Hoess to wielki Niemiec, który walczył z nazizmem o tolerancję!

Prześlij dalej:

Ostrzegam wszystkich, którym się wydaje, że w tytule jest zawarta tania sensacja podkręcająca emocje i oglądalność, bo zaledwie 30 lat temu kłamstwo „polski obóz koncentracyjny” nie robiło takiej kariery i nie było tak bezczelnie wciskane w „opiniotwórczych” dziennikach zachodnich. Trzeba być naprawdę naiwnym, aby wierzyć w przypadek, czy też w ciekawy zbieg okoliczności związany z wizytą wnuka Rudolfa Hoessa w niemieckim obozie Auschwitz. Co więcej słusznie zbulwersowani i po prostu wkurzeni Polacy nie potrafią połączyć kilku prostych faktów, bo tak działa agresywna propaganda ideologiczna. Od rana czytam, że jest skandalem to, co wyczynia polski rząd, zapominając o zaproszeniu dla żyjącej córki rotmistrza Pileckiego, gdy w tym samym czasie pomyślano o zaproszeniu dla Rainera Hoessa. Owszem jest skandalem, ale kto zrozumiał mechanizm, który do skandalu doprowadził? Trudno się nie zgodzić i właściwie można w ciemno przyjąć, że brak zaproszenia dla córki Pileckiego wiąże się przede wszystkim z ignorancją, o czym świadczy choćby to, że niejaki pan Nitras po ogłoszeniu w TVN24 „niezręczności”, zaczął się nerwowo rozpytywać kim są krewni rotmistrza i gdzie ich szukać. Identycznie musiałoby być w przypadku Rainera Hossa. Nikt mi nie wmówi, że przyjaciółki Kopacz, czy niedouczeni karierowicze w gatunku Nitrasa mają choćby blade pojęcie o istnieniu kogoś takiego, jak wnuk Rudolfa Hossa. Zatem co się takiego stało, że wnuk oprawcy znalazł się na liście gości, natomiast o córkę bohatera upomniała się dopiero „prawicowa prasa? To proste, Rainera Hoessa ktoś na liście zaproszeń umieścił, ktoś wiedział, że istnieje taki „fenomenalny człowiek” i komuś zależało na jego obecności. Tym kimś jest Republika Federalna Niemiec, która konsekwentnie pisze nową historię II Wojny Światowej i między innymi dlatego tak Niemcom łatwo idzie, że Polska robi, co się jej podsunie w obcym interesie. Polska ma takie władze i „narracje”, że tylko idiota nie sięgnąłby po łatwy łup.

Z niedorzecznym neologizmem „naziści” świat już dawno się oswoił, „polskie obozy” zatwierdziły polskie sądy, ale Niemcom została jeszcze jedna robota do wykonania. Z niemiecką zbrodnią ludobójstwa wiążą się nie tylko fakty i miejsca, ale chyba najtrudniejsze do wymazania niemieckie nazwiska. Wszystko idzie „naszym zachodnim sąsiadom” w najlepszym kierunku i mocnym tempie, jednak wystarczy nieopatrznie wspomnieć, że naziści nazywali się: Hitler, Goering, Goebbels, Bormann, Hoess i wtedy pojawia się nieprzyjemny zapaszek w salonie. Cóż robić? Dokładnie to samo, co 30 lat temu w sprawie „polskich obozów”. Najpierw powoli i ostrożnie buduje się „szerszy kontekst”. Przepraszamy, przepraszamy, naturalnie chodziło o geografię nie odpowiedzialność za zbrodnie. Jasne, jasne, nazizm narodził się Niemczech… hitlerowskich, ale nie wszyscy Niemcy byli tacy, Niemcy też tracili życie w obronie demokracji. I tak przez 30 lat zbudowano nowe nawyki i „prawdy historyczne”. Warto przypomnieć, że działo się to w czasach, gdy matura coś znaczyła, studia nie były fabryką ćwierćinteligentów, no i przede wszystkim żyło miliony świadków, którzy pamiętali, że „naziści” z niemieckimi owczarkami przy nodze, krzyczeli: „raus” i „hende ho”. Dziś jest o wiele łatwiej, świadkowie odchodzą, idiotów przepuszczonych przez „system edukacji” przybywa.

Strony

38317 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    że  te  patałachy potrafią  jeszcze  niżej  upaść. Stopień  ich  kur... stwa  poraża.

  2. tylko usmiech od ucha do ucha. Prosze sie nie gniewac, ale przez lata walki z systemem, rowniez w sposob czynny i z kamieniem w reku bo o innej broni raczej pisac niebezpiecznie, widzac jak system ewoluuje smiac mi sie chce z mojej mlodzienczej wiary w sprawiedliwosc i prawde. Co mam zrobic? Strzelic sobie w leb z rozpaczy, czy tez pojsc do redakcji GW i zrobic to, co zrobiono w Charlie Hebdo, a co byloby jakas sprawiedliwoscia dziejowa za lata klamstw i zla jakie redaktor Szechter nam serwowal jako autorytet moralny. Jak dlugo jeszcze bedziemy zmuszeni do obcowania z tego typu robakami.
    PS. czuje po prostu, ze mam do czynienia z padlina, ktora jedza Michniki, Zakowskie, Paradowskie, et consortes i nie moge sie powstrzymac od wymiotow. Gdybym mial okazje dalbym w twarz i to nie z liscia, ale z piesci, zeby kreatura juz nie wstala, niewazne, czy kobieta, czy mezczyzna, bo nawet w moich oczach nie jest warta rozdeptania.

  3. avatar

    witam.
    nitras to ten sam fighter po co to kiedys nawolywal do impeachementu prezydenta LK..im bardziej go pokazuja tym bardziej mnie wscieklosc i obrzydzenie ogarnia...mnie jednak zastanawia stopien umyslowej perwersji tych ludzi..tak sa zajeci tym by im nie wykipiala woda gotujaca sie w dupie ze nie wiedza?nie chca??zaprosic potomkow tak wielkiego czlowieka jak rotmistrz...ale to tylko idzie im NA POCHYBEL...gajowemu trzeba to dac na poprawke bo reelekcja ma byc...na moj gust nie bedzie..skoro wiedzieli wczesniej ze kaiserowej nie bedzie to nie chcieli tworzyc peowiakom ponownego dysonansu poznawczego i doktorowej tez nie bylo...im bardziej patrze na schylek tej calej bandy..tym bardziej z wsciekloscia chce wrzeszczec w ich kierunku korzystajac z praw autorskich G.Brauna..."A JEBAL WAS PIES"..
    (p.s. dobrze ze w "warszawce nie mieszkam bo bym poszedl pod maly albo duzy palac i pokazal do kamery monitoringu ten sam gest co kozakiewicz...ale mi sie prof.dr.chab.n.med..zabronil denerwowac...

  4. w czasie ww2, w okupowanych polskich miastach, w tramwajach byly wywieszki 'nur fir dojcze'...
    na bramie i wielu innych miejscach w auszwic napisy byly po niemiecku...

    wiec ci pieprzeni polscy nazisci byli internacjonalistycznymi lingwistami podszywajacymi sie pod bogobojnych, dobrych niemcow

    pewnie tak kiedys beda uczyc
    aa nam zostanie bronek i donek... zasrani historycy, pieski z podwinietym ogonem...

    zig im w hajl!

  5. Tego młodego Hessa to już (albo dopiero) od paru lat obwożą po ważnych imprezach wojennych jako przykład dobrego Niemca. Facet żyje z tego że jest wnukiem bandyty.
    Resortowe dziecko.

  6. avatar

    nazwisko i wiezy krwi to nierozerwalne pęta.
    ale Niklas Frank to porządny facet..polecam znalezc film dokumentalny o nim..jak sam w nim opowiada ..w ciaqgu kilkudziesiaciu lat jeden tylko taksowkarz zachowal sie przyzwoicie...polecam wylapac ten moment .....

  7. avatar

    Kto to ma zrobic? Ci co maja srodki tego nie zrobia, bo to nie w ich interesie, zdecydowanej wiekszosci to zwisa, bo oni nie widza powiazania ich bytu z tym, co sie wokolo nich dzieje. Zostajegrupka swiadomych, z ktorych sie zrobi oszolomow, zakrzyczy ich i temat sie zamknie. Sam tego doswiadczam, jesli w pracy probuje poruszyc drazliwy temat, to zero odzewu lub dziwne usmieszki. Nie zniecheca mnie to, czasami mam satysfakcje, ze wyjdzie na moje. I tyle z tego. 

  8. grzebaniem z honorami  funkcjonariuszy komunistycznego aparatu totalitatrnego i nie mają czasu na jakieś Pileckiego, Putina nie ma bo armia czerwona potzrebuje 2 tygodnie  2 tygodnie żeby dotrzeć do KL, szkodaże nie potrafił kanclez niemiec o reprezentowanie na uroczystościach.

    Władze Polski próbują zaszkoować  robiąc motyw przewodni z uroczystości o niepootrzebnych dzieciach, które były likwidowane w KL. nie można było wysłać na obchody ministra "dzień PO" Arłukowicza albo HGW, którzy na apelu oświadczą że w Polsce już nigdy niepotrzebne dzieci nie będą likwidowane? Swoją drogą, bardzo udana reforma służby zdrowia.

  9. W drodze do pracy ze sto razy usłyszałem jak to dzielna Armia Czerwona "wyzwoliła polski obóz koncentracyjny" z rąk jakichś bezpaństwowych nazistów. Dlatego jak pani manager na porannym "staff meeting" zaczęła powtarzać tę samą bajkę głośno krzyknąłem: Bullshit!!! Zapanowała konsternacja. Zapytany opowiedziałem niepoprawianą historię i jestem 100% pewny, że przynajmniej w mojej obecności podobnych bredni nikt nie będzie mówił.

  10. wszystko i jeszcze wyklepią niemiecki podręcznik historii bo mają w tym interes.

  11. Strony