Reklama

Wrażliwa jednostka, taka jak ja, jest wrażliwa na wiele, a na część nawet przewrażliwiona

Wrażliwa jednostka, taka jak ja, jest wrażliwa na wiele, a na część nawet przewrażliwiona. Gdy słyszę jedno z najdurniejszych powiedzonek „Dura lex sed lex” uwrażliwiam się natychmiast. Nie wiem gdzie tu został popełniony błąd, czy na łacińskim starcie, czy w późniejszych tłumaczeniach, wiem natomiast, że jeśli już miałaby krążyć taka sentencja, to należałoby ją tłumaczyć „durne prawo i bezprawie”. Sentencja Dura lex sed lex przypomina mi inne durne zawołania: „trudno takie jest życia”, „świata nie zmienisz”, „no co poradzisz?”, „co zrobić?”. Świat jest naszpikowany i przesycony idiotycznymi sentencjami, których akceptowanie i przestrzeganie świadczy o naszej ludzkiej wyższości nad tym co nieludzkie, coś niebywale głupiego robi za wyznacznik cywilizacji. O czym to ja gadam? Gadam o tym, że za człowieka o wysokiej kulturze i inteligencji uznaje się tego, który bezrefleksyjnie powtarza durne sentencje, zwierające idiotyczny przekaz, natomiast barbarzyńcą zostaje ten co durne sentencje ma tam gdzie PO zrobiła plakat ze świniami.

Upsss padło PO w taki dzień, jak dzisiejszy? Odruchowo złapałem się za portfel w którym poza blankietami rat denominowanych niewiele się znajduje, ale instynktownie bronię zawartości przed milionową karą. Dokładnie to „domilionową”, do miliona złotych można zapłacić za powiedzenie czegoś dziś i jutro, co w pozostałe dni roku jest zupełnie legalne. Cały rok mogę sobie pisać i mówić, że głosuję na Samoobronę Dom Ojczysty natomiast na dwa dni przed wyborami ogłaszając światu swoje polityczne preferencje popełniam przestępstwo. Czy to ja jestem barbarzyńcą, czy twórcy durnego prawa, ale prawa? Coś co na co dzień nie jest żadnym przestępstwem, od święta staje się zbrodnią karalną do miliona złotych i ja WOLNY CZŁOWIEK mam się tej restrykcji na wyrost nazywanej prawem poddawać? Jacyś durni barbarzyńcy napisali durne prawo, po to, żeby cywilizowany i inteligentny Matka Kurka chodził w dybach i z kneblem przez dwa dni. A ooo…. i takiego Kozakiewicza!

Kto mi zabroni powiesić na ścianie własnego domu wielki transparent głosuję na Ligę Polskich Rodzin? W domu i nie tylko w domu. Ile szanowna komisja wyborcza, czy jak to się tam nazywa, chce linków do wczorajszych sondaży, blogów polityków, ulotek, transparentów, spotów w YouTube? Ile milionów za łamanie ciszy wyborczej zapłaci google? Co się stanie jeśli w styczniu pomalowałem sobie Mercedesa w barwach PiS i z logo PiS, a nie mam garażu? Mam nakryć furę brezentem, tak jak się to robiło z Syrenkami? A jeśli mam tak w głowie namieszane, że zleciłem wykonanie mozaiki na hektarowym obszarze mojej zagrody: „Zawsze głosuję na posła Cymańskiego, a jak jest chory to na posła Palikota”. Jak w takiej sytuacji zachowa się komisja i durne prawo?

Od rana, mnie zwykłego obywatela, straszy się milionem złotych, informuje, że sąsiad sąsiada na zwykłe 997 może zakapować jak usłyszy, że w przydomowym ogródku, przy grillu śpiewa po pijaku hymn Samoobrony. Portali i google nikt nie straszy, mnie natomiast grozi się abstrakcyjnymi karami za normalność. Moja domena, mój wirtualny dom, mój serwer i mogę sobie w swoim wirtualnym domu robić wszystko co mi się podoba i nie łamie stałego prawa, odświętne durne prawo mnie nie interesuje. Mogę ja i można każdy, kto zagości w tym miejscu, ponieważ jestem człowiekiem gościnnym i nie zwykłem gości kneblować, tylko dlatego, że wpadli w sobotę, zamiast w piątek, czy poniedziałek.

Nie dam się, nie dam się kneblować, wkładać w dyby, zastraszać durnym prawem, ale prawem. Mam kaprys wolnego człowieka powiedzieć na kogo będę głosował i akurat w sobotę na dzień przed wyborami mnie przypiliło. Gdyby mnie przypiliło wczoraj nikt nie przykładałby mi lufy do czoła, na ziemię padać nie kazał i rąk do tyłu zakładać. W sobotę korzystając ze swojego świętego i niezbywalnego prawa do swobodnego wybory i wolności słowa, jestem przestępcą. To jest cywilizacja i porządek prawny? W takim razie pójdźmy dalej. Dwa dni w roku nie można mówić: „kocham Cię mamo”, stwórzmy takie durne prawo, ale prawo. Skoro co jakiś czas nie wolno mówić: „Głosuj na PSL”, to dlaczego w paragrafach nie zapisać dowolnej kombinacji słów. Nie wolno agitować miłością matki, pod karą „domilionową” – sed lex.

Nic z tego nie dam się, nie dam się ponieważ głupota, czy to w formie spisanego prawa, czy bezprawna nie jest czymś co może decydować o moich wyborach i mojej wolności. Oczywiście zraz usłyszę argument, że tym sposobem tworzymy niebezpieczny precedens, a następnym krokiem będzie powszechne prawo do gwałtu. Cóż ja mogę na takie durne „argumaneta” odpowiedzieć, poza tym, że nie mam ochoty być zakładnikiem durnego prawa i durnej retoryki. W wielu cywilizowanych krajach nie ma czegoś tak durnego jak cisza wyborcza i nie poszły za tym przepisy o prawie do gwałtu, dwa dni po wyborach. Tak się właśnie twórcy durnego prawa okuli na cztery kopyta, oni piszą durne prawo, potem epatują głupotą i sentencjami, żeby obywatel nie pisnął, bo bańka od głowy. Durne prawo nie jest od tego, aby durne prawo przestrzegać, durne prawo jest od tego, aby je zwalczać i zmieniać, co niniejszym z niewielką cegiełką czynię.

Reklama

36 KOMENTARZE

  1. Właśnie Pan Rymarz tłumaczy,
    że jeżeli baner agitujący został umieszczony na stronie przed ciszą wyborczą to jest OK, ale jeżeli ktoś umieści go dzisiaj to policja będzie sprawcę ścigać. Jestem rozdarty, gdyż z jednej strony szanuję Dura lex’a, a z drugiej nie chcę wyjść na głupola. Chyba z rozwiązniem tego dylemantu poczekam aż mi kac przejdzie.

  2. Właśnie Pan Rymarz tłumaczy,
    że jeżeli baner agitujący został umieszczony na stronie przed ciszą wyborczą to jest OK, ale jeżeli ktoś umieści go dzisiaj to policja będzie sprawcę ścigać. Jestem rozdarty, gdyż z jednej strony szanuję Dura lex’a, a z drugiej nie chcę wyjść na głupola. Chyba z rozwiązniem tego dylemantu poczekam aż mi kac przejdzie.

  3. Właśnie Pan Rymarz tłumaczy,
    że jeżeli baner agitujący został umieszczony na stronie przed ciszą wyborczą to jest OK, ale jeżeli ktoś umieści go dzisiaj to policja będzie sprawcę ścigać. Jestem rozdarty, gdyż z jednej strony szanuję Dura lex’a, a z drugiej nie chcę wyjść na głupola. Chyba z rozwiązniem tego dylemantu poczekam aż mi kac przejdzie.

  4. Właśnie Pan Rymarz tłumaczy,
    że jeżeli baner agitujący został umieszczony na stronie przed ciszą wyborczą to jest OK, ale jeżeli ktoś umieści go dzisiaj to policja będzie sprawcę ścigać. Jestem rozdarty, gdyż z jednej strony szanuję Dura lex’a, a z drugiej nie chcę wyjść na głupola. Chyba z rozwiązniem tego dylemantu poczekam aż mi kac przejdzie.

  5. Wszystko dla przyszłości i nic do ukrycia.
    Wszystko to oczywiście przesada. Raczej: tyle ile trzeba.

    Pomóż Partii Kobiet spuścić klasę polityczną z wodą w kiblu i posypać kretem.

    W ten sposób maje ulubione hasło znalazło umocowanie polityczne.
    Ostatecznie, tak natura jak i polityka nie lubi próżni, o tym było w szkole, prawda? Jeżeli klasa (? cholera, słowo klasa nie pasuje, to gnijące ścierwo raczej) znajdzie się tam gdzie powinno, a nie mam na myśli sejmu, senatu itp instytucji tylko szambo, powstanie próżnia polityczna. Próżnia musi być zapełniona. Już wiemy czym, prawda? Kobietami. Przynajmniej na jedną pełną kadencję.

    Ponad 50% ludności to kobiety. Czy jest możliwe wyszukanie w byznesie itp. takich, o których współpracownicy mówią z szacunkiem i respektem: cholerna suka? Takich, które potrafiły i potrafią zrealizować postawione sobie cele?

    Rozumiem, pomysł jest kontrowersyjny. Słowo kontrowersja trudnym słowem być. Bytko nie bytko oto jest pytanko. Czyż nie?

  6. Wszystko dla przyszłości i nic do ukrycia.
    Wszystko to oczywiście przesada. Raczej: tyle ile trzeba.

    Pomóż Partii Kobiet spuścić klasę polityczną z wodą w kiblu i posypać kretem.

    W ten sposób maje ulubione hasło znalazło umocowanie polityczne.
    Ostatecznie, tak natura jak i polityka nie lubi próżni, o tym było w szkole, prawda? Jeżeli klasa (? cholera, słowo klasa nie pasuje, to gnijące ścierwo raczej) znajdzie się tam gdzie powinno, a nie mam na myśli sejmu, senatu itp instytucji tylko szambo, powstanie próżnia polityczna. Próżnia musi być zapełniona. Już wiemy czym, prawda? Kobietami. Przynajmniej na jedną pełną kadencję.

    Ponad 50% ludności to kobiety. Czy jest możliwe wyszukanie w byznesie itp. takich, o których współpracownicy mówią z szacunkiem i respektem: cholerna suka? Takich, które potrafiły i potrafią zrealizować postawione sobie cele?

    Rozumiem, pomysł jest kontrowersyjny. Słowo kontrowersja trudnym słowem być. Bytko nie bytko oto jest pytanko. Czyż nie?

  7. Wszystko dla przyszłości i nic do ukrycia.
    Wszystko to oczywiście przesada. Raczej: tyle ile trzeba.

    Pomóż Partii Kobiet spuścić klasę polityczną z wodą w kiblu i posypać kretem.

    W ten sposób maje ulubione hasło znalazło umocowanie polityczne.
    Ostatecznie, tak natura jak i polityka nie lubi próżni, o tym było w szkole, prawda? Jeżeli klasa (? cholera, słowo klasa nie pasuje, to gnijące ścierwo raczej) znajdzie się tam gdzie powinno, a nie mam na myśli sejmu, senatu itp instytucji tylko szambo, powstanie próżnia polityczna. Próżnia musi być zapełniona. Już wiemy czym, prawda? Kobietami. Przynajmniej na jedną pełną kadencję.

    Ponad 50% ludności to kobiety. Czy jest możliwe wyszukanie w byznesie itp. takich, o których współpracownicy mówią z szacunkiem i respektem: cholerna suka? Takich, które potrafiły i potrafią zrealizować postawione sobie cele?

    Rozumiem, pomysł jest kontrowersyjny. Słowo kontrowersja trudnym słowem być. Bytko nie bytko oto jest pytanko. Czyż nie?

  8. Wszystko dla przyszłości i nic do ukrycia.
    Wszystko to oczywiście przesada. Raczej: tyle ile trzeba.

    Pomóż Partii Kobiet spuścić klasę polityczną z wodą w kiblu i posypać kretem.

    W ten sposób maje ulubione hasło znalazło umocowanie polityczne.
    Ostatecznie, tak natura jak i polityka nie lubi próżni, o tym było w szkole, prawda? Jeżeli klasa (? cholera, słowo klasa nie pasuje, to gnijące ścierwo raczej) znajdzie się tam gdzie powinno, a nie mam na myśli sejmu, senatu itp instytucji tylko szambo, powstanie próżnia polityczna. Próżnia musi być zapełniona. Już wiemy czym, prawda? Kobietami. Przynajmniej na jedną pełną kadencję.

    Ponad 50% ludności to kobiety. Czy jest możliwe wyszukanie w byznesie itp. takich, o których współpracownicy mówią z szacunkiem i respektem: cholerna suka? Takich, które potrafiły i potrafią zrealizować postawione sobie cele?

    Rozumiem, pomysł jest kontrowersyjny. Słowo kontrowersja trudnym słowem być. Bytko nie bytko oto jest pytanko. Czyż nie?

  9. o twardości prawa
    Jak coś zostanie uchwalone, wydrukowane i przywalone pieczątką to staje się prawem i kwita. Przykład:
    Jak ktoś za darmo wgrał sobie dzwonek do telefonu to jest przestępcą, natomiast gdy za darmo ogląda dzieło architektoniczne, to w porządku. Jednak gdy pewnego dnia jednym machnięciem pióra poszerzy się prawo autorskie, i przy budynkach staną kasy pobierające tantiemy dla architektów, to darmowy oglądacz będzie takim samym zbójem jak ten co ściągnął sobie Czerwone Gitary z Internetu, albo okradł bank.
    Co ciekawe ów człowiek we własnym mniemaniu nie zmienił się z dnia na dzień w swej uczciwości. Zmieniły się tylko przepisy i zrobiły go złodziejem.
    Jeśli chodzi o sentencje to podaję ogólną, zawsze słuszną ? Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
    Czyli ?cokolwiek powiedziane po łacinie, brzmi mądrze?.

  10. o twardości prawa
    Jak coś zostanie uchwalone, wydrukowane i przywalone pieczątką to staje się prawem i kwita. Przykład:
    Jak ktoś za darmo wgrał sobie dzwonek do telefonu to jest przestępcą, natomiast gdy za darmo ogląda dzieło architektoniczne, to w porządku. Jednak gdy pewnego dnia jednym machnięciem pióra poszerzy się prawo autorskie, i przy budynkach staną kasy pobierające tantiemy dla architektów, to darmowy oglądacz będzie takim samym zbójem jak ten co ściągnął sobie Czerwone Gitary z Internetu, albo okradł bank.
    Co ciekawe ów człowiek we własnym mniemaniu nie zmienił się z dnia na dzień w swej uczciwości. Zmieniły się tylko przepisy i zrobiły go złodziejem.
    Jeśli chodzi o sentencje to podaję ogólną, zawsze słuszną ? Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
    Czyli ?cokolwiek powiedziane po łacinie, brzmi mądrze?.

  11. o twardości prawa
    Jak coś zostanie uchwalone, wydrukowane i przywalone pieczątką to staje się prawem i kwita. Przykład:
    Jak ktoś za darmo wgrał sobie dzwonek do telefonu to jest przestępcą, natomiast gdy za darmo ogląda dzieło architektoniczne, to w porządku. Jednak gdy pewnego dnia jednym machnięciem pióra poszerzy się prawo autorskie, i przy budynkach staną kasy pobierające tantiemy dla architektów, to darmowy oglądacz będzie takim samym zbójem jak ten co ściągnął sobie Czerwone Gitary z Internetu, albo okradł bank.
    Co ciekawe ów człowiek we własnym mniemaniu nie zmienił się z dnia na dzień w swej uczciwości. Zmieniły się tylko przepisy i zrobiły go złodziejem.
    Jeśli chodzi o sentencje to podaję ogólną, zawsze słuszną ? Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
    Czyli ?cokolwiek powiedziane po łacinie, brzmi mądrze?.

  12. o twardości prawa
    Jak coś zostanie uchwalone, wydrukowane i przywalone pieczątką to staje się prawem i kwita. Przykład:
    Jak ktoś za darmo wgrał sobie dzwonek do telefonu to jest przestępcą, natomiast gdy za darmo ogląda dzieło architektoniczne, to w porządku. Jednak gdy pewnego dnia jednym machnięciem pióra poszerzy się prawo autorskie, i przy budynkach staną kasy pobierające tantiemy dla architektów, to darmowy oglądacz będzie takim samym zbójem jak ten co ściągnął sobie Czerwone Gitary z Internetu, albo okradł bank.
    Co ciekawe ów człowiek we własnym mniemaniu nie zmienił się z dnia na dzień w swej uczciwości. Zmieniły się tylko przepisy i zrobiły go złodziejem.
    Jeśli chodzi o sentencje to podaję ogólną, zawsze słuszną ? Quidquid latine dictum sit, altum videtur.
    Czyli ?cokolwiek powiedziane po łacinie, brzmi mądrze?.

  13. Ja Hrabini
    Pani Kurczyński !!
     Ja osobiści zapodaji pana do Wysokij Sprawiedliwości,za to co nastympuji :

    Ja jest na tym femninistycznym tambloidzi(stoji )
    Na doli tegu tambloida widnu moji piersi
    Nie zabadźgał był Pan moji augeny ,taku czarnu Temnidu
    Wszyski pospolstwo z Zadupia Dużegu mnie rospoznału.
    Tera dro ze mni hrabiny zresztu, łacha i nietylku.

    Eufemnia Nabzdyczynska

     

  14. Ja Hrabini
    Pani Kurczyński !!
     Ja osobiści zapodaji pana do Wysokij Sprawiedliwości,za to co nastympuji :

    Ja jest na tym femninistycznym tambloidzi(stoji )
    Na doli tegu tambloida widnu moji piersi
    Nie zabadźgał był Pan moji augeny ,taku czarnu Temnidu
    Wszyski pospolstwo z Zadupia Dużegu mnie rospoznału.
    Tera dro ze mni hrabiny zresztu, łacha i nietylku.

    Eufemnia Nabzdyczynska

     

  15. Ja Hrabini
    Pani Kurczyński !!
     Ja osobiści zapodaji pana do Wysokij Sprawiedliwości,za to co nastympuji :

    Ja jest na tym femninistycznym tambloidzi(stoji )
    Na doli tegu tambloida widnu moji piersi
    Nie zabadźgał był Pan moji augeny ,taku czarnu Temnidu
    Wszyski pospolstwo z Zadupia Dużegu mnie rospoznału.
    Tera dro ze mni hrabiny zresztu, łacha i nietylku.

    Eufemnia Nabzdyczynska

     

  16. Ja Hrabini
    Pani Kurczyński !!
     Ja osobiści zapodaji pana do Wysokij Sprawiedliwości,za to co nastympuji :

    Ja jest na tym femninistycznym tambloidzi(stoji )
    Na doli tegu tambloida widnu moji piersi
    Nie zabadźgał był Pan moji augeny ,taku czarnu Temnidu
    Wszyski pospolstwo z Zadupia Dużegu mnie rospoznału.
    Tera dro ze mni hrabiny zresztu, łacha i nietylku.

    Eufemnia Nabzdyczynska

     

  17. pare slow bo noc idzie i spac trzeba
    zgadzam się z twoim wpisem lecz patrze na to jako czlowiek zatroskany frekwencja wyborcza i w tym jest problem . frekwencja będzie prawdopodobnie niewysoka a taka gra do końca czyli agitacja w dniu wyborów przez sana swoja intensywność może skłonić większa ilość ludzi do glosowania .
    przy naszej przeważnie niskiej frekwencji 2 dni na ostudzenie emocji zmniejsza procent potencjalnych wyborców przy urnach .
    widzę oczywiscie tez zalety ciszy wyborczej ale o tym może kiedy indziej .

  18. pare slow bo noc idzie i spac trzeba
    zgadzam się z twoim wpisem lecz patrze na to jako czlowiek zatroskany frekwencja wyborcza i w tym jest problem . frekwencja będzie prawdopodobnie niewysoka a taka gra do końca czyli agitacja w dniu wyborów przez sana swoja intensywność może skłonić większa ilość ludzi do glosowania .
    przy naszej przeważnie niskiej frekwencji 2 dni na ostudzenie emocji zmniejsza procent potencjalnych wyborców przy urnach .
    widzę oczywiscie tez zalety ciszy wyborczej ale o tym może kiedy indziej .

  19. pare slow bo noc idzie i spac trzeba
    zgadzam się z twoim wpisem lecz patrze na to jako czlowiek zatroskany frekwencja wyborcza i w tym jest problem . frekwencja będzie prawdopodobnie niewysoka a taka gra do końca czyli agitacja w dniu wyborów przez sana swoja intensywność może skłonić większa ilość ludzi do glosowania .
    przy naszej przeważnie niskiej frekwencji 2 dni na ostudzenie emocji zmniejsza procent potencjalnych wyborców przy urnach .
    widzę oczywiscie tez zalety ciszy wyborczej ale o tym może kiedy indziej .

  20. pare slow bo noc idzie i spac trzeba
    zgadzam się z twoim wpisem lecz patrze na to jako czlowiek zatroskany frekwencja wyborcza i w tym jest problem . frekwencja będzie prawdopodobnie niewysoka a taka gra do końca czyli agitacja w dniu wyborów przez sana swoja intensywność może skłonić większa ilość ludzi do glosowania .
    przy naszej przeważnie niskiej frekwencji 2 dni na ostudzenie emocji zmniejsza procent potencjalnych wyborców przy urnach .
    widzę oczywiscie tez zalety ciszy wyborczej ale o tym może kiedy indziej .

  21. Matkakurka
    Zgoda ! Ale pomyśl tak na spokojnie.
    Czy Ty jak drogowcy nie spodziewasz się co roku
    zimy ? 😉
    W zasadzie świetnie Cię rozumiem ale gdzie tutaj
    jest tzw. myślenie perspektywiczne ? Mogłeś się
    zabezpieczyć i dać spoty wyborcze z datą piątkową
    i mogliby cię pocałować tam gdzie pokazano
    rolnikom w superekspresie.
    Nie wiem może funkcjonujesz inaczej ale np. jeżeli
    wkurza mnie durny znak drogowy to płacę 2 dychy
    chuliganom i na drugi dzień mam spokój. Ty raczej
    wsciekałbyś się dopiero wtedy gdybyś dostał mandat.
    Poprę twoją akcję walki z ciszą 😉
    pozdrawiam

  22. Matkakurka
    Zgoda ! Ale pomyśl tak na spokojnie.
    Czy Ty jak drogowcy nie spodziewasz się co roku
    zimy ? 😉
    W zasadzie świetnie Cię rozumiem ale gdzie tutaj
    jest tzw. myślenie perspektywiczne ? Mogłeś się
    zabezpieczyć i dać spoty wyborcze z datą piątkową
    i mogliby cię pocałować tam gdzie pokazano
    rolnikom w superekspresie.
    Nie wiem może funkcjonujesz inaczej ale np. jeżeli
    wkurza mnie durny znak drogowy to płacę 2 dychy
    chuliganom i na drugi dzień mam spokój. Ty raczej
    wsciekałbyś się dopiero wtedy gdybyś dostał mandat.
    Poprę twoją akcję walki z ciszą 😉
    pozdrawiam

  23. Matkakurka
    Zgoda ! Ale pomyśl tak na spokojnie.
    Czy Ty jak drogowcy nie spodziewasz się co roku
    zimy ? 😉
    W zasadzie świetnie Cię rozumiem ale gdzie tutaj
    jest tzw. myślenie perspektywiczne ? Mogłeś się
    zabezpieczyć i dać spoty wyborcze z datą piątkową
    i mogliby cię pocałować tam gdzie pokazano
    rolnikom w superekspresie.
    Nie wiem może funkcjonujesz inaczej ale np. jeżeli
    wkurza mnie durny znak drogowy to płacę 2 dychy
    chuliganom i na drugi dzień mam spokój. Ty raczej
    wsciekałbyś się dopiero wtedy gdybyś dostał mandat.
    Poprę twoją akcję walki z ciszą 😉
    pozdrawiam

  24. Matkakurka
    Zgoda ! Ale pomyśl tak na spokojnie.
    Czy Ty jak drogowcy nie spodziewasz się co roku
    zimy ? 😉
    W zasadzie świetnie Cię rozumiem ale gdzie tutaj
    jest tzw. myślenie perspektywiczne ? Mogłeś się
    zabezpieczyć i dać spoty wyborcze z datą piątkową
    i mogliby cię pocałować tam gdzie pokazano
    rolnikom w superekspresie.
    Nie wiem może funkcjonujesz inaczej ale np. jeżeli
    wkurza mnie durny znak drogowy to płacę 2 dychy
    chuliganom i na drugi dzień mam spokój. Ty raczej
    wsciekałbyś się dopiero wtedy gdybyś dostał mandat.
    Poprę twoją akcję walki z ciszą 😉
    pozdrawiam

  25. Yosarian
    Nie za bardzo rozumiem, nie chciałem być złośliwy,
    ten protest wygląda identycznie jak gdyby ktoś przyszedł w sylwestra do spożywczego i klął że
    zamknięty.
    Przepis jest głupi moim zdaniem, a jeżeli nikt nie
    stara się go zmienić to albo trzeba radzić sobie we własnym zakresie albo tworzyć listę z podpisami.
    Pierwszy raz spotykam się z tak silną negacją ciszy wyborczej – znaczy to niezbicie o tym że społeczeństwo nie jestusatysfakcjonowane
    zarówno kampanią jak kandydatami.

  26. Yosarian
    Nie za bardzo rozumiem, nie chciałem być złośliwy,
    ten protest wygląda identycznie jak gdyby ktoś przyszedł w sylwestra do spożywczego i klął że
    zamknięty.
    Przepis jest głupi moim zdaniem, a jeżeli nikt nie
    stara się go zmienić to albo trzeba radzić sobie we własnym zakresie albo tworzyć listę z podpisami.
    Pierwszy raz spotykam się z tak silną negacją ciszy wyborczej – znaczy to niezbicie o tym że społeczeństwo nie jestusatysfakcjonowane
    zarówno kampanią jak kandydatami.

  27. Yosarian
    Nie za bardzo rozumiem, nie chciałem być złośliwy,
    ten protest wygląda identycznie jak gdyby ktoś przyszedł w sylwestra do spożywczego i klął że
    zamknięty.
    Przepis jest głupi moim zdaniem, a jeżeli nikt nie
    stara się go zmienić to albo trzeba radzić sobie we własnym zakresie albo tworzyć listę z podpisami.
    Pierwszy raz spotykam się z tak silną negacją ciszy wyborczej – znaczy to niezbicie o tym że społeczeństwo nie jestusatysfakcjonowane
    zarówno kampanią jak kandydatami.

  28. Yosarian
    Nie za bardzo rozumiem, nie chciałem być złośliwy,
    ten protest wygląda identycznie jak gdyby ktoś przyszedł w sylwestra do spożywczego i klął że
    zamknięty.
    Przepis jest głupi moim zdaniem, a jeżeli nikt nie
    stara się go zmienić to albo trzeba radzić sobie we własnym zakresie albo tworzyć listę z podpisami.
    Pierwszy raz spotykam się z tak silną negacją ciszy wyborczej – znaczy to niezbicie o tym że społeczeństwo nie jestusatysfakcjonowane
    zarówno kampanią jak kandydatami.