  to  niestety  komiczny  efekt. Lepiej, jak  napisałeś, ośmieszyć  pajaców. Czy  PiS  kiedykolwiek  się  nauczy, że  smęciarstwo    i  przywdziewanie  szat  prześladowanej  ofiary   źle  się  dla  niego kończy?? 

  8. Żyję już blisko pół wieku "w tym smutnym jak pizda mieście" ale kampanii referendalnej nie da się z niczym porównać chyba że z kampanią wyborczą do rad narodowych w głębokiej komunie. Co to Q...a było??? Tyle tematów do pociągnięcia, tyle wałków i przewał na inwestycjach, miasto zakorkowane ludzie od rana wqrwieni po mieście jeżdżą czekają jakiegoś impulsu a tu qrwa nic zero działań i tylko Starzyński na bilbordach
    Myśleli że się qrwa samo zrobi. Zjeby totalne. Przy radnych PiS z LEMINGradu to taki neptek guział robi za orła. I żadnego kandydata. Czesiek Bielecki niedość że żyd to jeszcze ateista to boziolubne na niego nie zagłosuje a Gliński ma jeszcze za małe jaja przed kamerą no i aspiracje na całą Polskę ... nędza
    Ale zgadzam się z Tobą że odwołanie HGW to by była jeszcze większa porażka
    Pozdrawiam 

  9. Prof. Staniszkis dobrze podsumowała działania PiS - "Prof. Jadwiga Staniszkis: kampania referendalna PiS była beznadziejna" - http://wiadomos...

    1. Pokonując trasę "w poprzek Warszawy" dł. ok. 20km widziałem jeden bilbord z "W" i parą starszych ludzi - na co poszło to 400 tys. PLN? Ktoś w PiS sprawdzał, co zostało zamówione a co wykonane?
    2. Stefan Starzyński na bilbordach - nie widziałem, ale OK, rozumiem przekaz - Warszawa by być wielka, potrzebuje innego prezydenta, na miarę Starzyńskiego. Tyle, że taki przekaz trafia do ludzi, którzy się zastanawiają, etc. Dużo skuteczniejszymi byłyby bilbordy pokazujące worki i pojemniki ze śmieciami, zalaną trasę AK ... - generalnie "wtopy" HGW , bo do większości ludzi trafia przekaz dosłowny.

  10. Nad Bielanem i jego powrotem na miejscu Kaczyńskiego ani minuty bym się nie zastanawiał. Bardzo dobrzy i merytoryczni są Szczerski, Jaworski, eurosposeł Szymański zwarty i konkretny, jest kilka sensownych wypowiadajacych się merytorycznie posłanek np. I. Kloc, ale skoro Hofman jest bliżej ucha, a prezes lubi opowieści kombatanckie to wygra wybory 36 do 20 zamiast 41 do 18 co przy wprowadzonej za parę miesięcy przez obecny reżim zasadzie Sainte Lague spowoduje koniecznosć poszukiwania koalicjanta.

  11. Strony